Ekwid
Pokaż Uwagi
- Pasja kontra zysk
- Tworzenie treści jest tutaj kluczowe, a Ty chcesz cieszyć się dniem w pracy.
- Duże rynki a nisza
- Trendy produktów i mody
- Cena i marża zysku określają opcje reklamy
- Produkcja, Dropshipping,
Druk na żądanie, Patenty
Transkrypcja
Jesse: Co się dzieje, Richie?
Richard: Co się dzieje, Jesse? Znów ten dzień?
Jesse: Zgadza się. I witam wszystkich słuchaczy, dziś mamy specjalny program. To program Jessiego i Richiego. Bez gości. Tylko my rozmawiamy z wami, do was, jak sądzę, z wami. Mam nadzieję. Dobrze. Mamy dziś mnóstwo interesujących informacji. Mam nadzieję, że będą interesujące; mamy mnóstwo informacji w drodze. Ale chcemy odpowiedzieć na podstawowe pytanie, które ludzie do nas kierują: Co sprzedawać online? Co powinienem sprzedawać online? Dostajemy to pytanie cały czas. Widzę to w Ecwid, na forach i w pytaniach. Tak naprawdę nie wiedzieli, co chcą sprzedawać online.
Richard: Tak, oglądali wczoraj Shark Tank czy coś, strasznie się podekscytowali. Szukali w internecie: „Jak się sprzedaje online? Chcę to zrobić. Aha, muszę coś konkretnego sprzedać, co mam wybrać?”
Jesse: Myślę, że dla niektórych słuchaczy to nie był problem. Pomysł kiełkował w twojej głowie i pierwszą rzeczą, jaką zrobiłeś, było kupienie domeny, prawdopodobnie około pięciu domen. Z niektórych prawdopodobnie będziesz musiał zrezygnować po pierwszym roku. Ale twoje marzenie zaczęło się od produktu i domeny. Miałeś cały pomysł w głowie i byłeś gotowy do działania. Niektórzy zaczynają od marzenia: „Chcę po prostu sprzedawać online , ale nie jestem do końca pewien, co chcę sprzedawać online”. Albo jesteś pośrodku i myślisz: „Mam kilka pomysłów, ale chcę zobaczyć, co robią inni, bo chcę sprzedawać więcej online”. Tak czy inaczej, Rich, gdzie się tu znajdujesz?
Richard: Gdy nasi słuchacze usłyszą dalszy rozwój sytuacji, istnieją argumenty za obydwoma rozwiązaniami. Wierzę w pasję, ale wierzę też, że trzeba dołożyć należytej staranności w swoich badaniach, aby wiedzieć, że istnieje wystarczająco duży rynek, aby faktycznie osiągać zyski dzięki swojej pasji, ponieważ musisz stworzyć tak wiele rzeczy. Musisz zająć się treścią. Treść to koszt wejścia
Jesse: Tak. Cofnijmy się na chwilę. Mówimy o różnicy między pasją a zyskiem. Można na to spojrzeć z kilku różnych punktów widzenia, prawda? Jak wspomniał Rich, czy masz do tego pasję? To naprawdę dobry punkt wyjścia. Bo będziesz tworzyć mnóstwo treści. Są zdjęcia, filmy, posty na blogu, musisz pisać e-maile, musisz tworzyć mnóstwo treści dla tej firmy. A jeśli ci się to podoba, to wspaniale. Więc twoja córka prawdopodobnie będzie się świetnie bawić, szyjąc tutu dla Lulu, bo kocha swojego psa i uwielbia tutu.
Richard: Prawdopodobnie mu się to nie spodoba.
Jesse: On w ogóle nie doceni tego biznesu. (śmiech) Mogłaby zostać gwiazdą Instagrama i pewnie straciłaby część zysków z tego tytułu.
Richard: Lepsze smakołyki.
Jesse: Okej. Dodatkowe prześcieradła dla Lulu, ale poza tym nie przynosi to zbyt dużych zysków. Ale to świetny projekt z pasji. Ty i twoja rodzina będziecie się tym cieszyć. Więc generalnie powiedziałbym, że świetnie jest zacząć z pasją. Więc jeśli to kochasz, będziesz się lepiej bawić. Tworzenie zawartości może być częścią twojego życia. Kilka przykładów, które mieliśmy w podcaście. Jak Kent Rollins, myślę, że naprawdę budzi się rano i jest super podekscytowany gotowaniem na ognisku. Tak. Więc pasja nie jest problemem. Jest gorąco, gotujemy na zewnątrz. Jest w tym pasja i przebija się w filmach i przebija. Mieliśmy Kissed by a Bee, Akilę, która pochodzi z rodziny uprawiającej naturalną, organiczną żywność na farmie. To był taki rodzinny przepis, jak sądzę, na ten krem. To projekt z pasji. Ułatwia butelkowanie i radzenie sobie ze wszystkimi problemami związanymi z prowadzeniem firmy. Kogo jeszcze tam mieliśmy?
Richard: Mieliśmy maszyny Millera.
Jesse: Maszyny Millera. Tak jakby grał w orkiestrze, prawda? Czyli te małe trójkąty i czy to był symbol palca, czy coś w tym stylu?
Richard: Miał kilka różnych produktów. Głównie chodziło o konkretny trójkąt perkusisty w orkiestrze. Jasne. Bardzo wyspecjalizowany. Ale człowieku, on nawet jedzie w trasę, sprawdza niektóre z tych orkiestr. To dopiero pasja.
