Wszystko, czego potrzebujesz, aby sprzedawać online

Skonfiguruj sklep internetowy w ciągu kilku minut, aby sprzedawać na stronie internetowej, w mediach społecznościowych lub na rynkach.

Słuchaj

Lokalny koszyk z kwiatami do krajowego sprzedawcy z Instagramem

45 minut słuchania

Ekwid E-commerce Gospodarze programu Jesse i Richie rozmawiają z Jaeleen Shaw, założycielką FloraFlowerCart.com. Od zeszłego roku ona i jej mąż przejęli wózek z kwiatami offline i wykorzystali swoją stronę internetową i Instagram do budowania biznesu. Zaczęli sprzedawać kwiaty w trybie offline, lokalnie na targowiskach rolników, wyskakujące okienka, wesela, imprezy.

Omawiamy:

  • Lokalne grupy sieciowe
  • Współpraca z fotografem
  • Projektanci i programiści stron internetowych
  • Strategia na Instagramie
  • Narzędzie Instagrama UNUM
  • Posty z możliwością zakupu
  • Strategia e-mailowa

Transkrypcja

Jesse: Co się dzieje, Richie?

Richard: Jak się masz, Jess?

Jesse: Świetnie.

Richard: Cieszę się dzisiaj. Zawsze cieszę się na powrót do podcastu, ale zawsze miło jest porozmawiać ze sprzedawcą.

Jesse: Zdecydowanie. Minęło trochę czasu. A więc dla sprzedawców, którzy nas słuchają, prześlijcie swoje notatki. Chcemy z wami porozmawiać. Chcemy pomóc wam rozpowszechnić informacje i tak dalej. Tak, rozmawiamy ze sprzedawcą i myślę, że naprawdę chcę powiedzieć, że jej gra na Instagramie jest świetna. Moja gra na Instagramie nie jest aż tak dobra. Losowe zdjęcia tu i tam, wszystkie wyglądają inaczej. Są rozmazane; to trochę bałagan, naprawdę. Chcemy naprawdę zagłębić się w to, jak sobie radziła z tą grą na Instagramie. No więc, skoro już o tym mowa, zapraszamy naszą gościnię Jaeleen Shaw. Jak się masz?

Jaeleen: Hej! Dzięki za zaproszenie. U mnie dobrze.

Jesse: Jesteś więc właścicielem Flora Flower Cart.

Jaeleen: Tak.

Jesse: No więc, opowiedz nam trochę o swojej firmie.

Jaeleen: Zdecydowanie. Działamy od nieco ponad roku. Zaczęliśmy w kwietniu zeszłego roku. I to się rozwinęło. Zawsze kochałam kwiaty i ludzi, i chciałam zrobić coś dla lokalnej społeczności; jesteśmy we Fresno w Kalifornii. Byliśmy na wschodzie, w Nashville, gdzie jest mnóstwo ścieżek kwiatowych i innych wydarzeń. To dało mi trochę inspiracji, ponieważ mieli podobną koncepcję: „stwórz własny bukiet, zrób to sam”, co jest zgodne z naszym wózkiem z kwiatami. Wróciliśmy więc do Fresno. Naprawdę chcieliśmy zrobić coś innego, ponieważ we Fresno nie ma fajnych kwiaciarni. Mają zwykłą kwiaciarnię, ale nie interaktywną. Tak się złożyło, że inna moja znajoma pojechała odwiedzić kwiaciarnie w Nashville i pomyślała to samo. Pomogła mi zaprojektować i uruchomić projekt, a potem wszystko się rozkwitło. Fresno naprawdę nas pokochało. To taka krótka historia.

Jesse: Super, podoba mi się użycie słowa „bloomed”. Teraz, żeby pokazać ludziom listę zdjęć, przeglądam Twoją stronę internetową, czyli FloraFlowerCart.com. Widzę kwiaciarnię. Widzę rower z wózkiem. Prawie jak stoisko z hot dogami, albo nie wiem, jak to lepiej opisać.

Jaeleen: Opisuję to jako Motyw paryski. Trochę jak farmy Magnolii, w stylu paryskim. Jest czarno-biały i mobilny, więc możemy na nim jeździć na rowerach, możemy go płatkować, używając wszystkich kalamburów. (śmiać się)

Jesse: Super. Organizujesz targi rolnicze i tego typu imprezy, festiwale, gdzie jeździsz na rowerze, przywozisz wózek i otwierasz sklep?

Jaeleen: Tak. Robimy dużo wyskakujące okienka, wiele targowisk rolniczych. Prowadzimy wiele kawiarni, organizujemy także wiele przyjęć urodzinowych i wieczorów panieńskich, gdzie kwiaty są ozdobą i atrakcją imprezy. Ale tak, właściwie to tylko lokalne rzeczy we Fresno.

Jesse: Podoba mi się. Dzięki temu można też zobaczyć miasto. Można jeździć na weekendowe festiwale. Pić kawę, dobrze się bawić i poznawać nowych ludzi.

Jaeleen: To zdecydowanie najlepsza część bycia częścią społeczności Fresno. Dzięki temu, kiedy poznajesz wielu ludzi w mieście, czujesz się o wiele mniejszy.

Jesse: Sprzedajesz również osobiście. Czy akceptujesz również płatności online, np. kartami kredytowymi, tylko gotówką? Jak to robisz?

Jaeleen: Przyjmujemy karty i gotówkę. Online, a kiedy wychodzimy z wózkiem, bierzemy obie.

Jesse: Robisz to dopiero od roku, więc nie wiesz, że było ciężko, ale jakieś pięć lat temu byłoby to bardzo trudne. Masz szczęście, że zacząłeś wtedy, kiedy zacząłeś.

Jaeleen: Tak, na pewno.

Richard: Na czym się do tej pory skupiałeś? Teraz przejdziemy do aspektów internetowych, ale jeśli chodzi o wydarzenia, co naprawdę się u Ciebie sprawdziło? Czy były to targi rolnicze? Czy mieliście tam dużo opinii, bo wózek wyglądał tak fajnie? Wyobrażam sobie, że ludzie przychodzą tylko po to, żeby obejrzeć wózek, a co dopiero: „Tak, możesz nas zatrudnić na swoje wydarzenie lub wesele”. Co więc sprawdziło się u Ciebie do tej pory w polecaniu i tak dalej?

