Dzisiaj Jesse i Rich przeprowadzają wywiad z Karelem Tlustakiem, założycielem i dyrektorem generalnym zautomatyzowanego narzędzia reklamowego — ROI Hunter. Zagłęb się w remarketing dla małych firm
Transkrypcja
Jesse: Miłego piątku, Richardzie.
Richard: Co się dzieje, Jesse, jak się masz?
Jesse: Dobrze. Dobrze. Mamy dobry dzień tutaj w San Diego.
Richard: Nam też się wyjaśniło.
Jesse: Tak. Wyszliśmy też z wiru polarnego, z którym zmagała się reszta kraju.
Richard: Nie tęsknisz za Minnesotą zbytnio.
Jesse: Nie, no cóż, San Diego to nasz dom. Wszystko w porządku. Dzisiaj to ciekawe, bo będziemy mówić o remarketingu, więc robimy wersję podcastową remarketingu. Trafiamy do ludzi z tym samym przekazem w kółko. W wielu naszych podcastach w reklamach wspomina się o remarketingu na Facebooku. Myślę, że to autentyczna uwaga do podcastu.
Richard: Dla innych rodziców, takich jak my. Wiedzą, że nie można powiedzieć czegoś dzieciom tylko raz. Jesteście naszą rodziną i chcemy wam pomóc, i tak to działa. To jeden z najskuteczniejszych sposobów na zwiększenie sprzedaży, dotarcie do osób, które były w waszym sklepie, ale nic nie kupiły. Dlatego chcemy to powtórzyć jak najwięcej i mamy gościa w programie, który musi być w tym najlepszy.
Jesse: Zdecydowanie, chodzi o to, żeby powtarzać ten sam komunikat, tak jak uczysz swoje dzieci. Podnieś krzesło, podnieś krzesło, podnieś krzesło. Remarketing działa w ten sam sposób – ciągle pokazujesz produkt ludziom, a oni w końcu go kupią. Dzisiaj chcemy zaprosić naszych gości, Karela Tlustaka. Karel. Chyba trochę przeinaczyłem nazwisko. A jak się masz?
Karel: Prawie się zgadzało.
Jesse: Ćwiczyłem, ale dam radę.
Karel: Mam skomplikowane imię.
Richard: Kolejny przykład konieczności ciągłego powtarzania tych samych czynności.
Jesse: Podoba mi się. Podoba mi się. Super. No więc, Karel, dzwonisz z Czech. Jeśli ktoś się zastanawia, jaki to akcent, to właśnie ten. Karel, opowiedz nam trochę o sobie. Skąd się tu wziąłeś? Jak się tu znalazłeś?
Karel: Tak, dziękuję za zaproszenie. Słuchaj, jestem prezesem ROI Hunter, firmy partnerskiej Facebooka i Google. Zarządzamy pół milionem kampanii, więc mógłbym ci powiedzieć coś o remarketingu. Ale tak naprawdę jesteśmy tu po prostu po to, by szukać lepszego zwrotu z inwestycji (ROI) dla twoich klientów. Dlatego właśnie jesteśmy ROI Hunter.
Jesse: Super. Zauważyłem, że twój tytuł też brzmi Chief Hunter. Podoba mi się. (śmiech)
Karel: Teraz jestem Łowcą Zwrotów z Inwestycji (ROI), ale myślę, że za parę godzin będę Łowcą Piwa (śmiech). Jest godzina 8 rano, właściwie to jest godzina popołudniowa.
Jesse: Jest piątek, więc doceniam, że zostałeś i nie ma powodu, dla którego nie mógłbyś mieć przed sobą piwa podczas podcastu. Właśnie w tym tkwi piękno.
Karel: Nie miałem tego pomysłu. (śmiech)
Richard: Dla nas też jest trochę za wcześnie.
Jesse: Świetnie. Jesteś prezesem ROI Hunter, ale wracając do tematu, nie zacząłeś tego robić ot tak. Jak zacząłeś swoją przygodę ze światem marketingu cyfrowego?