Jesse: I pracuje w orkiestrze. Może tworzyć treści, odwiedzając inne orkiestry na całym świecie. To projekt z pasji. Będzie czerpał z tego przyjemność częściej. Zawsze uważam, że najlepiej zacząć od pasji, ale nie poprzestawajmy na tym. Pasja jest świetna, kiedy jesteś w pracy i wstajesz wcześnie rano, a potem kładziesz się spać późno. Ale jesteśmy w San Diego. Ludzie kochają surfować, prawda? Więc grupa surferów mówi: „Hej, chcę po prostu surfować, surfować cały ranek, a godzinę wieczorem pracować nad moim surfingowym biznesem”. I to jest świetne, ale nie jesteś pierwszym, który wpadł na ten pomysł. Tak, kochasz surfować. To jest świetne. Oto, czego potrzebujesz, żeby uprawiać surfing. Potrzebujesz pianki, deski surfingowej, może wosku. Co jeszcze? To właściwie wszystko.
Richard: Trochę fal. Gdybyś mógł sprzedawać fale, byłoby wspaniale.
Jesse: Świetny pomysł. Jeśli potrafisz sprzedawać fale, to w porządku, jest tam dla ciebie biznes. Myślę, że ludzie nad tym pracują. Ale wchodzisz na bardzo zatłoczony rynek, na którym jest mnóstwo ludzi kochających ten konkretny styl życia, pasjonujących się nim, a konkurencja jest naprawdę ostra. Doceniam te wysiłki. Mnóstwo ludzi produkuje deski surfingowe, mnóstwo ludzi produkuje pianki, rynek nie jest ogromny, więc wchodzisz na bardzo zatłoczony rynek. Uważaj więc z tą pasją.
Richard: Tak, rozumiem, że to byłoby ciągłe kombinowanie, czy grać adwokata diabła, czy może wyjątki od reguły. Więc może jeśli jesteś już profesjonalnym surferem i masz już grono obserwujących, to świetnie, wszystko będzie dobrze. Musisz tylko mieć produkt dopasowany do grona obserwujących. Może to być deska surfingowa, może jakiś ręcznik, rozumiesz? To musi być coś wyjątkowego. Do czego ostatecznie zmierzamy?
Jesse: A tak przy okazji, Kelly Slater, jeśli mnie słuchasz, możesz założyć firmę produkującą deski surfingowe. Rozumiem. Nie ma problemu.
Richard: Tak, dokładnie. (śmiech)
Jesse: Ecwid jest w Encinitas, mieszka tam wielu surferów. Mają inne zasady. Możesz założyć firmę surfingową. Ale ty już to zrobiłeś.
Richard: No cóż, i właśnie do tego zmierzamy. To pasja. Jeśli kierujesz się pasją, to dlatego, że wiesz, że życie samo w sobie stawia już wystarczająco dużo wyzwań. Kiedy zakładasz firmę, masz zapasy i mnóstwo innych rzeczy do zrobienia, im bardziej pasjonujesz się swoim produktem i tym, co robisz, tym łatwiej ci będzie przetrwać te najtrudniejsze chwile. Jednocześnie, jeśli skupiasz się wyłącznie na zysku, możesz skończyć w bardzo konkurencyjnej branży, bo jeśli w tej branży jest zysk, to prawdopodobnie będzie tam wielu ludzi. Będą więc wyjątki od reguł i jedno i drugie, a my pokażemy, jak znaleźć te rzeczy i co robić. Ale chcieliśmy po prostu ustawić poprzeczkę w tym podcaście. To są dwa aspekty, na które patrzymy.
Jesse: Tak. Czyli pasja kontra zysk. I jeszcze jeden przykład po stronie pasji, rozmawialiśmy trochę o robieniu na drutach. Załóżmy, że kochasz robić na drutach. Ile kosztuje włóczka, jakieś pięć dolarów? Jak długo wytrzymują druty? Pewnie całe życie. Słyszałem podcast o ludziach zarabiających w branży dziewiarskiej, więc nie powiem, że nie dasz rady, ale jeśli to twoja pasja, będzie ciężko. Przejdziemy do strony zysku. Jeśli chodzi o zysk, chłopcze, znam wielu ludzi, którzy sprzedają ubezpieczenia. Nie jestem pewien, czy ktoś ma prawdziwą pasję do ubezpieczeń, ale wiele osób ich potrzebuje. Na przykład ja myję zęby dwa razy dziennie.
Richard: Jeśli tak, to należą do najlepszych 10%.
Jesse: Pewnie. Jeśli kochasz ubezpieczenia i słuchasz, daj nam znać. Brawo. Prawdopodobnie jesteś w tym naprawdę dobry. Van, mój facet od ubezpieczeń, myślę, że on naprawdę kocha ubezpieczenia i świetnie mu to wychodzi. Ale większość ludzi tak nie robi. Kolejny przykład szczoteczek do zębów. Prawie wszyscy myli zęby przynajmniej raz dziennie, a może nawet dwa razy. Dentyści pewnie mówią, że powinno się to robić trzy razy. Ale ja nie przepadam za szczoteczkami do zębów ani dentystami. Ale jest ta nowa szczoteczka. Quip.
Richard: Mam jeden.
Jesse: Masz jedną? Okej. Może kochasz szczoteczki do zębów. Nie wiem.
Richard: Nie, ale to była prosta rzecz, „Hej, będę kręcić, aż się zatrzyma”. Piszczy i każe mi zmienić ćwiartkę. Piszczy, każe mi zmienić ćwiartkę, piszczy. A potem, kiedy piszczy, piszczy, piszczy i się wyłącza, jakbym miał skończyć. Nie muszę śpiewać „Sto lat” cztery razy, czy ilekolwiek razy jest to zalecane.
Jesse: Tak. Ale rynek szczoteczek do zębów jest ogromny, a w tym przypadku to droga szczoteczka i ludzie, którzy ją stworzyli. Może mają do niej pasję. Mogę się mylić.