Jaeleen: Zatem najważniejszą rzeczą, którą mówię na początku, a która naprawdę pomogła nam się wzmocnić i zaistnieć przed społecznością, ponieważ tak naprawdę przekazujemy informacje pocztą pantoflową i oparte na doświadczeniu biznes. Dlatego ludzie przychodzą do nas po idealne zdjęcie na Instagramie i tak dalej. A tak naprawdę odnieśliśmy sukces we Fresno dzięki temu, że jesteśmy częścią lokalnej grupy przedsiębiorców o nazwie „Wtorki Razem”, która ma oddziały na całym świecie i jest częścią społeczeństwa przypływu. Bardzo wcześnie dostaliśmy część tej społeczności i wszyscy ludzie zaangażowani w tę społeczność stanowili rdzeń społeczności kreatywnej tutaj, we Fresno. Wszyscy opowiadali o nas w swoich mediach społecznościowych i swoim znajomym, co sprawiło, że naprawdę szybko wybuchliśmy, ponieważ naprawdę nas kochali i troszczyli się o nas. To była najważniejsza rzecz.

Richard: Super. Nigdy nie słyszałem tego określenia, idealne zdjęcie na Instagramie, ale ma sens. W mojej okolicy jest taka lokalna kawiarnia i kwiaciarnia. Działa jak w zegarku, wiem, że za każdym razem, gdy tamtędy przejeżdżam, ktoś robi sobie przed nią zdjęcia – poczta pantoflowa na sterydach.

Jaeleen: Mam zdjęcie, przyszłam tam ze względu na tę kawiarnię. (śmiech)

Richard: To zabawne. Mieszkam niedaleko stąd.

Jesse: To ciekawe. Ten biznes nabrał rozpędu nie tylko dzięki marketingowi na Instagramie, ale dzięki samemu istnieniu Instagrama. Ludzie są bardzo świadomi swoich profili na Instagramie.

Richard: Jesteśmy tu z Jessem, ale wiedzieliśmy, że to są momenty Kodaka, do których po prostu idziesz i masz idealne miejsce, żeby zrobić te zdjęcia na kliszy. (śmiech)

Jesse: To stało się czymś ogromnym, o wiele większym niż dziesięć lat temu.

Richard: Ludzie dosłownie robią fajne graffiti na ścianach browaru, więc wiedzą, że ludzie będą przychodzić i robić zdjęcia. „O, ten browar w San Diego” – i pewnie przyjdą, żeby napić się piwa.

Jaeleen: Tak, całkowicie.

Jesse: To ma sens, a teraz możesz to napędzać. Uwielbiam korzystanie z lokalnych społeczności. Czy istnieją lokalne grupy networkingowe? Bo rozmawiamy o wszystkich naszych działaniach online i tak, są tam wszystkie te reklamy online i tym podobne, które można wykorzystać. Ale to podstawa biznesu, która zawsze była obecna. Rozmawiaj z lokalnymi przedsiębiorcami w ramach lokalnej sieci, to bardzo mi się podoba – to duży element twojego rozwoju.

Richard: Ludzie czasami zapominają, że media społecznościowe zaczynają się od słowa „społecznościowy”, więc dlaczego po prostu nie wyjść i nie być towarzyskim od samego początku?

Jaeleen: Zdecydowanie. Ma duży wpływ.

Jesse: Tak, jasne. Nie chowasz się przed komputerem, co ja czasami robię. (śmiech) Wyjdź, uściśnij komuś dłoń, przywitaj się. Bądź miły. W porządku. Super. Nie dość, że zajmujesz się całą tą lotniczą grą, to masz też pięknie wyglądającą stronę internetową i świetny portal społecznościowy. Skąd znasz stronę internetową? Robiłeś to sam? Zatrudniłeś agencję? Jak zacząłeś działać online?

Jaeleen: Jeśli chodzi o naszą stronę internetową, mój mąż robi za mnie wiele rzeczy za kulisami. Wszystko robi na naszej stronie internetowej. I mamy fotografa dla pod względem fotograficznym, i mamy miejscową panią, która robi nam zdjęcia. Ale tak, cała nasza strona internetowa została skonfigurowana. Jeśli chodzi o przyjmowanie płatności, ma naprawdę dobre oko do projektowania, a poza tym mamy projektanta, który współpracuje z nami, jeśli chodzi o grafikę i tym podobne.

Jessego: Dobra. To dobrze, więc możesz być tym skierowane do przodu, i będziesz mógł bawić się kwiatami.

Jaeleen: Mogę robić wszystkie fajne rzeczy. (śmiech)

Jesse: Twój mąż intensywnie pracuje przed komputerem. (śmiech) Czy wiesz może, z jakiej platformy korzysta do tworzenia stron internetowych?

Jaeleen: Tak. Używa WordPressa.

Jesse: Okej, świetnie. Wygląda świetnie. WordPress to jedna z najpopularniejszych platform, więc to ma sens. I tak, widzę, że mogłeś to zrobić sam, ale widzę, że zainwestowałeś trochę więcej pieniędzy w naprawdę dobre zdjęcia i projektanta, to widać.

Jaeleen: Dziękuję.

Jesse: Dobre wykorzystanie funduszy. Zasadniczo dało ci to przewagę, jakieś trzy lata, kiedy mogłeś działać samodzielnie. Dla tych, którzy słuchają. Proszę, załóż własną firmę, nie mówię, że powinieneś kogoś zatrudnić. Ale jeśli chcesz szybciej dojść do celu, zatrudnij kogoś.

Jaeleen: Zdecydowanie. I to daje ci mnóstwo wolnego czasu. Dla mnie, moim darem jest praca za kulisami z ludźmi, a nie tylko tworzenie strony internetowej czy projektowanie. Więc tak, to też daje dużo wolnego czasu.

Jesse: Idealnie. Rozumiem. Robiłem jedno i drugie. Czasami wystarczy zapłacić komuś trochę pieniędzy i masz o wiele lepsze zdjęcia. Po prostu robi się to trochę szybciej i szybciej. Wspomniałem też o tych zdjęciach na portalu społecznościowym. To wszystko ty, to wszystko fotograf? Jak to robisz?