Karel: Tak, 10 lat temu założyłem agencję agencyjną i pracowaliśmy z bardzo małymi klientami w Europie, wieloma firmami e-commerce. To ja stworzyłem dla nich pierwsze kampanie na Facebooku i w AdWords. Ale ponieważ mieliśmy teraz coraz więcej klientów, w naszej firmie pracuje prawie dwieście osób, chcieliśmy się rozwijać poprzez partnerstwo z Ecwid. Więc świetlana przyszłość przed nami.
Jesse: I świetlana przyszłość dla wszystkich słuchaczy, jeśli wszyscy będą podążać za tobą. Więc miałbyś agencję, nie rozrósłbyś się tylko z kilkoma znajomymi do 200. W czym się specjalizowałeś? Czy to były reklamy na Facebooku i w Google, jak udało ci się tak urosnąć?
Karel: Słuchaj, tak naprawdę to była tylko agencja, dopóki nie wydarzyło się coś ciekawego – mieliśmy grupę programistów. Mam doświadczenie w programowaniu i odtworzyliśmy wiele wewnętrznych narzędzi, aby usprawnić marketing i poprawić pracę naszych klientów. Ale potem Facebook nas zauważył. Zadzwonili do mnie i powiedzieli: „Hej, przyjeżdżajcie do Londynu, pokażcie nam, co macie, jeśli zauważycie jakąś ciekawą aktywność w naszym IDI”. Przyjechaliśmy i zorientowałem się, że to jakiś konkurs, czyli program Facebook Accelerator, który polegał na połączeniu interesujących firm, które wybrali. Wybrali nas, ponieważ podobało im się to, co robiliśmy, i przez pół roku współpracowaliśmy z ich inżynierami, specjalistami ds. produktów i zespołami handlowymi. I zrobiliśmy wiele, ponieważ byliśmy najszybsi. Wygraliśmy ten program i pod koniec 2014 roku zostaliśmy oficjalnym partnerem marketingowym. Można więc powiedzieć, że jesteśmy produktem Facebooka.
Jesse: Super. To jest super.
Richard: Nie są to najgorsi partnerzy, jakich można mieć. (śmiech)
Jessego: To niesamowite. Więc budowaliście narzędzia wewnętrznie i dla ludzi, którzy nimi nie są
Karol: Tak, dokładnie. Ale wyobraźcie sobie, że pracowaliśmy z wieloma
Jesse: Och, idealnie. Podoba mi się ta historia, bo myślę, że właśnie na tym polega Ecwid. Wykorzystuje technologię korporacyjną, a następnie ją pakuje i ułatwia mniejszym firmom korzystanie z niej. Może dlatego pracujemy razem nad tym podcastem, mamy ten sam cel. To niesamowite. Tak, więc narzędzie to w zasadzie… ROI Hunter, a tak przy okazji, dla pełnej informacji, ja również używam tego narzędzia w Ecwid, zarządzając naszą reklamą. Myślę, że jest całkiem fajne. Zobaczmy, jak możemy to opisać z perspektywy użytkownika? Zasadniczo łączysz się z katalogiem produktów dla ludzi, a potem… Czy możesz opisać trochę magii, która dzieje się za kulisami?
Karel: Myślę, że magia zaczyna się od danych, które posiadamy, ponieważ zarządzamy pół milionem kampanii. Wiesz, co działa dla jakiego typu klientów. Po prostu analizujemy Twoją stronę internetową, bierzemy katalogi produktów, które posiadasz, i tworzymy struktury kampanii na Facebooku i Google, aby zapewnić Ci kompleksową obsługę, a następnie ustalamy budżet i upewniamy się, że maksymalnie go wykorzystujesz.
Jesse: Rozumiem. W przeciwieństwie do agencji, ludzie korzystają z agencji Delton, ponieważ zazwyczaj rozmawiając z kimś, mówisz: „Popraw moje wyniki i oto kilka pomysłów, co moglibyśmy zrobić”. W zasadzie masz narzędzie, które robi to automatycznie.