Richard: To jednak trafna uwaga, bo właśnie dlatego powiedzieliśmy, że zawsze będą wyjątki od reguły. Mogli bardzo, bardzo łatwo powiedzieć: „To zatłoczony rynek, są wielcy gracze albo faceci z klubem golenia za dolara”. Można więc wziąć coś, co się nie pojawia, może nie ma w tym pasji. To tylko szczoteczka do zębów. Ale ci faceci są nią zafascynowani, a ludzie, którzy jej używają, po prostu to rozumiem. Nowa przychodzi co trzy miesiące. Nowe głowice, nowa bateria. Bum. Dobrze się nosi, po prostu przylega do lustra, gdziekolwiek się udaję, więc nie muszę się martwić, gdzie ją odłożę w tym dziwnym miejscu, kiedy gdzieś podróżuję. Po prostu przylega do lustra. To fantastyczne. Teraz jestem zafascynowany moją szczoteczką do zębów. Nigdy nie zamieniłbym jej na inną.
Jesse: Widzę, że jesteś jak sprzedawca Quipa. Czy możemy dostać link afiliacyjny? Czy możemy tu umieścić link afiliacyjny? Wstawić go jakoś do programu?
Richard: Musimy przenieść tych gości do Ecwid. (śmiech)
Richard: Tak, uczciwie. Czy założyciele Quip mieli do tego pasję? Zgadujemy, że nie. Mogli mówić, że tak, czy coś, ale mogli mieć coś, co nazwałbym chwilową pasją. Może po prostu powiedzieli, że używają innych szczoteczek elektrycznych i pomyśleli: „Musi być lepszy sposób”. I po prostu rzucili się na głęboką wodę i poszli na całość. Można mieć chwilową pasję. Myślę, że jako inny przykład, jest wiele osób, które zajmują się produktami dla dzieci, a problem utrzymuje się przez jakieś sześć miesięcy. Dzieci przechodzą przez różne fazy, a potem dostają przepustkę.
Richard: Albo nie mogą spać, a ty znasz odpowiednią technikę, uśpij je, jeśli twoje dzieci nie mogą spać.
Jesse: To jest obecnie największy problem na całym świecie.
Richard: Och, cofnijmy się myślami do tamtego momentu.
Jesse: Zmiany klimatyczne nawet nie są zauważalne, bo twoje dziecko nie zaśnie. Albo cokolwiek. Może nie masz do tego pasji, jak na przykład widziałem produkt, gdzie dostają dziecko, jak nazywa się to owijanie dziecka? Dziecko, metoda.
Richard: Przyniosę to tutaj, my to przyniesiemy. To takie małe burrito, ale tak się to nie nazywa.
Jesse: Tak, jak małe burrito dla dzieci. (śmiech) Nie masz do tego pasji, ale wynalazłeś, widziałem to u nas, z rzepem. Nie było tego, kiedy moje dzieci były w tym wieku. To genialne. I może nie miałbym pasji do tkanin, rzepów, a nawet niemowląt, poza moimi własnymi, oczywiście, które są najlepsze. Ale naprawdę mógłbym się tym produktem zająć przez dobre sześć miesięcy, kilka lat. Gdyby to było coś w stylu: „Myślę, że mam po prostu lepszy sposób na rozwiązanie problemu”. To też sposób na połączenie pasji i zysku. Nie robię tego tylko dla pieniędzy. Tak naprawdę nie mam do tego pasji.
Richard: Ale może masz pasję do rozwiązania problemu, co doprowadziło do stworzenia produktu, który niekoniecznie cię pasjonuje.
Jesse: Zdecydowanie. Tak. Myślę, że jest na to mnóstwo przykładów. Teraz nawet niekoniecznie tego potrzebujesz. Możesz po prostu powiedzieć: „Hej, po prostu chcę dużego rynku”. Może po prostu chcesz trzymać się czegoś modnego. Mamy wielu klientów na Ecwid. Sprzedają po prostu najnowsze, najmodniejsze rzeczy. Pamiętasz, jak kilka lat temu były fidget spinnery? Wszyscy mieli fidget spinnery. To był najgorętszy produkt może trzy, dwa lata temu. Niesamowite, jak bardzo się rozrósł. Każdy sklep spożywczy miał fidget spinnery, a gdzie teraz można kupić fidget spinnera? Już go nawet nie ma.
Richard: Chyba jedynym miejscem, gdzie je teraz widuję, są targi. Ludzie wciąż mają resztki, które pewnie mieli już dawno temu.
Jesse: Zdecydowanie. Targi branżowe są chyba popularne , bo ludzie chcą kupić prezent dla dziecka. Ale chodzi mi o to, że fidget spinnery były ogromne. Były ogromne przez jakieś dwa lata, a potem zaczęły nurkować naprawdę szybko. I kolejny przykład, który jest niemalże piątym przykładem mini wyścigówek RC z 20-letnim stażem. Małe samochodziki zdalnie sterowane kosztowały jakieś 15-20 dolarów. I były naprawdę popularne przez jakieś dwa święta Bożego Narodzenia.
Richard: Tak. Sprzedałem je na giełdzie. (śmiech)
Jesse: Tak, dokładnie.
Richard: Na szczęście udało mi się wydostać, zanim utknąłem z pudłami.
Jesse: Ty wymyśliłeś ten trend? Wszyscy chcą takich drobiazgów. Można je kupić w Chinach za dolara, a sprzedać w USA za 20 dolców.