Jaeleen: Jeśli chodzi o Instagram, prowadzę Instagram. Zajmuję się publikowaniem postów i interakcją na Instagramie oraz zdjęciami. Mamy fotografa. W tym celu robimy kilka sesji miesięcznie i przemyśleć na początku miesiąca, co będziemy publikować. Dużo pracuję wsadowo. Jestem wielkim fanem łączenia różnych elementów w biznesie. Robimy jedną dużą sesję zdjęciową w miesiącu, podczas której zapraszamy różnych lokalnych ludzi, którzy mogliby być modelami, jeśli chcesz ich tak nazwać, i po prostu żeby uzyskać różne twarze na Instagramie, nawiązać interakcję i pokazać, kim jesteśmy. Więc robimy sesje zdjęciowe, a ona także co tydzień, jeśli mam jakieś rzeczy, po prostu je zabieram do niej, żeby mogła je sfotografować. Zajmuję się tym wszystkim na Instagramie, częściowo jeśli chodzi o publikowanie postów, interakcję z ludźmi i to, co będziemy pisać na Instagramie i tym podobne.

Richard: Super. Jednym z powodów, dla których tak uwielbiamy rozmawiać ze sprzedawcami, jest to, że inni sprzedawcy, którzy nas słuchają, mogą nauczyć się czegoś nieszablonowego, z czym czasem borykasz się we własnym biznesie. Czy współpracujesz z tym fotografem w jakiś sposób? Chcę zapytać, możesz wejść w szczegóły tak głęboko, jak chcesz, to niekoniecznie osobiste, ale zrozumiesz dlaczego. To jest tak idealnie skonstruowane, że jeśli ta osoba jest, powiedzmy, głównie fotografem ślubnym, to naturalne, że zapyta: „Hej, polecam tych ludzi do kwiatów” lub „Jeśli zajmujesz się kwiatami, polecam tych ludzi do kwiatów”. Czy macie jakieś specjalne ustalenia? Jesteście przyjaciółmi? Ponownie, możesz wejść w szczegóły tak głęboko lub tak mało, jak chcesz.

Jaeleen: Znalazłam ją na Instagramie, oglądając wszystkie jej zdjęcia. Zaprzyjaźniłyśmy się, bo o to prosiłam, a nawet wynajęłyśmy ją do zrobienia zdjęć, co było naprawdę super. To naprawdę fajne, jak można nawiązać naprawdę dobre przyjaźnie dzięki Instagramowi. To niesamowite, jak to się dzieje, ale można poznać wielu naprawdę dobrych ludzi i nawiązać przyjaźnie. Poznałyśmy się tam, a ona robi głównie portrety rodzinne i trochę fotografii marek. Od kiedy jesteśmy razem, ma o wiele więcej zdjęć marek, co jest naprawdę fajne, że udało nam się to zrobić w pewien sposób, mam nadzieję, że w ten sposób zwiększy jej umiejętności w zakresie fotografii marek. Dużo się od niej słyszymy, a także opowiada o nas. Wielu jej sąsiadów korzysta z naszych usług, jeśli ma do dostarczenia kwiaty i tym podobne. Ale tak, współpraca z lokalnymi ludźmi to świetna sprawa, bo im bardziej na tobie zależy, chcą w ciebie inwestować. Wiedzą, do kogo kierujesz swój marketing. Myślę, że naprawdę warto mieć kogoś lokalnego, z kim można się wzajemnie inspirować i dzielić swoimi doświadczeniami.

Richard: Nie będziemy się wdawać w politykę ani nic w tym stylu, ale czasami na świecie jest tak, że jeśli ja wygrywam, to ty przegrywasz. Miło jest, gdy ludzie myślą: „Nie, możemy razem upiec większy tort. Dosłownie sobie pomagamy; oboje wspieramy swoje marki”. Jej zdjęcia będą wyglądać lepiej z bukietem pięknych kwiatów. Więc na pewno dobry materiał.

Jesse: Z tego, co tam zauważyłem, myślę, że ludzie mogliby się nauczyć, że trzeba to robić co miesiąc. Może częściej. Nie wystarczy powiedzieć: „Potrzebuję kilku zdjęć, a w przyszłości je zdobędę”. Planujesz to co miesiąc. „To mój zaplanowany dzień; będę miał mnóstwo zdjęć. Zrobię to partiami”. To nie znaczy, że publikujesz wszystkie te zdjęcia następnego dnia. Trzeba to rozłożyć w czasie. Dla osób, które potrzebują dużo treści społecznościowych, to jest właśnie sposób. Wybierz dzień. Zdobądź mnóstwo treści i rozsyłaj je stopniowo przez cały miesiąc.

Jaeleen: To zdecydowanie bardzo pomaga. Tworzenie, filmowanie i zapraszanie innych osób z okolicy również bardzo pomaga, co jest jak marketing, ponieważ oni dzielą się tym, a ty masz o wiele więcej osób, które dzielą się tym. To ma po prostu większy zasięg, gdy angażujesz wiele innych osób w sesje zdjęciowe i tym podobne.

Jesse: To dobrze. A teraz, z mediami społecznościowymi i udostępnianiem treści, publikowaniem ich w trybie drip. Robisz to natywnie na Instagramie? Czy korzystasz z narzędzia do planowania? Co robisz w tym celu?

Jaeleen: Ja robię. Nazywa się UNUM, nie wiem, co to oznacza, ale to narzędzie do planowania na Instagramie, w którym możesz zobaczyć swój kanał przed jego opublikowaniem. Więc zwykle to robię dwa tygodnie bloki. Mogę napisać wszystkie podpisy, mieć wszystkie hashtagi i zobaczyć, jak będzie wyglądał Instagram, gdy pojawi się wcześniej na moim kanale. Umieściłem wszystko w tej aplikacji i napisz wcześniej to i tyle. Próbowałem czegoś, co automatycznie wysyła dla Ciebie posty. To trochę trudne, ponieważ nie publikuje Twojego komentarza ani tym podobnych.

Jesse: Inne narzędzie, UNUM?

Jaeleen: Tak, o to chodzi. Nie wiem, co to oznacza.

Jesse: W porządku, chcę tylko móc się tym dzielić z innymi. Czy to aplikacja na telefon, czy narzędzie na komputer, do którego można wgrać wszystkie zdjęcia? Która opcja?

Jaeleen: Może być i jedno, i drugie. Zazwyczaj publikuję z telefonu, a potem tworzę całą treść online na laptopie, bo łatwiej się na nim pisze.