Karol: Tak, to prawda. Masz pulpit nawigacyjny, ustalasz budżet, widzisz wydajność i cała magia dzieje się na
Richard: Jeszcze raz, na wypadek gdyby ktoś nie słuchał któregoś z poprzednich odcinków. Dotyczy to kanałów, które masz w swoim sklepie. Dopóki masz już ceny, zdjęcia i opisy, nie musisz robić nic więcej poza ustaleniem budżetu i obserwowaniem postępów kampanii. Nie chodzi o tworzenie nowych materiałów reklamowych, prawda? To nie jest jak zagrywka SEO.
Karel: Tak, dokładnie. Bierzesz swoje produkty, a my dbamy o to, aby osoby, które je odwiedziły, zobaczyły je w różnych kanałach, na różnych platformach, takich jak Facebook, Instagram, Google czy strona internetowa. Dbamy o to, aby wyświetlać produkty z odpowiednią częstotliwością i nie bombardować ich zbyt mocno. Jednocześnie chcemy, żeby zapadli im w pamięć, prawda? Jak powiedziałeś, musisz to powtarzać dzieciom, żeby w końcu zrobiły to, czego chcesz.
Richard: Więc bez wchodzenia zbyt głęboko, bo jeśli robisz to tak długo i robisz pół miliona kampanii, prawdopodobnie możesz całkowicie to przejść, przejść dalej, Jesse i ja nawet odpowiedzieliśmy na to, ale w ten sposób
Karol: Tak, myślę, że dla większości jest to spore wyzwanie
Jessego: To bardzo dobra, ważna kwestia, ponieważ szczególnie wraz z rozwojem technologii mobilnych wiele razy ludzie, którzy szukają, wyszukują na urządzeniach mobilnych, ale są w ruchu lub są zajęci, więc tak wyglądają. Zakupy nie odbywają się tak często na urządzeniach mobilnych, jak na komputerach stacjonarnych, ponieważ musisz wpisać cały adres i wszystkie informacje o karcie kredytowej. Tak więc, jeśli ktoś szuka Twojego produktu, szuka na telefonie komórkowym i oczywiście jest zalogowany na Facebooku i Instagramie, bo prawie wszyscy są, a kiedy wróci do domu, może jest w pracy. Są raczej w fazie zakupów, ponieważ mogą siedzieć na krześle i mieć portfel i kartę kredytową tuż obok siebie, a wtedy Twoja reklama może im się wyświetlić. Gdziekolwiek się znajdują, jeśli korzystasz z Facebooka, a więc na Facebooku, na Instagramie. A jeśli dodasz także Google, będziesz dostępny w prawie każdej witrynie w Internecie, więc
Richard: Wspomniałeś też o częstotliwości i czasie. Wracając do naszego wcześniejszego żartu o wielu punktach styku i tym podobnych. Czy wykorzystujesz w większości sztuczną inteligencję Facebooka, czy też jest to kombinacja informacji, które posiadasz we wszystkich tych kampaniach? Jak ustalasz właściwy czas i liczbę wyświetleń tego kanału?
Karel: Tak, to dobre pytanie, bo oczywiście Facebook ma sztuczną inteligencję, Google też, ale potrzebują wystarczającej ilości danych. Mogą naprawdę zdecydować: „OK, muszę zrobić XYZ”. Widzimy, że małe firmy nie mają wystarczająco dużego ruchu na swojej stronie internetowej. Ich sieć nie jest w stanie pracować wystarczająco długo. Dlatego zdecydowanie wykorzystujemy wiedzę, którą mamy od wszystkich tych klientów, od pół miliona kampanii, aby stworzyć strukturę zgodną z najlepszymi praktykami, które widzimy i które sprawdzają się u innych klientów. Staramy się wykorzystywać sztuczną inteligencję Facebooka i Google w jak największym stopniu. Dzięki temu zapewniamy po prostu zwrot z inwestycji (ROI).
