Jesse i Richie rozmawiają z założycielem OSI Affiliate Software o programach poleceń, marketingu afiliacyjnym i o tym, jak mogą one wpłynąć na Twój sklep internetowy.
- Programy polecające a programy partnerskie
- Jak rozpocząć program poleceń
- Promuj swój program poleceń
- Jak znaleźć influencerów do swojego programu partnerskiego
Transkrypcja
Jesse: Richie, miłego piątku!
Richard: Miłego piątku, wracam!
Jesse: To dobry dzień. To dobry piątek. Ciągle nagrywamy te wszystkie podcasty i rozmawiamy o różnych strategiach ruchu. Jest SEO, są reklamy i mnóstwo innych rzeczy, zawsze jest trochę pracy, prawda? Ale jeśli dorastałeś z Justinem Bieberem, Tonym Hawkiem i starymi kumplami od deskorolki. Albo chcesz podzielić się swoją firmą z ich obserwatorami, zrób to najpierw. Nie pisz treści i nie rób tych wszystkich innych szalonych rzeczy, o których mówimy, wykorzystaj kontakty, które nawiązałeś, ludzi, których masz. Tak czy inaczej, o tym właśnie jest myśl dzisiejszego podcastu.
Richard: Przede wszystkim chodzi o świadomość, prawda? Nie da się komuś czegoś sprzedać, jeśli o tobie nie wie. A jeśli ktoś inny ma już odbiorców, których musi znać i którym ufa. Całkowicie się zgadzam. Tak jak ty sprzedajesz produkty deskorolkowe i Tony, to musi być istotne. Prawda? Więc musiałaby to być osoba, której nie znasz… To Kardashian, a ty sprzedajesz sprzęt medyczny albo coś w tym stylu.
Jesse: Jestem pewien, że ludzie też tego próbowali. (śmiech) Nigdy nic nie wiadomo. Ale ostatecznie celem tego podcastu jest pomoc sprzedawcom. Śmiało, oszukuj. Nie musisz się tak męczyć, jeśli znasz odpowiednich ludzi. Nie chodzi nawet o to, żeby znać odpowiednich ludzi, których powinienem wspierać, chodzi po prostu o budowanie sieci kontaktów. Jeśli Twój produkt lub Twoja firma są bardzo popularne, to może to jest właściwy punkt wyjścia.
Richard: Tak. I niekoniecznie nazwałbym to oszustwem. To po prostu sposób na skrócenie drogi lub małe oszustwo. To jednak zdecydowanie nie jest oszustwo. Nie miej do siebie pretensji tylko dlatego, że znasz kogoś innego.
Jessego: Tak, dokładnie. To nie jest oszustwo. Mówię tylko, że nie zawsze musisz to robić. Działalność każdego z nas jest trochę inna. Mamy więc nadzieję, że uda nam się przedstawić tutaj koncepcję, o której nie rozmawialiśmy w podcaście. Jeśli Twoja firma jest idealna do polecania, marketingu afiliacyjnego lub wpływowych osób, posłuchaj, zatrudniamy tutaj eksperta, Arlena Robinsona,
Arlen: Świetnie się czuję, chłopaki. Dzięki za zaproszenie. Jak się macie?