Jesse: Twój proces będzie wyglądał tak, że zrobisz wszystkie zdjęcia w partii. Fotograf również je otrzyma w edytowanym formacie, oczywiście w bardzo spójnym stylu. Następnie zaplanujesz zdjęcia w telefonie, a potem dodasz wszystkie hashtagi i inne rzeczy za pomocą narzędzia na komputerze.

Jaeleen: Tak. Da mi wszystkie zdjęcia i będą na moim laptopie, więc po prostu je ściągnę i dodam do tego UNUM. Dodam tam wszystkie zdjęcia, wszystkie komentarze i wszystko inne. Potem wystarczyło, że na telefonie weszłam do aplikacji i po prostu je opublikowałam. Technicznie rzecz biorąc, nie piszę na telefonie ani nie dodaję zdjęć, wszystko można zrobić na laptopie.

Jesse: Rozumiem. To ma więcej sensu. Pominąłem jeden krok.

Richard: Dla innych sprzedawców, którzy potencjalnie rozważają zatrudnienie kogoś innego. W jaki sposób przesyłacie te pliki? Jestem pewien, że te zdjęcia zajmują dużo miejsca. Czy korzystacie z Dysku Google, Dropboxa?

Jaeleen: Korzysta ze strony internetowej o nazwie Pixieset. Mam link, a ona po prostu dodaje do niego foldery. Wielu fotografów korzysta z tej strony, aby wysyłać zdjęcia swoim klientom. Wystarczy się zalogować, a ja pobieram zdjęcia na laptopa. Mam jednak ten link, więc mogę je pobrać w dowolnym momencie, co jest bardzo przydatne.

Jesse: Nie musisz edytować zdjęć ani dodawać podpisów, wszystko zrobimy za Ciebie, prawda?

Jaeleen: Tak. Po prostu dodaję to z telefonu. To naprawdę fajne.

Jessego: W porządku. Uwielbiam to. Nie będę poprawiać zdjęć, więc byłoby miło. Gdybym chociaż mogła zacząć od ładnego zdjęcia, radziłabym sobie znacznie lepiej na Instagramie. (śmiać się) Wspaniały. Przepuszczamy to przez e-commerce komentarz lub dwa tutaj, ponieważ jest to całkowicie Ecwid Handel elektroniczny. Zauważyłem, że korzystasz z funkcji postów z możliwością zakupu. Od czasu do czasu pojawi się post, w którym podczas przewijania kanału zobaczysz małą torbę na zakupy. Czy wiesz, czy to zadziałało w twoim przypadku, czy nie?

Jaeleen: Tak, zdecydowanie. Sporo osób skorzystało z tego linku i zadało pytania. I naprawdę mi się to podoba. Uwielbiam tę możliwość, bo dzięki niej ludzie widzą: „O, faktycznie mogę to kupić”. Cena wyświetla się od razu, bo ludzie nie lubią klikać poza aplikacją. Wystarczy, że szybko przewiną stronę, a Ty możesz przyciągnąć ich uwagę, a to bardzo pomaga. Dzięki temu narzędziu widzą: „O, faktycznie mogę to kupić”. To skłania ich do głębszego zastanowienia się, w przeciwieństwie do oglądania tylko ładnych obrazków.

Jesse: Dobrze, cieszę się. Zazwyczaj, kiedy rozmawiamy z osobami, które mają mocną pozycję na Instagramie, musimy je do tego zachęcać. Ty już to zrobiłeś, więc dobrze. Dobra robota. A tak przy okazji, czy eksperymentowałeś z proporcją postów, w których tagujesz produkty? Nie widziałem ich zbyt wielu. Chciałem więc sprawdzić, czy to było celowe, czy się nad tym głęboko zastanowiłeś. Chyba po prostu twoje przemyślenia na ten temat.

Jaeleen: Tak. Dobre pytanie. Nie myślałam o tym zbyt wiele, jeśli chodzi o proporcje. To jednak bardzo dobre pytanie i nie mam konkretnego planu, jak to zrobić. Zazwyczaj robię to, gdy mówię konkretnie o bukiecie, który będę sprzedawać. Zazwyczaj wtedy podpis dotyczy zakupu. Wtedy zazwyczaj go dodaję. Jeśli to tylko zdjęcie bukietu z innym podpisem, zazwyczaj go nie dodaję. Może to trochę tak działa.

Jessego: Więc tak, masz plan. (śmiać się) Chcę się tylko trochę w to zagłębić. W pewnym sensie wyczułem, że jeśli jest to ujęcie samego bukietu, to zasadniczo jest to ujęcie produktu e-commerce ludzie, więc zróbcie to. Jeśli jednak jest to bardziej zdjęcie lifestylowe, w którym małe dziecko trzyma bukiet, raczej tego nie zrobisz. Czy to dobrze czy źle, nie wiem.

Jaeleen: To dobre pytanie.

Jesse: Myślę, że w tej kwestii nie ma jednomyślności. A tak przy okazji, nie znam odpowiedzi, ale podejrzewam, że nie chcesz przesadnie nachalnie namawiać, a to chyba dobry pomysł.

Jaeleen: Zdecydowanie się zgadzam. Nie bądź nachalny w każdej dziedzinie. Dobrze to dodać i prawdopodobnie właśnie o to mi chodzi. Nie chcę ciągle sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać. Ale trzeba to robić, żeby prowadzić biznes.

Richard: Tak, prowadzisz firmę. I jednym ze sposobów, w jaki możesz to odrzucić, to tylko opinia, możesz ją przyjąć albo odrzucić, to zależy od ciebie. Pomyślałbym nawet o transmisjach na żywo na Instagramie, filmach na YouTube czy na dowolnej innej platformie, brzmi jak Instagram. Pokazywanie ludziom, jak zrobić te bukiety, bo z jednej strony ludzie się boją: „O rany, ktoś po prostu to zrobi”. Ale w ponad 90% przypadków ludzie myślą: „O rany, to było takie niesamowite”. A potem pojawia się wzajemność. Mówią: „No cóż, to wydaje się za dużo pracy. Muszę jeszcze kupić wszystkie te rzeczy i je złożyć. Ale im poszło dobrze, od kogo miałbym to kupić? Kupuję od osoby, która mi to właśnie pokazała”. Dosłownie tak to wygląda. Znów, czasami brzmi to trochę przerażająco. „Zaraz, ktoś inny może zacząć to robić w okolicy”. Ale to naprawdę działa. Widziałem, jak to działa wiele razy. Stary, Jessie i ja mieliśmy znajomego, który to robił, zanim wszyscy wymieniali iPhone'y. Ale on po prostu kręcił filmiki: „Oto jak wymienić. Oto jak zrobić ekran. Oto jak go rozmontować”. A potem nagle wszyscy z tych filmików przechodzą na jego stronę, żeby kupić wszystkie te części. I wtedy możesz sprzedać więcej. Coś w stylu: „A tak przy okazji”. Nie wygląda to na sprzedaż, bo myślisz sobie: „Pokazuję ci też, jak to zrobić samemu”.