Jesse: A piękne jest to, że wy w rzeczywistości łączycie te dwie rzeczy. Zgadza się.
Karel: Ponieważ widzę, że niezwykle ważne jest jak najszybsze przyciągnięcie uwagi klienta, ponieważ chcesz, aby klient był w odpowiednim nastroju, kiedy myśli „Czy powinienem to kupić, czy nie?”. Jeśli dotrzesz do niego we wszystkich możliwych miejscach, zwiększysz swoje szanse na pozyskanie go.
Richard: Tak, bo ktoś próbuje się przed nimi ukryć. Więc równie dobrze możesz ich jak najszybciej ponownie przed nimi ukryć. Brzmi jak…
Karel: To jest dość ważne.
Jesse: I zauważyłeś, że oczywiście im szybciej, tym lepiej. Więc jeśli ktoś odwiedzi tę stronę i porzuci koszyk albo po prostu przejdzie do produktu i nie kupi, to właśnie wtedy rozpoczyna się proces. Zgadza się?
Karel: Tak, zgadza się. A jeśli odwiedzają wiele produktów, staramy się oszacować, które z nich najbardziej przyciągają ich uwagę, aby mogli to zobaczyć nawet na Facebooku, gdzie widzisz wiele produktów i po prostu czekasz, aż będziesz mógł wybrać dla nich, i na Facebooku w formie karuzeli. Widzisz wiele produktów, po prostu przesuwasz i wybierasz. Facebook jest tak sprytny, że dodaje nawet więcej produktów, których nawet nie odwiedziłeś, ale widzi na tej stronie, że te produkty są interesujące dla innych, dla osób o podobnych profilach do twojego.
Jesse: Podoba mi się. Okej. Więc jeśli odwiedzisz dwa produkty, możesz zobaczyć reklamę karuzelową na Facebooku lub Instagramie z pięcioma produktami i zasadniczo Facebook wie o tym, bo widział, że inni kupują na twojej stronie.
Karel: Tak, to prawda.
Richard: To prowadzi mnie do kolejnego pytania. Jeśli prowadzisz kampanię retargetingową i ktoś w końcu dokonuje zakupu, czy sprzedawca musi coś zrobić, czy też powinien przerwać kampanię i ewentualnie przejść do innych produktów?
Karel: Domyślnie wstrzymuje kampanię. Jeśli dysponujesz dużym budżetem i wiemy, że go nie wydamy, to oczywiście staramy się dotrzeć do osób podobnych do Twoich klientów i ewentualnie retargetować do osób podobnych do tych, które coś kupiły. I znowu, to właśnie tutaj Facebook ma wiele informacji, ponieważ wyobraź sobie, że na przykład Facebook wie, że iPhone'a 9 kupili użytkownicy iPhone'a 8, co jest silnym sygnałem, że powinniśmy dotrzeć do osób bez iPhone'a 8. My mamy iPhone'a 9. Za tym stoi więc mnóstwo sztucznej inteligencji, która dobiera odpowiednie produkty do odpowiednich osób. I tu właśnie po prostu bawisz się budżetem. Wszystko dzieje się jak magia. Po prostu mówisz: „Hej, okej, jestem z tego zadowolony. Zwiększę budżet”.
Jessego: Takie niesamowite. Nie zdawałem sobie z tego sprawy. Wykracza to nawet poza remarketing, który oznacza, że klienci musieli zobaczyć produkt, a następnie ponownie mu go pokazać. Ale miałeś także możliwość kierowania reklam do osób wyglądających jak ci sami klienci.
Karol: Tak, to zależy tylko od budżetu.
Jessego: Dobra. W porządku. Wspaniały.