Jessego: Jesteśmy doskonali. Doskonały. Tak, mamy nadzieję, że wybierzemy tutaj Twój mózg i że podzielisz się wiedzą i strategiami z publicznością Ecwid. Jesteś
Arlen: Och, bardzo dobre pytanie. Spróbuję streścić długą historię, bo muszę mieć dużo historii. OSI Affiliate Software, czyli nasza firma-matka, Omnistar Interactive, została założona w 2000 roku i wciągnęła się w tę całą grę internetową. Prawdopodobnie jakieś dwa lata po studiach ja i mój kumpel ze studiów zobaczyliśmy rozwijający się internet i powiedzieliśmy: „Chcemy być jego częścią. Chcemy być po stronie liderów tam, gdzie jesteśmy częścią tej całej technologii, która umożliwia pomaganie innym ludziom lub innym firmom w korzystaniu z niej.” Postanowiliśmy więc założyć własną firmę zajmującą się tworzeniem stron internetowych dwa lata po studiach. Przez kilka lat pracowałem w firmie konsultingowej na obszarze północnej Wirginii. Mój partner biznesowy również to zrobił. Pracował dla innej firmy konsultingowej i na boku, łącząc wszystko, postanowiliśmy założyć własny sklep z tworzeniem stron internetowych. Dostałem całkiem niezły kontrakt, prawdopodobnie na około rok, robiąc to po tej stronie, do której mogliśmy się udać. Mogłem z nim pracować w pełnym wymiarze godzin. Niedługo potem dołączył do mnie mój partner i zaangażował się w to z całą mocą, z pełną siłą. Tworzyliśmy wszelkiego rodzaju strony internetowe, strony internetowe na zamówienie, aplikacje internetowe na zamówienie,
Jesse: Rozumiem. Więc możesz nagrywać podcasty, rozmawiać z ludźmi takimi jak my i szerzyć wieść.
Arlen: Dokładnie. Jestem ewangelistą marketingu poleceń, marketingu afiliacyjnego i wszystkiego, co związane z marketingiem szeptanym.
Richard: Arlene, tu Rich. Mam do ciebie pytanie na poziomie podstawowym, skoro Jesse mówił o rozpowszechnianiu informacji na poziomie podstawowym, dla tych, którzy nawet nie słyszeli terminu „oprogramowanie partnerskie” i nie wiedzą, co ono oznacza. To tak, jakby cofnąć się w czasie. Jim był rzeźnikiem i miał niesamowite mięso w swoim sklepie mięsnym, a Jane przychodziła i kupowała mięso. Cóż, kiedy Jane opowiadała o tym Billowi, Jill i wszystkim swoim znajomym, sklep mięsny zyskiwał klientów, ale nigdy nie było sposobu, aby to przypisać. No cóż, może dawno temu, bo mówili: „O, przysłali mnie”. Powoływali się na nazwę i ewentualnie dostawali darmowe mięso. Nigdy nic nie wiadomo. Ciekawie byłoby cofnąć się w czasie i przestudiować historię, kiedy ktoś w końcu się pojawił, ale powodzenia w tym przypadku. Ale to na poziomie podstawowym. To sposób na wykładnicze zwiększenie marketingu szeptanego. Zgadza się. To po prostu elegancki sposób na nazwanie tego, że jest to program partnerski. A z waszym oprogramowaniem zagłębimy się w to trochę bardziej. Będzie jakiś kod, który, gdy ktoś coś udostępni, w zasadzie będzie odsyłał do osoby, która poleciła, i która otrzyma jakiś procent. Czy to jest podstawowy poziom?
Arlen: Tak. Zasadniczo masz całkowitą rację, Rich. Dokładnie o to chodzi. I jak wspomniałeś, sięgając daleko, daleko wstecz, marketing szeptany istniał od zawsze, od początków działalności sprzedawców. Zawsze byli klienci polecający innych, ponieważ mieli pozytywne doświadczenia. Przenieśmy się do czasów współczesnych, ponieważ technologia, firmy i rozwiązania takie jak nasze, pozwalają firmom pozyskać platformę, dzięki której mogą śledzić te polecenia. Dzięki temu firmy mogą motywować ludzi do polecania innych. I o to właśnie chodzi.
Jesse: Tak. Świetnie. Myślę, że dobrze, że do tego wróciliśmy. To w zasadzie marketing szeptany, ale zachęta i motywowanie są pomocne, bo pomagają szybciej się rozprzestrzenić. Z przyjemnością opowiadasz znajomemu o rzeźniku, ale gdybyś wiedział, że dostaniesz 10% zniżki, to w zasadzie dostajesz darmowe mięso przez cały rok, mógłbyś powiedzieć o tym setce znajomych. Działa to w ten sam sposób.