Jaeleen: Och, jasne. To naprawdę dobry pomysł. Podoba mi się.

Jessego: Tak jak mówiłeś, Rich, przeglądałem twój profil na Instagramie, Jaeleen. Nie widziałem tutaj zbyt wielu filmów. Zdjęcia są piękne. Nikt w to nie puka. Ale nie widziałem zbyt wielu historii na Instagramie. Może więc szansa, w której historie są akcją. Ludzie spędzają dzień z pochyloną głową, patrząc na innych 30-sekunda żyje. To może być dobry pomysł.

Jaeleen: Zdecydowanie.

Jesse: Bo jesteś w tych pięknych miejscach, na weselach, targach i tym podobnych. Jestem pewien, że są bardzo malownicze. Poza zdjęciami, mogą też być świetnym materiałem na Instagram Stories.

Jaeleen: Zdecydowanie, to jest coś, czego naprawdę chcemy. Muszę się bardziej postarać. Mam wrażenie, że nagrywanie filmów wymaga trochę więcej przemyśleń i prawdopodobnie dlatego tego nie zrobiłam. I dlatego chcę to zrobić idealnie, dobrze. Ale nie musi być idealnie; trzeba to po prostu zrobić.

Richard: Są różne poziomy, nie będziemy się w to zagłębiać, ale czasami dzieje się to za kulisami. „Oto jesteśmy, rozstawiamy się na lokalnym targu”. To nie musi być idealne. Rozumieją, że rozstawiamy się na lokalnym targu. A czasami, jeśli robisz to zbyt perfekcyjnie, to już tak bardzo w to nie wierzą.

Jaeleen: Wygląda na fałszywe. Tak.

Jesse: Rozumiem. Widzę tę perfekcję na zdjęciach. Z filmem jest trudniej. Całkowicie to rozumiem. Ale znikają po dniu lub dwóch. Jeśli to dzieje się za kulisami, myślę, że jakość może spaść. Musisz trochę odpuścić. Nie chcę cię naciskać. (śmiech)

Jaeleen: Podoba mi się to. To zdecydowanie coś, nad czym muszę popracować.

Jesse: Wygląda na to, że Instagram to twoja główna platforma. Widziałem twój profil na Facebooku. Jak działa twój przepływ pracy? Facebook kontra Instagram. Co o tym sądzisz?

Jaeleen: Skupiam się głównie na Instagramie. Czasami publikujemy też automatyczne posty na Facebooku. Głównie dlatego, że nie miałam czasu na tworzenie treści na Instagram, Facebooka, czy, powiedzmy, Pinteresta. Bo wszystkie są trochę oddzielne i trzeba poświęcić o wiele więcej czasu na wszystkie trzy. Instagram był naszym głównym profilem, ale na Facebooku też czasami publikujemy automatyczne posty. Nasi główni klienci są na Instagramie. Dlatego się na tym skupiamy.

Jesse: To ma sens. Jaka jest grupa demograficzna twojego głównego klienta?

Jaeleen: Moja grupa wiekowa. Kobiety w wieku od 25 do 35 lat, które zazwyczaj korzystają z Instagrama, a nie z Facebooka. Facebook jest trochę skierowany do starszych użytkowników, co uwielbiamy, ale nie są tak interaktywni.

Jesse: Pozdrowienia dla staruszków, proszę bardzo. (śmiech) Ma sens, masz rację. Chciałem tylko to sprawdzić. Rozumiem. To, co robisz na Instagramie, zazwyczaj możesz automatycznie opublikować na Facebooku. Myślę, że przy ograniczonym czasie to ma sens. Wspomniałeś też o Pintereście. Czy tam też stosujesz ten sam pomysł, publikując od czasu do czasu posty na Pintereście?

Jaeleen: Od czasu do czasu zaglądam na Pinteresta i dodaję mnóstwo pinów. Nie korzystam z niego aktywnie. Ale zdecydowanie zauważyliśmy sporo interakcji na naszej stronie z Pinteresta. Mamy dużo kliknięć na naszej stronie z Pinteresta. To coś, co muszę poprawić, zwłaszcza gdy zaczniemy robić więcej rzeczy online.

Jesse: Myślę, że jesteś na dobrej drodze. Rozumiem, że Instagram to prawdopodobnie Twoje główne miejsce, na którym chciałbyś się skupić. Ponieważ Twoje zdjęcia są tak dobre, myślę, że Pinterest również byłby dla Ciebie idealny. Ale jeśli obsługujesz tylko lokalne dostawy, część tego wysiłku może pójść na marne. UNUM pozwala również na publikowanie postów na Pintereście z tej samej platformy, co może być prostszym sposobem. Wystarczy kliknąć inny przycisk.

Richard: To prowadzi nas do kolejnego pytania, które zadaliśmy. Czyli dostarczacie lokalnie. Zaczynaliście offline. Zaczęliście myśleć: „Hej, powinniśmy mieć chociaż obecność online”. Korzystacie z Instagrama; nadal robicie to lokalnie. Jak sobie radzicie z dostarczaniem teraz?

Jaeleen: Ludzie zamawiają online, korzystając z różnych opcji rozmiarów naszych bukietów. A potem jedziemy i dostarczamy lokalnie do Fresno i Clovis, a obecnie jest to nasz obszar. Realizujemy dostawy, następnie realizujemy także prenumeraty. Mamy wiele lokalnych firm, które to otrzymują dwutygodniowy lub po prostu inni miejscowi ludzie. Dlatego dostawy i subskrypcje realizujemy lokalnie, a wszystko to kupujemy za pośrednictwem naszej strony internetowej.

Jesse: Uwielbiam te subskrypcje. Nie znalazłem tego na stronie. To świetnie. Mniej więcej co dwa tygodnie dowiesz się, ile kwiatów musisz kupić i co musisz dostarczyć w danym dniu. To bardzo ułatwia życie. „W przyszłym miesiącu powinienem spodziewać się takiego przychodu”.