Richard: To jedna z zalet Ecwid, nie chodzi o to, że próbujemy przekonać cię do kupowania modnych rzeczy, ale o to, jak szybko możesz otworzyć sklep. Przypomniało mi się, że gdyby Ecwid istniał, kiedy dorastałem, to bym po prostu pomyślał: „O cholera!”. Dosłownie próbowałbym podążać za prawie każdym trendem, jaki teraz jest. Taka była moja osobowość, jak na etapie start-upowym i prawdopodobnie nie miałbym zbyt dużego asortymentu, ale to tylko dla tych z was, którzy mogli już wybrać swój produkt i uwielbiają słuchać podcastu. Można więc nauczyć się techniki tu i tam, strategii tu i tam. Zdecydowanie warto się nad tym zastanowić – jeśli coś jest modne, o ile nie trzeba gromadzić ogromnych ilości towaru w magazynie i nie można się z tym uwinąć. Z Ecwid można otworzyć sklep naprawdę szybko.
Jessego: Pewnie, że możesz. Nie mam zamiaru hejtować modnych produktów. Jest ich mnóstwo. Ogólnie rzecz biorąc, są to firmy krótkotrwałe i utkniesz. To jest jak gra w muzyczne krzesła. Nie chcesz być tym, który zostanie bez krzesła. Swoją drogą, jest to jeden z naszych najpopularniejszych blogów na Ecwid.com. Wierzę, że to się nazywa 19 popularnych produktów. Możesz po prostu wyszukać w Google popularne produkty na naszym blogu Ecwid i je znajdziesz. Jest tam wiele dobrych przykładów tej konkretnej rzeczy. Musimy go dość często odświeżać, bo rzeczy nie trwają długo. Również po stronie zysku, a nie po stronie pasji. Jeśli chcesz znaleźć duży rynek i znaleźć rzeczy, które się sprzedają, ale nie chcesz znaleźć największego rynku, jest wiele sposobów. Prawdopodobnie nie chcesz wchodzić na rynek telewizorów LED i konkurować z LG, Sony i tak dalej. Trzeba znaleźć odpowiedni punkt na wystarczająco dużym rynku, ale tam, gdzie można znaleźć konkurencję, tak się składa, że jest duża firma o nazwie Amazon, która ma różne kategorie. Wszystko jest podzielone na ładne, małe nisze, w których możesz wyszukiwać według bestsellerów. Możesz więc sprawdzić, co się sprzedaje i jaki jest poziom konkurencji, ponieważ poziom konkurencji jest klasyfikowany zasadniczo od góry. Możesz zajrzeć bezpośrednio do Amazona, ale jest też mnóstwo innych firm, które mają dostęp do tych i większej ilości danych. Pomogą Ci wybrać produkt. To tylko kilka przykładów takich firm. Jungle Scout to dość duże nazwisko. Jest jeszcze jeden
Richard: Trends.google.com.
Jesse: Okej, sprawdź to. Generalnie są tam trendy. Bo to jest w nazwie, trends.google.com, nie trzeba tego specjalnie wyjaśniać. Ale tak, to może pomóc w zauważeniu pewnych rzeczy. Jak wypadli w porównaniu z liczbą wyszukiwanych haseł w poprzednich latach i tym podobnymi.
Richard: Tak, to świetna uwaga, bo jeśli pomyślisz: „Czy to tylko chwilowy trend?”, ale potem cofniesz się i spojrzysz, powiedzmy, na okres krótszy niż rok, 2015, 2012, cokolwiek. Możesz też cofnąć się o lata i zobaczyć, że to nadal trend. Są też trendy sezonowe. Będą różne czasy. Mam na myśli to, że jest tak wiele cholernie różnych opcji.
Jesse: Google Trends nie służy tylko do wyszukiwania modnych produktów. Nie musisz koniecznie szukać trendu. Po prostu chcesz znaleźć coś, co naprawdę zyskuje na popularności. Cokolwiek, co jest wypierane przez aplikacje w telefonie. Okej. Może nie jest to najlepszy rynek, w który warto się zagłębiać. Albo nie wiem, to tylko jeden przykład, ale po prostu chcesz wiedzieć, na co się decydujesz, zanim zaczniesz, zwłaszcza jeśli jeszcze nie wybrałeś tego produktu. To kilka pomysłów. Ale oprócz rzeczy, o których wspomnieliśmy, czyli pasji i zysku, jest wiele innych atrybutów, w które się zagłębimy. Ale cena, rynek, powtarzalność biznesu, fanatyczni klienci i identyfikowalna nisza. Dotyczy to zarówno pasji, jak i zysku. Omówimy je tutaj nieco bardziej szczegółowo. Rich spróbuje je rozłożyć na czynniki pierwsze, a my damy ci kilka pomysłów do przemyślenia. Cena produktu i związana z nią cena całego koszyka. W razie wątpliwości, moim zdaniem, warto wybrać droższy produkt. Wkładasz mnóstwo pracy w sprzedaż produktu. Osobiście wolałbym sprzedać produkt za sto dolarów niż za 10, ponieważ jedna sprzedaż może przynieść niewielki zysk. Wspomniałem o rozmiarze koszyka, ponieważ możesz mieć produkt za 25 dolarów, ale klienci muszą kupić kilka innych produktów, aby to zadziałało. Wiesz, może wystarczy dołożyć baterie do karty. To już nie działa, bo wszyscy kupują baterie na zwykłych stronach. Ale ogólnie rzecz biorąc, jeśli ludzie muszą zamówić wiele rzeczy, cena produktu nie jest aż tak ważna. Liczy się cena koszyka.
Richard: Tak, mam na myśli, że to dobry punkt. Zdecydowanie zdobądź to. Ludzie mogą tam siedzieć i myśleć: „O rany, dopiero zaczynam”. Jeśli teraz sprzedam produkt za 100 dolarów, ile będą kosztować moje zapasy? Istnieją również obejścia. Wróćmy do Twojego komentarza dotyczącego całkowitego koszyka. Zawsze możesz przyprowadzić kogoś z np
Jesse: Knoty świec. Nie ma tego tutaj w tekście.