Arlen: Tak, dokładnie. Jedną z rzeczy, które zauważyłem, będąc w tym biznesie przez tak długi czas i będąc w całej przestrzeni marketingu rekomendacji i marketingu afiliacyjnego, jest to, że jest on teraz bardziej popularny niż kiedykolwiek, ponieważ jesteśmy w czasie i miejscu w historii, gdzie od tego czasu sprawy postępują tak szybko i ewoluują, ludzie są wykształceni, więcej ludzi, bardziej inteligentnych. Myślę też, że cierpliwość ludzi jest nieco mniejsza niż kiedyś, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do posiadania rzeczy wtedy, kiedy tego chcemy i tak, jak chcemy, od razu. Jak wiecie, w dzisiejszych czasach tradycyjne rodzaje reklamy naprawdę uległy zmianie. Ludzie mają tendencję do unikania standardowych reklam w telewizji, w dzisiejszych czasach nie wiem, kto je ogląda reklamy w telewizji. Większość ludzi ogląda programy, kupuje całe sezony albo przez Netflix, oczywiście nie ma tam reklam. A potem mamy usługi kablowe, gdzie mają wszystko
Richard: Wspomniałeś kilka razy o marketingu rekomendacyjnym i marketingu afiliacyjnym. Czy to tylko potoczna różnica, czy jest coś, na co ludzie powinni zwrócić uwagę? Czy faktycznie istnieje jakaś różnica między nimi?
Arlen: Jest niewielka różnica i wiem, że używam tych określeń zamiennie, a prawdopodobnie słyszałeś, jak wiele osób używa ich zamiennie. Główna różnica polega na tym, że program poleceń polega na tym, że firma pozyskuje klientów, którzy polecają ją innym. Swoich klientów, którzy korzystali z jej produktów lub usług, poleca swoich znajomych i osoby, które zna, w zamian za zachętę. Właśnie na tym polega program poleceń – na wykorzystywaniu klientów i ich wykorzystywaniu. Program partnerski to docieranie do osób spoza firmy, spoza bazy klientów, do osób, które prawdopodobnie nigdy nie korzystały z twoich produktów lub usług, i zachęcanie ich do zostania partnerem afiliacyjnym i polecania ci klientów, których nie znają. To jest naprawdę główna różnica. W dzisiejszych czasach marketing afiliacyjny naprawdę może, można powiedzieć, iść w parze z marketingiem influencerów. To terminologia. Jest ona obecnie często używana. Ale influencerzy, można powiedzieć, to współcześni partnerzy.
Richard: To ma sens. Na poziomie podstawowym, znowu, na wypadek gdyby słuchacze Ecwid nie do końca zrozumieli różnicę. Program poleceń polega na tym, że masz własne listy e-mailowe. Będziesz motywować swoich klientów. „Hej, wyjdź, powiedz o tym znajomym, a damy ci jakiś rabat. Oto kod kuponu, oto karta podarunkowa, oto procent od czegokolwiek”. Program afiliacyjny to sytuacja, gdy chcesz dotrzeć do odbiorców innych osób, stąd analogia do influencera. Sprzedajesz szpatułkę do naleśników i stajesz przed niesamowitymi naleśnikami Sally, które mają 2 miliony obserwujących, i mówisz: „Hej, Sally, opowiedz o mojej szpatułce do naleśników, a damy ci 20% lub ilekolwiek zechcesz”. Zakładam, że możesz wybrać cokolwiek. Po pierwsze, czy to prawda? Na poziomie podstawowym też?
Arlen: To jest całkowita prawda.
Richard: Tak. A to prowadziłoby do kolejnego pytania: czy można ustalić różne ceny dla różnych wydarzeń? Na przykład niektórzy influencerzy mogą zarabiać więcej, bo polecają więcej, można im ulepszyć cenę, czy też można to ustalić dla wszystkich?