Karol: Oczywiście remarketing zapewnia najlepszy zwrot z inwestycji, prawda? Dlatego zdecydowanie sugeruję zacząć od mniejszego budżetu. Czy udało Ci się pozyskać najlepiej obiecujących klientów, a następnie stopniowo je zwiększać, w zależności od uzyskanego wyniku? Jesse: Jakie jest minimum… Wiele osób nie zajmowało się wcześniej reklamą. Jaki jest minimalny budżet, od którego mogliby zacząć remarketing? Karel: Ale to w dużej mierze zależy od ruchu w witrynie. Właściwie potrzebujemy wystarczającej liczby ludzi, aby w ogóle wydać budżety. Więc zatrzymałbym to 10 dolarów,
Jesse: Tak, myślę, że to dobra rada. Ludzie często się denerwują, ale wszystko wymaga czasu. Zwłaszcza w tym przypadku, ponieważ to uczenie maszynowe i algorytmy próbują znaleźć sposób, żeby… wiesz, dopóki nie znajdziesz większej liczby kupujących, musisz znaleźć przynajmniej jedną lub dwie osoby, które to zrobią. A to zajmuje czas. To dobra rada. Co jeszcze powinni wiedzieć sprzedawcy, zanim zaczną?
Karel: Myślę, że ważne jest, aby wiedzieć, że jesteśmy bardzo transparentni i że Twoi klienci płacą bezpośrednio Google i Facebookowi. Ale oczywiście muszą założyć konto, założyć stronę, a my zrobimy to za nich. Ze względu na nasze urządzenie nie bylibyśmy transparentni i wtedy nie płaciliby bezpośrednio Facebookowi i Google. Myślę więc, że powinni po prostu to skonfigurować i uzbroić się w cierpliwość. To podwójna rada, którą bardzo często otrzymujemy: po prostu zakładasz konto i oczekujesz, że stanie się jakiś cud, a on nie nadchodzi, i teraz są trochę zdenerwowani. Więc zaczynasz coś zmieniać. Nie, po prostu poczekaj tydzień. To naprawdę minimum.
Jesse: To magia, ale nie spodziewaj się cudów.
Karel: Można spodziewać się cudów, ale po dwóch tygodniach (śmiech).
Jesse: Podoba mi się. Tak. Okej. Nie, cierpliwość jest ważna i myślę, że proces konfiguracji też, jak wspomniałeś, tak, będziesz musiał założyć kilka kont. Musisz się zalogować, musisz podać numer swojej karty kredytowej w Google i na Facebooku. Spodziewaj się tego, prawda? To magia. Ale wiesz, są też kroki. Jest kilka rzeczy do zrobienia i trzeba być cierpliwym. Myślę też, że mamy kilka różnych promocji, żeby zachęcić ludzi. Wiem, że jeśli słyszałeś promocję na początku podcastu, to są pewne promocje. Jakiego rodzaju promocje można uzyskać dzięki ROI Hunter dla Google i Facebooka?
Karel: No cóż, znajomi z Facebooka dali nam darmowe kupony dla reklamodawców AI. Ale powinni się pospieszyć, bo z tego co wiem, promocja jest ograniczona do końca lutego. Zgadza się? Tak.
Jesse: A dla tych, którzy tego słuchają, Facebook nie zawsze przyznaje tam punkty. Są trochę napięci, więc jeśli myślisz, że to będzie trwało wiecznie i ja mogę, to mogę poczekać. Tak nie jest. Koniec lutego to sztywny termin, więc jeśli słuchasz tego w lutym, wciąż masz czas. Jeśli słuchasz tego później w roku, prawdopodobnie jest już za późno.
Richard: Jeszcze nie za późno, żeby z tego skorzystać. Tylko za późno, żeby dostać to za darmo.
Jesse: Jasne, jasne. Nie potrzebujesz darmowych pieniędzy, żeby dobrze prosperować w swojej firmie, ale jeśli chcesz darmowych pieniędzy, zrób to teraz.