Richard: Tak. Knoty do świec. Oszczędzał na wszystkich sprzedawcach knotów, a starzy wyjadacze mówili: „Och, nie martw się, on zbankrutuje”. Ale tak naprawdę chciał tylko pozyskać nowego klienta, oferując niższą cenę. Wiedział jednak: „A co tam, bez wosku i olejków eterycznych nic z tego nie będzie”. Ale w tym przypadku cena za cały koszyk może być i tak wysoka. Całkowicie rozumiem, o co ci chodzi i powinni zwrócić na to uwagę. To kwestia reklamy.
Jesse: Zanim przejdziemy do kwestii marży zysku, zajmiemy się reklamą. Ustalimy cenę, ale tak naprawdę cena to tylko jej część. To zysk, prawda? Jeśli to przedmiot za 10 dolarów i zarobiłeś tylko 10 dolarów, to duża różnica w porównaniu z przedmiotem za 10 dolarów, na którym wydałeś 90. Cena i zysk są więc bardzo, ale to bardzo podobne. Nie są tym samym. Jeśli sprzedajesz kosmetyki, marża zysku jest zazwyczaj wysoka. Ludzie nie znają rzeczywistego kosztu surowców. Jeśli sprzedajesz coś, co jest raczej towarem, możesz żądać o wiele więcej niż gdyby ludzie znali ceny w innych sklepach. Cena, zysk – to wszystko razem tworzy pytanie: „Czy stać cię na reklamę?”. Dla mnie to ogromny czynnik przy wyborze nowego produktu. Możesz sprzedawać rzeczy, które możesz reklamować cały dzień. Jeśli masz dużą liczbę obserwujących na Instagramie, tak naprawdę nie musisz tego reklamować. Jeśli jesteś gotów stworzyć mnóstwo treści i dotrzeć ze swoim produktem do odpowiednich odbiorców, możesz to zrobić. Produkty za 10 dolarów, możesz na nich sporo zarobić. Nie chcę więc mówić, że nie możesz tego zrobić, po prostu nie będziesz w stanie korzystać z wielu popularnych narzędzi w e-commerce. Jak na przykład tutu dla psów Richa i Lulu. Ile kosztuje dziś tutu dla psa? 15 dolarów?
Richard: Tak, wiem. A ile ich kupią? (śmiech)
Jessego: Nie wiem jaki jest tam rozmiar koszyka. Może potrzebujesz więcej niż jednej tutu. Nie wiem, kto kupuje tylko jedną, ale ostatecznie możesz to zrobić, ale prawdopodobnie nie będziesz mógł korzystać z dynamicznego retargetingu, reklam Google Shopping czy AdWords, takich jak narzędzia, o których mówimy w innych podcastach. Prawdopodobnie są one dla Ciebie zamknięte. Niekoniecznie, ale prawdopodobnie, po prostu bądź tego świadomy.
Richard: Nie można obstawiać, choć wszyscy byśmy tego chcieli, nie można obstawiać viralowego filmiku. Może uda nam się nakręcić super słodki filmik, ale nie można obstawiać.
Jesse: Jeśli sukces Twojego produktu zależy od viralowego filmu lub występu w Shark Tank, to jak tylko pojawi się on w Target, możesz odnieść sukces. Nie chcę tu być negatywny. Możesz odnieść sukces, ale narażasz się na duże straty. To na tym etapie bardzo ryzykowne przedsięwzięcie. Jeśli sprzedajesz coś, co możesz reklamować, zacząć budować bazę klientów, zdobyć listę klientów, to znacznie bardziej prawdopodobna droga do sukcesu. Dlatego wspomnieliśmy o reklamie. Nie jesteśmy wydmuszką Facebooka i Google'a, ale to najłatwiejszy i najbardziej sprawdzony sposób na zbudowanie biznesu online. Rich, to jest Twój faworyt. Kolejny punkt dotyczy ceny. Nie chodzi tylko o cenę pierwszej sprzedaży.
Richard: Tak, zasadniczo istnieją trzy sposoby na zdobycie pieniędzy w biznesie, a my omówiliśmy jeden, czyli zdobycie klienta. A potem zaczęliśmy wdawać się w jeden, ale tak naprawdę to tylko sprawia, że wracają. Jeśli sprzedałeś zapasy na Halloween, być może uda ci się to zrobić. A jeśli możesz zrobić dużo i szybko, to super. No chyba, że robisz też kostiumy do nie wiem, teatru albo nawet nie wiem. Naprawdę nie mogę myśleć na najwyższych obrotach. Ale to jest
Jesse: Chciałbym wiedzieć, czy skończymy z tym podcastem. (śmiech)
Richard: Myślę, że firmy spożywcze i dostawcy myśleli, że to zadziała. Po prostu nie zdawali sobie sprawy, ile innych firm spożywczych wkroczy i spróbuje to zrobić. Ale posłużmy się tym przykładem. Jeśli sprzedawałeś coś, co nadawało się do spożycia, było 200 dolców miesięcznie i mieli zamiar pozostać z tobą przez sześć, dziewięć miesięcy, rok, 18 miesięcy. Możesz zapłacić więcej niż 200 dolarów, aby pozyskać tego klienta i nie zaszkodziłoby ci to tak bardzo, ponieważ masz przyszłość,