Jaeleen: Uwielbiamy subskrypcje, bo naprawdę bardzo pomagają.

Richard: Więc działacie lokalnie i teraz dostarczacie to lokalnie. Czy macie aspiracje, żeby wyjść z tym poza Fresno, czy co tam planujecie?

Jaeleen: Tak, z pewnością tak. Naszym celem, do którego obecnie zmierzamy, jest początek grudnia, styczeń, zamierzamy uruchomić usługę dostawy do 48 stanów. Będziemy w stanie wysłać do każdego w Stanach. Jestem tym bardzo podekscytowany, ponieważ dzięki temu udostępnię więcej osób, nie tylko lokalnych. To jest nasz cel i kolejny największy krok w biznesie. Jesteśmy do tego bardzo podekscytowani.

Jesse: Wow. Tak, to duży krok.

Richard: To super, z kilku powodów. To nie tylko duży krok i dobrze dla ciebie. Podoba mi się, że masz aspiracje, by się rozwijać, ale też zachować ten lokalny klimat, ale to może nawiązywać do kilku rzeczy, o których mówiliśmy wcześniej. Pokazujesz ludziom, jak to zrobić, dzięki temu mogą poczuć, że cię znają, nawet jeśli nie mieszkają obok ciebie we Fresno. To jedno, a potem, wracając do komentarza Jessego, gdybyś miał pozostać lokalny, część twojego wysiłku na Pintereście i innych rzeczach mogłaby przepaść, ale nie, jeśli planujesz się rozwijać. Może nie zobaczysz teraz rezultatów tak szybko, ale – pozostanę przy twoich kalamburach – sadzisz kwiaty. (śmiech)

Jaeleen: Całkowicie się z tym zgadzam. Zdecydowanie zainwestuję więcej w Pinteresta.

Jesse: Czy są jakieś pilne pytania dotyczące platformy, na które moglibyśmy pomóc?

Jaeleen: Jedną z rzeczy, nad którymi się zastanawiamy, jest możliwość blokowania dni, w które klienci zamawiają. Obecnie nie dowozimy lokalnie w weekendy i nie mamy możliwości blokowania dni, w których klienci nie mogą wybrać. Byłoby super, gdybyśmy mogli im pomóc, nie wysyłając e-maila: „Przepraszamy, nie dowozimy lokalnie w weekendy”. Bo mogliby kliknąć i zobaczyć, że to jedna z rzeczy, które byłyby super.

Jesse: Rozumiem, całkowicie logiczne, dlaczego chcesz to zrobić. Najpierw pozwól, że zapytam: jeśli ktoś zamówi w piątek w południe, czy nadal dostarczacie w ten piątek?

Jaeleen: Na stronie internetowej piszemy, że wymagamy dwadzieścia cztery godziny, aby mieć gwarantowany dzień dostawy. Jeśli uda nam się to zrealizować i zamówienie wpłynie w południe, zrealizujemy dostawę. Jeśli jednak nie jesteśmy w stanie uwzględnić tego w naszym harmonogramie, po prostu wysyłamy do nich e-mail i informujemy, że tak jest dwadzieścia cztery godziny. „Czy będzie w porządku, jeśli dostarczymy to w poniedziałek?” Naprawdę staramy się z nimi współpracować, ponieważ byli w stanie zamówić. Tak sobie z tym obecnie radzimy.

Jesse: Zapytałem o to, ponieważ odpowiedź na pytanie, jak to rozwiązać, zależy od tego, jak chcesz to zrobić. Myślę, że powinieneś spojrzeć na harmonogram dostaw, który jest bardzo podobny do harmonogramu restauracji, mimo że nią nie jesteś. Ecwid został stworzony również z myślą o wielu restauracjach, które intensywnie nas obsługują. W tym miejscu powinieneś sam przejrzeć dokumentację. Możesz poszukać opcji dostawy do restauracji, jeśli chcesz porozmawiać z pomocą techniczną, co polecam.

Richard: Albo każ to zrobić swojemu mężowi. (śmiech)

Jaeleen: Zapisuję to na jego liście. (śmiech)

Richard: Nie chodzi o to, że nie da się tego zrobić, on po prostu tak robi.

Jaeleen: Po prostu outsourcing. (śmiech)

Jesse: Zlecamy to mężowi. (śmiech) Zamierza skonfigurować dostawę jak w restauracji, a wsparcie techniczne może w tym pomóc. Skontaktuj się z obsługą na czacie na żywo, a oni przeprowadzą Cię przez cały proces. Możesz zablokować możliwość zamawiania w weekendy, ale myślę, że zamiast tego powinieneś mieć możliwość planowania dostaw. W ten sposób możesz przyjmować zamówienia, powiedzmy, od piątku do niedzieli, ale realizować dostawę w poniedziałek. Chcę odpowiedzieć na twoje pytanie: tak, możesz wyłączyć możliwość zamawiania w weekendy. Nie polecam jednak, żebyś powiedział, żebyśmy ustawili okno dostawy tak, żebyś mógł przyjąć zamówienie w piątek wieczorem, jeśli jesteś na happy hour i ktoś chce kupić kwiaty. Pozwólmy im kupić kwiaty, ale powiedzmy im z góry, że dostawa nastąpi dopiero w poniedziałek. Chcę, żebyście wszyscy zarabiali w weekend. Zasadniczo, nie, to jest tak. Porozmawiaj z obsługą techniczną; oni są tu twoimi przyjaciółmi.

Jaeleen: Tak, chciałam ci powiedzieć, że wasza obsługa czatu jest naprawdę świetna. Robią naprawdę dobrą robotę.

Richard: Staramy się to często polecać w podcaście. Jest wiele osób, które z tego korzystają i to uwielbiają. Ale są też tacy, którzy czasami się wahają, a my staramy się im przypominać, żeby z tego korzystali, bo właśnie po to tu są. Uwielbiają pomagać. To jeden z powodów, dla których w ogóle robimy ten program.

Jesse: I są bardzo dobrzy, to czat na żywo, ale rozwiążą prawie wszystkie twoje problemy. Nie wszystkie problemy w twoim życiu, ale tak, sprawdź wsparcie, potraktuj to jak restaurację.

Jaeleen: Świetnie, super, to bardzo pomaga.

Jesse: Wspomnieliśmy o pewnej grupie demograficznej. Czy przypadkiem nie robisz czegoś na Snapchacie?