Arlen: Zdecydowanie da się to zrobić. Wiem, że dzięki naszemu oprogramowaniu, OSI Affiliate Software, można tworzyć wiele programów poleceń. Załóżmy, że prowadzisz firmę i oczywiście chcesz stworzyć program, w którym będziesz motywować swoich klientów do polecania znajomych, rodziny i osób, które znają. Możesz to zrobić. Możesz również stworzyć kolejny program poleceń dla influencerów. I przykład Richa, o którym wspomniałeś, to Sally, która robi te niesamowite naleśniki i chcesz promować ją swoją szpatułką. Byłaby afiliantką lub influencerką, ponieważ prawdopodobnie nigdy wcześniej nie używała twojej szpatułki i jest spoza twojego kręgu klientów, spoza twojej firmy. Nigdy nie używała twojego produktu, ale ma bazę klientów, która jest z nim powiązana. Bo oczywiście, jeśli robisz naleśniki, musisz mieć szpatułkę. Oczywiście nasza baza klientów jest idealna i tak, możesz stworzyć dwa różne programy. Jeden może być programem poleceń i w każdym z nich ustalasz nagrodę. Dla swoich klientów możesz mieć na przykład 10-20% prowizji za każdą poleconą sprzedaż, co jest standardem. Dlatego wiele firm zaczyna od tego, ale potem masz Sally, która ma niesamowity biznes naleśnikowy. Ma mnóstwo klientów. Będzie żądać znacznie wyższej prowizji, ponieważ będzie pokazywać Twoją szpatułkę o wiele większej liczbie osób. Oczywiście będziesz musiał zapłacić trochę więcej. Możesz zapłacić Sally 30, a może nawet 50% za każdą sprzedaż i będziesz mógł to zrobić w oprogramowaniu, gdzie możesz mieć różne programy, mieć różne typy klientów lub partnerów w ramach każdego programu, polecając i zarabiając inną prowizję.
Richard: Tak, to trafna uwaga, Arlen. Zachęcałbym również słuchaczy Ecwid, żeby nie myśleli: „Czekaj, nie chcę płacić Sally więcej”. No cóż, oto różnica. Kiedy rozmawialiśmy na samym początku, mówiliśmy o tym, że kiedyś trzeba było zajmować się SEO lub płatnymi reklamami. Różnica polega na tym, że Sally pozyskuje nowych klientów. Więc to, co musiałbyś wydać na reklamy, żeby zdobyć tego klienta, trochę tracisz. Po prostu nadrabiasz, płacąc jej trochę więcej za przyciągnięcie nowych klientów do swojej firmy. Więc dzięki. Dzięki za takie sformułowanie.
Jesse: Tak. To był pomocny opis różnic, ponieważ stosujesz zupełnie inne strategie. Jeśli więc tworzysz program partnerski, będziesz musiał rekrutować partnerów, osoby, które nie są twoimi klientami. Nie znają cię. Będzie to wymagało trochę żmudnej pracy, rozmowy z ludźmi i przekonywania ich, podczas gdy program poleceń jest nieco łatwiejszy. To twoi obecni klienci i miejmy nadzieję, że będą chcieli promować twój produkt. Mam nadzieję, że twój produkt jest naprawdę dobry i zechcą się nim podzielić. Dlaczego każdy sklep Ecwid miałby, dlaczego miałby tworzyć program poleceń?
Arlen: Tak, po pierwsze, najważniejsze. I to, co zawsze powtarzam ludziom, bo rozmawiałem z firmami, to to, że jeśli sprzedajesz dobry produkt, w dziewięciu przypadkach na dziesięć klient, który go kupuje, opowiada o nim komuś. Wiecie, w dzisiejszych czasach, dzięki mediom społecznościowym, tak łatwo jest rozpowszechnić informację. Tak łatwo jest po prostu wejść na Facebooka i powiedzieć: „Wrócę do słuchawek i powiem: „O, świetnie, właśnie kupiłem te niesamowite słuchawki”. Ludzie na Facebooku i wszystkich tych kanałach społecznościowych udostępniają zdjęcia produktu, używają go, cokolwiek to jest, i tak będą rozgłaszać informację, niezależnie od tego, co robisz. Więc równie dobrze możesz to wykorzystać i zachęcić ich do tego. Tak czy inaczej, rozgłaszają informację, a firmy mogą po prostu nie zdawać sobie z tego sprawy, że duża część ich biznesu, jeśli nie śledzą, prawdopodobnie pochodzi z marketingu szeptanego. Dlatego mówię to właścicielom sklepów Ecwid, którzy słuchają. To naprawdę ważne, żeby to zrobić, bo już to zrobiono. Warto więc to wykorzystać i zachęcić ludzi do tego, a wtedy będą bardziej skłonni to zrobić, bo są do tego zachęcani.