Jesse: Zdecydowanie. Tak, wysoka cena, wysoka marża, powtarzalność zakupów, same dobre rzeczy. Nie musisz mieć wszystkiego, ale to są rzeczy, których szukasz, szukając nowych produktów. Rozmawialiśmy trochę o wielkości rynku. Więc jeśli chodzi o wielkość rynku, chcesz większego rynku, jak w przypadku maszyn Millera. Jest tylko ograniczona liczba osób, które kupują określoną ilość trójkąta dla orkiestry. Teraz jest o wiele więcej osób, które kupują perkusję, ale im wyżej na rynku, tym więcej osób konkuruje. Istnieje więc idealny punkt wielkości rynku. Nie zawsze jest tak, że im większy rynek, tym lepiej, ponieważ po prostu napotykasz więcej konkurentów, ale chcesz mieć pojęcie o wielkości rynku. A odwrotnością tego jest nisza. Tak, chcesz ładnej, to nie jest do końca odwrotność, powiedziałbym, że chodzi o więcej, czy możesz zidentyfikować niszę, prawda? Tak jak ludzie, którzy kochają whisky, na przykład, prawdopodobnie umieszczają to w swoim biogramie na Twitterze lub Facebooku, albo dołączają do grup na Facebooku poświęconych whisky. Są sposoby, aby ich zidentyfikować. Wcześniej odpoczywałeś na kanapie i miałeś pod plecami specjalne małe wkładki żelowe, ponieważ bolały cię plecy. I na to jest produkt. I to ma sens. Ale nie dołączyłeś do grupy na Facebooku „Bolą mnie plecy”. Owszem, jest produkt i jest nisza, ale prawdopodobnie nie jest ona identyfikowalna. Nie jest identyfikowalna; nie da się jej łatwo reklamować. Więc nie szukasz tylko niszy. Szukasz jej identyfikowalnej. A Facebook prawdopodobnie zna tę niszę. Prawdopodobnie wie, że potrzebujesz woreczka z lodem. Ale nie szalejmy za bardzo. Chcesz, żeby była bardziej rozpoznawalna, bez jakiegoś szalonego algorytmu, który mógłby to wyłuskać z powietrza. Konkurencja. To idzie w parze z tym, co wspomniałem o wielkości rynku. No więc, tak, nie bądź zbyt dużym rynkiem. Po prostu nie chcesz też tak bardzo konkurować z tymi zakorzenionymi konkurentami. Jeśli chodzi o ubrania i takie tam, zawsze są okazje. Trzymaj się szczoteczki do zębów, jeśli masz świetny pomysł na niesamowitą szczoteczkę elektryczną. Człowieku, jest tam mnóstwo konkurentów. To nie znaczy, że Quip się nie sprawdził. Mówię o obu rzeczach. Byli w stanie pokonać Phillipsa, Waterpik i wszystkie inne. Ale teraz pojawił się nowy, duży gracz. I ile milionów dolarów potrzeba, aby opracować kolejny produkt, który ich pokona? Prawdopodobnie dużo. Przyjrzyj się swojej konkurencji. Zawsze mnie zaskakują ludzie, którzy po prostu nie wygooglują albo nie wpiszą nazwy produktu na Amazon, co tam widzisz? Jeśli pierwsza strona Amazon wygląda tak: „Wow, to całkiem dobre produkty, naprawdę dobre recenzje, nie wiem, jak udało im się to zrobić w tej cenie. Ja nie dam rady tego zrobić w tej cenie”. To chyba nie jest dobry rynek. Tak tylko mówię. A ludzie tego nie sprawdzają. A potem, później, mówią: „No cóż, nie dam rady, Amazon mnie po prostu zabija”. No cóż, nie sprawdziłeś.
Richard: Tak, to interesujące. Jest jedna rzecz, o której pomyślałem, kiedy to teraz mówiłeś. A teraz, ponieważ znowu próbujemy znaleźć dziury w zabezpieczeniach, aby odkryć, że zawsze znajdzie się wyjątek. To jest raczej A
Jesse: Zdecydowanie. Właściwie to bardzo dobra strategia, z której korzystają inni – wykorzystanie danych Amazona do znalezienia odpowiednich produktów. Po pierwsze, upewniasz się, że jeśli wszyscy mają 4.8 gwiazdki i wszystko wygląda dobrze, to możesz się trochę obawiać. Upewnij się więc, że nie zaczniesz wydawać dużo pieniędzy w tym obszarze, a nie sprawdzisz tego na Amazonie lub w Google. To nie zajmuje dużo czasu. Więc proszę, zrób to i bądź świadomy. Kilka ostatnich punktów, które dotyczą obu. Nie są one konieczne, ale czy wiesz, czy ludzie tego szukają? Mam na myśli „szukaj tego”, czyli czy istnieją identyfikowalne hasła? Zgadza się. Szczoteczka elektryczna. OK. Ludzie tego szukają. Nadal możesz mieć najlepszą szczoteczkę elektryczną. Ale jeśli stworzysz zupełnie nową kategorię, której ludzie jeszcze nie szukają, będzie to trudniejsze. To nie znaczy, że tego nie robisz. To po prostu oznacza, że ludzie nie szukają twojego produktu. Trochę trudniej. Trochę z tym związane. Nie związane, ale nie wygląda dobrze na zdjęciu. Jak wszystkie obecne platformy mediów społecznościowych są generalnie wizualne. Więc jeśli twój produkt ma się wyróżniać i być rozpoznawalny, gdy ludzie przewijają kciukiem telefon komórkowy, to jest to duża zaleta. Jeśli nie wygląda tak dobrze lub jest niematerialny, albo po prostu nie wiesz, co to jest, kiedy na niego patrzysz, to jest to trochę negatywne w tym obszarze. Więc podaj dobry przykład. Ale pomyśl tylko, że jest influencer na Instagramie, którego widzisz tam, jak trzyma go na plaży. To prawdopodobnie dobra odpowiedź. Jeśli myślisz sobie: „Co to za dziwny industrialny gadżet? Nie wiem, co to jest”. To źle.