Jaeleen: Nie mam i nigdy wcześniej nie miałam konta na Snapchacie. Myślisz, że to dobry pomysł?

Jesse: Jestem rozdarty. Nigdy nie miałem konta na Snapchacie, bo jestem na to trochę za stary. Ale wiem, że Snapchat ma to do siebie, że zdecydowanie ma młodsze grupy demograficzne, ale osoby, które korzystają ze Snapchata, niekoniecznie korzystają z innych platform. Wszyscy skupiają się na Snapchacie i to raczej ich sposób komunikacji. Chodzi o to, że kiedy patrzą na telefon, patrzą na Snapchata. To dla mnie trudne, bo sam niekoniecznie z niego korzystam. Ale gdybym chciał sprzedawać młodszej grupie demograficznej, rozważyłbym to. Tak, to więcej pracy, trzeba znowu publikować. Rozumiem. To znaczy, może. Po prostu robisz świetną robotę z tymi zdjęciami; i tak za nie płacisz. Gdybyś mógł je również publikować w innym miejscu bez większego nakładu pracy, to mogłoby być rozwiązanie. Już samo to, że wspomniałeś o grupie demograficznej, pasuje. Rich i ja uwielbiamy pomagać ludziom w rozwiązywaniu wszelkich problemów, jakie napotykacie. Czy masz jakieś plany marketingowe, w których moglibyśmy pomóc?

Jaeleen: Tak, myślę, że następnym krokiem, nad którym będziemy pracować w kontekście marketingu, będzie marketing e-mailowy. Nie robiliśmy tego jeszcze zbyt często i wydaje mi się, że to zupełnie inny świat. Wiem, że to naprawdę dobrze działa i zdecydowanie chcemy z tego korzystać, zwłaszcza jeśli zamierzamy wysyłać produkty i mieć znacznie większą obecność online. Więc tak, jeśli masz jakieś wskazówki dotyczące marketingu e-mailowego, to na pewno wkrótce się tym zajmiemy.

Jessego: Po pierwsze, absolutnie powinieneś zajmować się marketingiem e-mailowym. Jego nisko wiszące Fruit, już zbierasz trochę e-maili ze swojego sklepu, ale możesz zebrać o wiele więcej. Widziałem Twój profil na Instagramie. Jest ich około 70,000 10,000, prawie magiczna liczba XNUMX XNUMX przesunięć w górę.

Jaeleen: Bardzo trudno się tam dostać.

Jessego: Jesteś blisko. Nie chcę odwracać Twojej uwagi od tego celu; Rozumiem. Ale są sposoby na gromadzenie się. Wszyscy ludzie na Instagramie zapisaliby się na biuletyn e-mailowy, gdyby były jakieś gratisy, czyli prezenty. 10,000 1000 nie dostaniesz od razu, ale XNUMX nie dostaniesz, jeśli nie zaczniesz pozyskiwać ludzi wyrazić zgodę. Ilekroć zaczniesz, będziesz żałować, że nie zacząłeś dawno temu. Po prostu zacznij zbierać e-maile. Platformy, to naprawdę nie ma znaczenia. Jest mnóstwo dobrych. To zależy od tego, czy chcesz tylko wysyłać biuletyny i tym podobne. Ci duzi goście, prawdopodobnie wszyscy będą pracować. Jeśli myślisz więcej i naprawdę chcesz, aby było to powiązane z Ecwid, przyjrzałbym się Ecwid App Market i przyjrzałbym się osobom, które są już przez to zintegrowane. Nazwy obecnie wymykają się, ale pojawiały się już w podcaście. Chcesz zrobić e-maile o porzuconym koszyku. Jeśli ludzie są na stronie, są mili lub kontynuacje.

Jaeleen: Używamy ich i rzeczywiście bardzo nam pomogły. Zauważyliśmy dużą różnicę również w przypadku e-maili dotyczących porzuconych koszyków.

Jessego: To jest dobre; używasz zintegrowanego e-commerce ale wygląda na to, że prawdopodobnie nie tworzysz biuletynu ani nie budujesz listy e-mailowej.

Richard: Pokazuję też ludziom, jak to zrobić, bo w newsletterze można robić wiele rzeczy. „Wyślę ci jeden i pokażę, jak zrobiłem te bukiety”. Jedną z rzeczy, które są świetne w e-mailach, mimo że wiele osób mówi: „Och, umiera. Odchodzi w zapomnienie”. Nie można zapomnieć o każdej z tych platform, na których rejestrujesz się za pomocą adresu e-mail. Właściwie kilka, na których możesz korzystać z telefonu, staje się coraz bardziej powszechne – rejestrowanie się za pomocą telefonu. Jeśli chodzi o listę e-mailową, powiedzmy sobie szczerze, wszystkie te platformy, uwielbiamy je, generują nam ruch. Ludzie publikują posty w mediach społecznościowych i udostępniają je, i to jest fantastyczne. Zdecydowanie, rób to wszystko, ale tak naprawdę jesteś właścicielem swojej listy e-mailowej. Więc jeśli Snapchat, Pinterest czy Instagram zwolnią, to one będą twoim zasięgiem organicznym, bo powiedzmy sobie szczerze; to wszystko są platformy. Chcą, żebyś wydał pieniądze, żeby uzyskać większy zasięg. Innym dobrym sposobem na obejście tego problemu jest posiadanie adresu e-mail i możliwość jego przekierowania. Co więcej, w miarę jak będziesz zdobywać coraz więcej adresów e-mail, będziesz mógł wprowadzić tę listę na te platformy i reklamować się specjalnie dla swoich klientów.