Richard: To zabawne, myślałem o tym, kiedy ktoś się w to wkręci, powiedzmy, że jest przedstawicielem afiliacyjnym Pancakes, albo po prostu użyjmy analogii ze słuchawkami. Siedzisz na siłowni i ktoś pyta cię u sąsiada, czy nie dostaje regularnie wypłaty. Właściwie, zażartowałem sam ze sobą, osoba, która faktycznie to rozumie, nie powie po prostu, tylko powie: „Och, jak skończymy ćwiczyć, przypomnij mi, wyślę ci SMS-a. Wyślę ci informacje SMS-em”. Żeby mogła śledzić link. Nie powie: „Och, to słuchawki Joego. O Boże, powinienem był wysłać link. Dostałbym prowizję”. Żartuję.
Arlen: Ludzie mogą tak myśleć. Po prostu nigdy nic nie wiadomo, bo w dzisiejszych czasach wielu ludzi, każdy ma jakieś dodatkowe zajęcie, bo, wierzcie lub nie, wszystko jest drogie. Trzeba mieć wiele źródeł dochodu. Jeśli możesz polecić firmę, z którą robiłeś interesy, to tak, to świetny sposób na uzyskanie dodatkowego dochodu i tak, ludzie mogą to robić.
Jesse: Tak, to trafna uwaga. Myślę, że jak wspomniałeś, Twoi klienci już dzielą się Twoim produktem. Możesz o tym nie wiedzieć, ponieważ prawdopodobnie go nie śledzisz. A jeśli nie zachęcasz klientów do tego, oferując im w przyszłości małe zniżki, drobne zwroty czy coś w tym stylu, to tak naprawdę tego nie optymalizujesz, nie wykorzystujesz tego. Sprzedawcy Ecwid, którzy teraz słuchają, jak mogliby skonfigurować program poleceń dla swojego sklepu?
Arlen: Świetnie. Cieszę się, że o to pytasz, Jesse. To bardzo proste. Jeśli jesteś właścicielem sklepu Ecwid, wystarczy, że wejdziesz do sklepu z aplikacjami Ecwid ze swojego konta, a następnie możesz przejść do sekcji marketingowej znajdujących się tam kategorii lub po prostu wyszukać oprogramowanie partnerskie. Możesz wyszukać oprogramowanie partnerskie OSI. Zobaczysz tam naszą aplikację, a następnie wystarczy kliknąć „Dodaj aplikację”. A kiedy już go dodasz, dajemy Ci
Richard: Och, to wspaniale. Mam więc krótkie pytanie na ten temat. Nie będę się zagłębiał, więc nie martw się o szczegóły, bo prawdopodobnie skorzystają z możliwości przejrzenia swojego panelu, tak jak zadałeś to pytanie. Ale mówiąc o udostępnianiu w mediach społecznościowych, czy śledzisz, oczywiście, że ten partner afiliacyjny X poleca to wszystko, niezależnie od tego, czy chodzi o Facebooka, Twittera czy Instagram? Rozumiem, ale czy otrzymujesz jakieś dodatkowe dane? Na przykład: „Pozyskał 100 nowych klientów, ale 80 z nich pochodziło z Facebooka”. I tak, ponieważ w pewnym momencie, kiedy zagłębisz się w temat, i znowu, nie musimy zagłębiać się w szczegóły, możesz pomyśleć: „Wow, to dobry influencer”. Ale jeśli wszyscy influencerzy, 80 na 100, pochodzą z Facebooka, możesz powiedzieć: „Wow, sam powinienem robić więcej reklam na Facebooku. W tych danych zauważam, że wiele osób korzysta z Facebooka”. Czy są jakieś wskaźniki, które to potwierdzają?