Richard: To trafna uwaga. Mówią o tym. Wróćmy na chwilę do Shark Tank. Gdybyś mógł mieć niesamowity produkt, który rozwiązuje problem, ale dopóki nie stworzysz niesamowitych treści… No i to wraca do tematu. Czy sprzedałbyś produkt, który niekoniecznie jest niesamowity wizualnie? Jeśli chodzi o sam produkt. Ale kiedy produkt jest gotowy… Jessie też sprzedaje ryby. Jeśli przekonało go tylko zdjęcie fileta przed ugotowaniem… Powodzenia. Ale oto ten gotowy produkt. Oto ładnie wyglądający przepis, świetne zdjęcie, które może rzeczywiście coś sprzedać. Ale do czego właściwie zmierzam? Jeśli treść jest kosztem wejścia. I musisz wyjaśnić swój produkt. Jeśli nie potrafisz sprawić, by dobrze wyglądał na zdjęciu, lepiej twórz treści, które przynajmniej wyjaśniają, co rozwiązujesz.
Jesse: Pewnie. Masz rację.
Richard: Jest w tym tyle różnych niuansów. Bo to nie jest tylko jedna platforma, na której można by się skupić. Wracamy do pasji i zysku na początku. Jeśli masz tak wiele różnych rzeczy, musisz to robić. Oboje lubimy pasję. Poza tym, jeśli coś cię pasjonuje, inni ludzie mogą być tym pasjonowani. I dlatego o tym wspomniałeś. Czy to dobrze wygląda na zdjęciu, bo próbujesz zwrócić uwagę ludzi na coś, czym ktoś inny jest zainteresowany?
Jessego: Tak. Jeśli Instagram, Facebook, Pinterest, Snapchat,
Richard: To było ciekawe. Myślę, że oboje mamy mieszane uczucia. To świetne, bo nie trzeba magazynować zapasów. Nie trzeba płacić za wszystko z góry. Ale budujesz markę kogoś innego i może być wielu innych, którzy ją sprzedają. Rozmawialiśmy o tym już trochę wcześniej. Jak długo już tu jesteśmy, ponad 10 lat temu? Dropshipping umarł. A potem ciągle widzisz, jak ktoś inny się pojawia i to robi.
Jesse: Tak. Dokładnie. „Dropshipping umarł”. To tytuł bloga od lat. I wciąż widzę firmy, które zarabiają krocie na dropshippingu. Zastanawiam się: „Jak oni to robią?”. Ale oni to robią. To wymaga unikatowych lokalizacji. Chciałbym ostrzec, że jeśli zaczynasz dropshipping, musisz zarejestrować się u jednego z dużych dropshipperów. Jest wielu ludzi, którzy to robią, niektórzy współpracują z Ecwid. Jeśli wybierasz kilka produktów, które naprawdę pasują do twojego sklepu i twojej niszy… Świetnie. Myślę, że możesz coś z tym zrobić. Gdybyś powiedział: „Wybiorę każdy produkt, jaki mają, wrzucę go na swoją stronę i będę patrzył na to z góry”. Po prostu się zawahaj. Jeśli w zasadzie mówisz: „Wystawię się na Amazonie z wyższymi cenami i nie taką samą obsługą klienta …”
Richard: Powodzenia.
Jessego: Tak. Powodzenia. Brawa, jeśli ci się uda. Jestem po prostu trochę zaskoczony. Dla mnie osobiście dropshipping ma pewne miejsca, w których może mieć to naprawdę sens. Małe nisze lub rozmawiasz bezpośrednio z fabryką, że wyślą statek w Twoim imieniu. To ma sens. W przeszłości korzystałem z przesyłek kurierskich. Przez jakiś czas to działało. Dropshipping cieszy się dużym zainteresowaniem na rynku, więc może zadziałać. Pamiętaj tylko, aby rozszerzyć swój umysł poza wysyłkę dropshipping. W związku z tym mój następny przykład to właściwie wysyłka dropshipping. (śmiać się) Jest to inny rodzaj wysyłki dropshipping. To więcej
Richard: Kapelusze,
Richard: To idealny sposób na wprowadzenie tego podcastu z pasją i zyskiem. Zatrzymajmy się na chwilę nad słowem zysk. To wszystko jest względne. Niektórzy chcą całkowicie zmienić swoje życie i zostać kolejnym internetowym milionerem. Poziom ich zysków będzie zupełnie inny. Wtedy mógłby być ktoś, kto słucha tego programu i mógłby zarobić pięćset dolarów dodatkowych, aby móc zapłacić za nowy samochód i ubezpieczenie. Byliby całkowicie szczęśliwi. Po pierwsze, będziemy o tym pamiętać. A powodem, dla którego o tym poruszam, jest to. Co chcesz robić przez cały dzień? Jeśli jesteś kreatywny i patrzysz na to
Jesse: Będę też dużo drukować etykiety i chodzić na pocztę.
Richard: Dokładnie. W takim przypadku możesz po prostu pozostać przy swojej pasji i tworzyć te projekty. Nie musisz kupować
Jessego: Tak, zdecydowanie i myślę, że chcę się tylko upewnić, że ludzie są świadomi tej opcji. Jest to bardzo dobra opcja, jeśli zostanie użyta, szczególnie jeśli pytanie brzmi: „Nie wiem, co chcę robić. Nie wiem, co chcę sprzedać.” Cóż, czy masz dobre, rozsądne powiedzonko, markę lub logo lub coś w tym rodzaju, co możesz po prostu zacząć sprzedawać jutro? To dobra, dobra opcja dla ciebie. W porządku. Zatem następną opcją jest prawdopodobnie sytuacja, w której wiele osób zarobiłoby dużo pieniędzy. To jest za granicą. Hej, mała nowość, wiele produktów nie jest produkowanych w Twoim kraju. Jeśli chodzi o USA, wiele produktów nie jest tutaj wytwarzanych. Tylko głowa do góry. Prawdopodobnie wyprodukowano go w Chinach lub w Azji. Aby to dotknąć, istnieje wiele sposobów, aby to dotknąć. Ale najłatwiej będzie udać się do Alibaby. Chyba nazwiemy to targowiskiem, ale łączy chińskich producentów z resztą świata. Prawdopodobnie jest tam wymieniony prawie każdy produkt, o którym myślisz. Bądź ostrożny. Jeśli pójdziesz do Alibaba, nie w
Richard: Tak, Rob tam chodził, znam sporo osób, które też tam chodzą.