Richard: Tak, możesz. Poza tym staramy się to powtarzać za każdym razem. Są reklamowani, zarabiają na reklamodawcach, więc wracając do twojego argumentu, Karel, chcą, niezależnie od tego, jak niski jest twój budżet na początku, pokazać ci sukces. Bo jeśli wpłacisz 10 dolarów, to ja tego nie zrobię, wymyślę jakąś kwotę. Chcą ci dać co najmniej 12 albo jakąś wyższą kwotę niż ta, którą im zapłaciłeś, więc wracasz i dajesz im więcej pieniędzy, a potem, jak opisałeś, powinni, gdy zdobędziesz więcej danych, zwiększyć wydatki na reklamy, dopóki zwrot z inwestycji będzie się utrzymywał, stale rosnąć i monitorować kampanie. Mam jedno pytanie. Chociaż płacisz bezpośrednio Facebookowi i Google'owi i musisz założyć te konta, to i tak zarządzasz tym za pośrednictwem ROI Hunter, tak?
Karel: Tak. To dla ciebie prostsze, bo nie musisz tworzyć kanału, konta Google, konta handlowego na Facebooku i tak dalej, ani tworzyć wszystkich tych kampanii. Dlatego dużo analizujemy w zapleczu. Korzystamy ze struktur kampanii, które znamy z tych pół miliona kampanii. To właśnie robimy dla ciebie, ale zawsze możesz zajrzeć do natywnego interfejsu Facebooka i Google i zobaczyć, co zostało stworzone i jak to działa. Ale zazwyczaj łatwiej jest po prostu ustalić budżet i myśleć o tym bardziej kompleksowo, bo wiem, że małe firmy e-commerce mają tak wiele na głowie, że nie mają czasu, żeby spędzać czas na Facebooku i Google i zarządzać swoimi kampaniami. Muszą być innowacyjne i zapewniać klientom dobrą obsługę. Zgadza się.
Jesse: Zdecydowanie. A dla osób, które nie zalogowały się do Google Ads ani menedżera reklam na Facebooku, może to być trochę przytłaczające. Jest tam mnóstwo informacji, mnóstwo opcji. Dlatego to mi się podoba. ROI Hunter znacznie to ułatwił. Ale można też zalogować się na swoje konta, nawet na konta natywne, jeśli się chce. Myślę, że to całkiem, całkiem fajna opcja. Rich, czy masz jakieś ostatnie pytania do Karela, zanim się rozłączymy?
Richard: O rany. Chodzi mi o to, że zawsze trudno jest zakończyć podcast, bo kiedy mamy kogoś z tak ogromną wiedzą w głowie, mam wrażenie, że ciągle zadają mi pytania. Chciałbym po prostu zapytać: co polecasz ludziom, żeby po prostu zrobili pierwszy krok?
Karel: Cóż, pierwszy krok to zacząć, prawda? Muszą wejść na Twoją stronę główną i znaleźć remarketing na Facebooku i Google w sekcji marketingu, a potem to już całkiem proste. Wystarczy przejść przez kolejne kroki, żeby to zobaczyć. Wystarczy utworzyć stronę konta i to wszystko.
Jesse: Podoba mi się.
Karel: I jeszcze raz powtórzę, bądź cierpliwy.
Jesse: Remarketingowałeś przekaz dla cierpliwych. Podobało mi się to. Wszyscy powinni pamiętać: start z ROI Hunter. Jest w dziale aplikacji w Ecwid, w dziale marketingu i cierpliwości, prawda? Karel, jeśli ludzie chcieliby dowiedzieć się więcej o Tobie i Twoich firmach, czy jest jakieś inne miejsce, do którego mogliby się udać?
Karel: Tak. Mogą wyszukać w Google ROI Hunter albo po prostu wpisać roihunter.com i zobaczą. Osiągnęliśmy sukces u bardzo dużych klientów. Jednocześnie jest to narzędzie, z którego mogą korzystać w małych firmach.
Jessego: Och, to jest idealne. Cóż, z podcastem tutaj, Ecwid
Richard: Super. Dzięki, Karel. Miłego weekendu. Wyjdź i ciesz się piątkiem.
Jesse: Do dzieła.
Karol: Tak, nie mogę się doczekać. Dziękuję bardzo, że mnie masz.
Richard:
Jesse: Dziękuję.