Arlen: Tak, dobre pytanie, Rich. Cieszę się, że o to zapytałeś, ponieważ udostępniamy takie dane. W naszym panelu administracyjnym mamy raport ze statystykami dostępny dla firm. Będą one mogły zobaczyć statystyki społecznościowe podzielone według partnerów. Będą mogły zobaczyć: „Okej, Tommy, partner, skierował do nas sto osób przez Facebooka w zeszłym miesiącu”. Będą mogli zobaczyć te informacje, a także w różnych sieciach społecznościowych, takich jak Facebook, jak wspomniałem, Twitter i LinkedIn. Udostępniliśmy je również partnerom, aby mogli śledzić swoje statystyki. W ich panelu znajduje się obszar raportowania, dzięki któremu mogą sprawdzić liczbę kliknięć, sprzedaż i konwersje na tych platformach. Oczywiście, jeśli te platformy udostępniania są włączone na Twoim koncie, możesz to zrobić. Są one jednak opcjonalne. Są więc dostępne dla obu stron, administratorów i partnerów.
Jesse: Okej. Super. Teraz zagłębimy się trochę w program poleceń, bo to prawdopodobnie dla osób, które dopiero zaczynają, chcą zanurzyć się w świecie poleceń. Wydaje się, że to całkiem proste. Wysyłają ich do programu, otrzymują gotowe linki do śledzenia i co robią dalej? Czy to coś w stylu: „Dobra, wyślijmy e-maile do naszych klientów”? Czy istnieje jakiś sposób, żeby zautomatyzować to w procesie zakupu, żeby był to proces evergreenowy? Jak otrzymują ten prezent, jak to wszystko uruchomić?
Arlen: Bardzo dobre pytanie. Jest to jedno z najczęściej zadawanych pytań przez większość ludzi po otrzymaniu oprogramowania. To jak, co dalej? Już to uruchomiłem, uruchomiłem mój program poleceń. W jaki sposób zamierzam pozyskać klientów? Jest więc wiele rzeczy, które możesz zrobić. Pierwszą rzeczą, którą powinieneś zrobić pierwszego dnia po uruchomieniu, jest wysłanie masowej wiadomości e-mail. Zakładam, że większość słuchaczy ma jakąś bazę danych swoich klientów i ma sposób, aby się z nimi komunikować. A więc chcesz, żeby wszyscy wiedzieli, że to dla mnie kupione, że właśnie uruchomiłeś swój program polecający. Oto link, pod którym można się zarejestrować. To jest zachęta, którą oferujemy. Śmiało i zarejestruj się już dziś. To jest to, co zdecydowanie chcesz zrobić już pierwszego dnia. Ale każdy z Twoich klientów wie, a nawet osoby z Twojej listy mailingowej, może nawet nie są klientami, ale zapisały się na Twoją listę mailingową. Być może nie mają pewności co do zakupu, ale dla Ciebie może to być coś, co ich również pobudzi i zacznie promować Twoją firmę. Więc to właśnie chcesz zrobić pierwszego dnia. Chcesz także mieć pewność, że będzie on dostępny i widoczny dla wszystkich przyszłych klientów. A można to zrobić na wiele różnych sposobów. Jedną z rzeczy, z których ludzie tak naprawdę nie zdają sobie sprawy, jest to
Jessego: Tak, Arlen, myślę, że to świetna rada. To łatwe zwycięstwa, prawda? Rozmawiałem z wieloma sprzedawcami i wiem, że ludzie często przeglądają ich strony internetowe. Patrzą na swojego Facebooka i patrzą na Instagram, ale prawdopodobnie nie patrzą na swoje rzeczy. Zasadniczo jest to podziękowanie lub potwierdzenie, e-mail. Nikt na to nie patrzy, ponieważ po prostu tak naprawdę tego nie widać zbyt często, ponieważ nie kupujesz zbyt często we własnym sklepie. Ale masz rację, to jest jak najlepsza nieruchomość. Ludzie na to patrzą. Właśnie zamówili, są zachwyceni. Wciąż się spieszą i tyle. Jeśli zrobisz