Jesse: Tak. Więc jeśli myślisz sobie: „Stary, naprawdę chcę coś sprzedać. Nie mam pojęcia, co to jest. A mam czas i pieniądze, żeby to zainwestować”. Po prostu tam jedź. To będzie przytłaczające. Ale na jednych targach znajdziesz wszystko pod słońcem. Wspomnieliśmy o wszystkich innych. Jest wiele innych targów branżowych dla konkretnych nisz na całym świecie. Ale największe to Targi Kantońskie. No dobrze. Ostatnie na liście miejsc, gdzie można wytwarzać własne produkty.
Richard: Możesz dosłownie stworzyć swoje własne.
Jesse: Możesz zacząć od kawałka drewna, Rich, i noża, i możesz wyrzeźbić posąg od razu. To prawda. To przedsiębiorczość starej daty. Tworzysz własny produkt. Przestań gadać o Chinach i tym wszystkim, że ktoś inny to robi. Sam stwórz swój własny produkt. Będziesz musiał przejść przez proces patentowy. Nie mówimy o posągach. Tak, oczywiście, możesz sam zrobić posąg. Ale nie mówimy o rękodziele , tylko o produktach. Możesz przejść przez proces patentowy, przez proces produkcyjny. Mieliśmy dobry podcast na ten temat. Czy to był „Road Trip Potty”?
Richard: O tak. Oto idealny przykład. Niektórzy pytają: co można sprzedać online? I nigdy nie przychodzi ci to do głowy. To była mieszanka, hybryda, czy można zarobić na czymś, co kogoś pasjonuje? To był Road Trip Potty. A ta kobieta po prostu utknęła w korku. I to było straszne.
Jesse: Musisz iść. Musisz iść.
Richard: I była tak zainspirowana, ponieważ zdarzało się to, jak sądzę, coraz częściej, że myślała: „Muszę rozwiązać ten problem”. I dosłownie stworzyła mały pisuar dla kobiet.
Jesse: Pisuar żeński.
Richard: Żeby załatwić swoje sprawy w podróży. Rozwiązała problem. Ale czy ty byś to wymyślił? Musiała przez to przejść kilka razy. To nie jest coś w stylu: „Mam pomysł. Po prostu zrobię ten produkt dla ludzi”. Ale radzi sobie świetnie.
Jesse: Tak. I przeszła przez proces tworzenia własnego produktu od podstaw. Mówisz o modelowaniu 3D . Proces CAD to coś, czego mi tam brakowało, i przejście do procesu patentowego i znalezienie lokalnych producentów. To prawdopodobnie wizja, od której prawdopodobnie powinniśmy byli zacząć, ponieważ ludzie myślą, że tak to zawsze robiono. Inne odpowiedzi, które właśnie ci udzieliliśmy, to raczej skróty lub różne alternatywy dla „Muszę wynaleźć produkt, stworzyć go i wyprodukować”. Tak, można to zrobić. Czasami zajmuje to kilka lat. Myślę, że jej proces od pomysłu do produktu i wprowadzenia na rynek trwał kilka lat. A tak przy okazji, jest wiele osób, które mogą ci pomóc w tym procesie. Wiem, że poleciła osoby, które pomogły jej w procesie patentowym. Mamy kilku znajomych, kolegów, którzy korzystali z firmy o nazwie Pro… Czy dobrze to piszę, Rich?
Richard: Nie pamiętam dokładnej pisowni. Szybko to sprawdzę, skoro już o tym mowa.
Jessego: Produkt. Nie, właściwie to jest
Richard: Żeby było jasne, tak, to jest Prouduct.
Jesse: Kropka com?
Richard: Kropka com.
Jessego: W porządku. Hej, pozdrów ich. Nawet ich nie znam osobiście. Rich, to była piękna informacja
Richard: Właściwie, za każdym razem, gdy nagrywamy te podcasty, zawsze jest coś, co chcę zacząć stosować. Teraz przypominam sobie, jak prosty jest Ecwid. Usiądę i przejrzę Google Trends, żeby znaleźć coś więcej. Co mogę tu wrzucić przed świętami?
Richard: Idealnie. Jest piątek. Możemy tu pójść na drinka, czas na pomysły. Mam nadzieję, że jeśli mnie słuchasz, to na tym etapie nie powiesz: „Nie wiem, jaki produkt sprzedawać online” albo „Nie wiem, gdzie znaleźć produkty, które widziałem w internecie”. Pomysłów jest mnóstwo. Gdyby to było takie proste, każdy już by to robił. Może trzeba będzie trochę popracować. Ale mam nadzieję, że daliśmy ci 10 lub 15 różnych miejsc, od których możesz zacząć swoją podróż. Ruszaj. Zacznij sprzedawać. Rich, czy masz jeszcze jakieś ostatnie małe pytania? Ostatnie komentarze?
Richard: No i to tyle. Właśnie zaczynam się rozglądać.
Jesse: Rozumiem. Znów cię straciłem.
Richard: Właśnie zapisuję się do kolejnego sklepu Ecwid.
Jesse: Zaraz rozpocznie się kolejna sesja burzy mózgów. Mam nadzieję, że wszyscy jesteście w trakcie burzy mózgów. Wpadnijcie na jakieś pomysły i już wyłączcie ten podcast. Jeśli nie, to działajcie. Niech się uda.