Arlen: To świetne pytanie, ale zanim na nie odpowiem, chcę po prostu naprawdę zdefiniować, czym jest influencer, ponieważ wiele osób ma mylące określenie, gdy tylko usłyszy o wpływach. Myślę, że większość ludzi myśli o
Jesse: Myślę, że to świetna wiadomość dla słuchaczy. Może nie każdy produkt będzie zgodny ze światem influencerów, ale myślę, że jest ich całkiem sporo. Wspomniałeś o modzie, jedzeniu, podróżach – to nawet nie są nisze, to po prostu ogromne kategorie. Myślę, że to sposób na prawdziwy rozpęd firmy. Jeśli myślisz: „Hej, co mam zrobić dalej? Już próbowałem tego czy tamtego”. Marketing afiliacyjny, marketing influencerów może być sposobem na naprawdę duży sukces. Ale trzeba to śledzić i płacić influencerom. To sposób, żeby mogli otrzymywać wynagrodzenie bez konieczności płacenia z góry.
Arlen: Zgadza się. To bardzo kluczowe. I ponieważ wiem, że wiele firm, które nas słuchają, pyta: „Okej, jak im płacicie?”. I to jest właśnie piękno marketingu afiliacyjnego. To zazwyczaj papierowe wyniki – otrzymują zapłatę za to, co ci wyślą, za sprzedaż, którą ci wyślą. I to jest coś, co wiem, że jest to zdecydowanie bardziej akceptowalne dla większości firm, ponieważ nie muszą płacić z góry.
Jesse: Zdecydowanie. Myślałem o tym, żeby mieć w głowie taką kwotę, na przykład 5,000 dolarów, żeby ludzie zaczęli coś dla ciebie robić. Nie mam 5,000 dolarów, ale jeśli znajdziesz kogoś, kto może nie jest tak duży i będzie chciał napisać ten artykuł, żeby sprawdzić jego wydajność, to dobry sposób na początek.
Arlen: Tak. Zdecydowanie.
Richard: Mogą nawet istnieć, nazwijmy to po prostu kółkami treningowymi z braku lepszego słowa, które przychodzi mi teraz do głowy, gdzie masz produkt X, a oni mają twój rynek. Myślisz, że prawdopodobnie znajdę X pasujących do ich rynku. Załóżmy, że wracamy do naleśników Sally i po prostu kontaktujesz się z Sally i mówisz: „Sally, robisz niesamowite naleśniki, korzystałem z twoich przepisów 27 razy. Są niesamowite. Chcę ci wysłać jedną z moich szpatułek. Też jestem wielkim fanem naleśników, mam firmę”. I dosłownie po prostu dajesz jej jedną ze swoich szpatułek. Nie twierdzę, że na pewno coś powie, ale jeśli rozpoczniesz naturalny proces, będziesz po prostu miłą osobą w firmie i niekoniecznie będziesz od niej czegoś w zamian oczekiwać. „Po prostu daj mi trochę szczerej informacji zwrotnej. A tak przy okazji, możesz po prostu napisać do mnie prywatną wiadomość, nie musisz nic mówić publicznie, mrugając. Śmiało, jeśli chcesz”. Może teraz zaczynasz budować tę organiczną relację z tą osobą w naturalny sposób, że to się naprawdę dzieje. Naprawdę jesteś autentyczny. To tak, jakbym użył tej szpatułki do naleśników i bla bla, a potem nagle nie ma żadnych linków afiliacyjnych i może pozyskasz 30 kolejnych osób do swojego biznesu. A teraz piszesz do Sally prywatną wiadomość. I mówisz: „Cholera, Sally, właśnie opublikowałaś jedną rzecz i bardzo ci dziękuję. Doceniam to. To było niesamowite i pozyskałem 30 kolejnych osób. Nie wiem, czy to od ciebie, czy nie, ale to był dzień, w którym coś powiedziałaś. Więc po prostu chcę ci dać znać, że skoro wydaje ci się, że ci się to podoba, jeśli chcesz zrobić afiliację, chętnie dam ci coś w zamian”. Zgadza się, więc to wszystko nie było wyreżyserowane. To było prawdziwe, nie musisz wydawać 5,000 dolarów ani ilekolwiek to jest. Nie wiemy, po prostu wybieramy tę liczbę. Ale myślę, że byłby to sposób, w jaki ktoś mógłby faktycznie rozpocząć ten proces w sposób naturalny, tak jak dzieje się to w realnym świecie.
Arlen: Zdecydowanie. Użyłeś dobrego słowa: bogaty, organiczny. Czy jesteś fanem ich produktu? Tak jak mówiłeś te naleśniki, naprawdę dobre i bezpieczne. Czy wiesz, że to byłoby dobre rozwiązanie? Po prostu prześlę Ci jakiś produkt i o to właśnie chodzi. Wymaga to należytej staranności, ponieważ większość właścicieli firm jest zajęta. Nieczęsto się do ciebie zwracają, ale to tak samo, jak ze wszystkim, co musisz zrobić
Jesse: Tak, myślę, że to wszystko jest bardzo pomocne dla osób, które nas słuchają, a nie myślały jeszcze o marketingu afiliacyjnym. Więc dla tych, którzy nas słuchają, prawdopodobnie wiesz, gdzie szukać. Przejdź do App Market w panelu sterowania Ecwid. Arlen, jeśli ktoś chce dowiedzieć się o tobie więcej, gdzie może znaleźć więcej informacji o OSI?
Arlen: Jasne. Szybki link dla osób, które słuchają, to po prostu get OSI.com. Można tam przejść na naszą stronę główną i dowiedzieć się o nas wszystkiego. Można się ze mną skontaktować. Jestem dostępny na Twitterze. Wystarczy, że @askArlen będzie moim loginem na Twitterze. Zawsze można tam wysłać tweeta lub wiadomość. Poza tym mamy mnóstwo zasobów na naszej stronie internetowej i czat z konsultantami. Jeśli więc ktoś ze słuchaczy ma jakieś konkretne pytania i chce zgłębić temat, może skorzystać z czatu na żywo na stronie. Można też do nas zadzwonić, a chętnie pomożemy.
Jesse: Super. Widziałem czat na żywo na stronie i z kontem na Twitterze @askArlen prosisz o pytania.
Arlen: Jestem do tego przyzwyczajony. Więc zrozumiałem. Nie mam nic przeciwko żadnym pytaniom, ponieważ uwielbiam pomagać właścicielom firm i udzielać wskazówek w tym wszystkim
Jessego: Nawet na tym
Arlen: To prawda, dziękuję, że o tym wspomniałeś
Jesse: Super. Chciałem tylko, żeby moje nazwisko było kojarzone z czymś rozpoznawalnym. (śmiech) Doceniam to.
Arlen: Nie ma problemu. Zdecydowanie należysz do grona osób godnych uwagi, które miałem okazję poznać.
Jesse: Super. Rich, masz jakieś ostatnie pytania do Arlena?
Richard: Nie, po prostu jestem podekscytowany. Nie mogę się doczekać, żeby samemu to trochę sprawdzić. Zdecydowanie w to wierzę. Arlen, będą ludzie, którzy będą mówić o tym, co miałeś wcześniej na myśli. I tak będą mówić o twojej firmie, więc równie dobrze możesz im to przekazać, żeby dodatkowo na tym skorzystać.
Arlen: To prawda.
Jesse: Świetnie, Arlen, naprawdę doceniam, że jesteś w programie.
Arlen: Dziękuję, chłopaki. Doceniam tę szansę.
Richard: Dziękuję, Arlen.