Jessego: Aby zachować tutaj bardziej taktyczny charakter, dla osób, które podążały Twoją ścieżką tam, gdzie jest ona towarzyska obciążony mediami, Najpierw Instagram. Powiem, że Twoją ścieżką online był najpierw Instagram. Możesz więc zmienić przeznaczenie wielu rzeczy, które robisz na Instagramie. Prawdopodobnie utworzyłbym dwie listy – jedną zawierającą mieszkańców i drugą, która zasadniczo znajduje się poza Fresno. W rejonie Fresno: „Hej, chłopaki, bla bla, bardzo podekscytowany sobotą. Będziemy na targu rolnym, proszę wstąpcie i przywitajcie się.” Oto kilka ładnych zdjęć słoneczników. Może jest wyprzedaż. Prawdopodobnie robiłbym to za każdym razem, ale bardziej chodzi o to, aby informować ludzi, gdzie się znajdujesz, a potem także zapewniać im małą podróż związaną z przedsiębiorczością. Widziałem, że umieściłeś w sklepie kilka nowych kwiatów, niektóre pojawią się wkrótce, a nawet zostaną ogłoszone. Ludzie chcą ludzi zachęcać; cieszą się z Twojego sukcesu. Nie tak jak zdjęcia Lamborghini z wyprzedaży kwiatów, ale rozwijamy firmę, przyjdź i przywitaj się. Myślę, że mogłabyś mieć miłą lokalną listę osób, które spotkały cię na weselach i tym podobnych. Byłoby wspaniale. Druga lista obejmuje bardziej przyszłościowe myślenie i sprzedaż w całych Stanach Zjednoczonych. To może być więcej porady. Bądź mniej osobisty, a więcej o kwiatach i produkcie.

Jaeleen: Tak, to ma sens.

Jesse: To tylko kilka pomysłów. Ponownie, ponowne wykorzystanie zdjęć, za które już zapłaciłeś, i wykorzystanie ich w tych e-mailach. Może ludzie po prostu przestaną zaglądać na Instagram na jakiś czas. Nie zobaczą Twojego kanału, ale zobaczą te e-maile. Więc przywróć ich, a te listy e-mailowe można również wykorzystać w marketingu internetowym. Jeśli zdobędziesz listę około 2,000 adresów e-mail, możesz wprowadzić je do Menedżera firmy na Facebooku, który służy do reklam na Instagramie i Facebooku, a następnie możesz kierować do tych osób reklamy na Instagramie lub Facebooku. To po prostu kolejny sposób, aby do nich dotrzeć. Trochę bardziej szczegółowo, może dla twojego męża. (śmiech) Jak ma na imię twój mąż?

Jaeleen: Ma na imię Chase.

Jesse: Chase, przykro mi, jeśli słuchasz tego podcastu.

Jaeleen: Dostanie długą listę. (śmiech)

Jesse: Rich, czy masz jakieś ostatnie pytania do Jaeleen?

Richard: Nie, po prostu bardzo się cieszę. Chciałbym dodać jeszcze jedną rzecz do twojej wysyłki, o której mówiłeś. Czy to dlatego, że nie pracujesz w weekendy, czy dlatego, że masz tyle imprez? Bo może być nawet drobna zmiana. Kolejna rzecz do przemyślenia dla ciebie i Chase'a, gdzie można zamówić online, ale odebrać na jarmarku, pchlim targu czy gdziekolwiek indziej. Jeszcze jedna myśl, to chyba wszystko. Są piękne. Teraz nasze żony pewnie będą się zastanawiać: „Jak mogłeś zrobić taki pokaz i nic nam nie wysłałeś?” (śmiech) Szkoda, że ​​jeszcze tego nie zrobiłeś, ale daj nam znać, a chętnie zdobędziemy coś dla naszych żon.

Jaeleen: Tak. Damy wam darmowe kwiaty.

Richard: Jeszcze lepiej. (śmiech)

Jesse: Świetnie, pomożemy ci z wysyłką. Jaeleen, naprawdę doceniam, że jesteś w programie. Do wszystkich słuchaczy: ruszajcie i zróbcie to, co do was należy.

Sprzedawaj online

Dzięki Ecwid Ecommerce możesz łatwo sprzedawać w dowolnym miejscu i każdemu – przez Internet i na całym świecie.

Bądź na bieżąco!

Subskrybuj nasz podcast, aby co tydzień otrzymywać motywację i praktyczne porady dotyczące budowania wymarzonego biznesu.

E-commerce, który Cię wspiera

Tak prosty w obsłudze – poradzi sobie nawet z moimi najbardziej technofobicznymi klientami. Łatwy w instalacji, szybki w konfiguracji. Lata świetlne przed innymi wtyczkami sklepowymi.
Jestem pod takim wrażeniem, że poleciłem go klientom mojej witryny i teraz używam go w moim własnym sklepie wraz z czterema innymi, dla których jestem webmasterem. Piękne kodowanie, doskonałe wsparcie na najwyższym poziomie, świetna dokumentacja, fantastyczne filmy instruktażowe. Dziękuję bardzo Ecwid, jesteś rockowy!
Używam Ecwid i uwielbiam samą platformę. Wszystko jest tak uproszczone, że aż szalone. Podoba mi się, że masz różne możliwości wyboru przewoźników i możesz przedstawić tak wiele różnych wariantów. To dość otwarta brama e-commerce.
Łatwy w użyciu, niedrogi. Wygląda profesjonalnie, wiele szablonów do wyboru. Aplikacja to moja ulubiona funkcja, ponieważ mogę zarządzać swoim sklepem bezpośrednio z telefonu. Bardzo polecam 👌👍
Podoba mi się, że Ecwid był łatwy w uruchomieniu i obsłudze. Nawet dla osoby takiej jak ja, bez zaplecza technicznego. Bardzo dobrze napisane artykuły pomocy. A zespół wsparcia jest moim zdaniem najlepszy.
Biorąc pod uwagę wszystko, co ma do zaoferowania, ECWID jest niezwykle łatwy w konfiguracji. Gorąco polecam! Przeprowadziłem wiele badań i wypróbowałem około 3 innych konkurentów. Po prostu wypróbuj ECWID, a będziesz online w mgnieniu oka.

Chcesz być gościem?

Chcemy podzielić się ze społecznością ciekawymi historiami, wypełnij ten formularz i powiedz nam, dlaczego byłbyś świetnym gościem.

Twoje marzenia dotyczące e-commerce zaczynają się tutaj

Klikając „Akceptuj wszystkie pliki cookie”, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy korzystania z witryny i pomocy w naszych działaniach marketingowych.
Twoja prywatność

Kiedy odwiedzasz dowolną witrynę internetową, może ona przechowywać lub pobierać informacje w Twojej przeglądarce, głównie w formie plików cookie. Informacje te mogą dotyczyć Ciebie, Twoich preferencji lub Twojego urządzenia i są wykorzystywane głównie do tego, aby witryna działała zgodnie z oczekiwaniami. Informacje te zazwyczaj nie umożliwiają bezpośredniej identyfikacji użytkownika, ale mogą zapewnić bardziej spersonalizowane korzystanie z Internetu. Ponieważ szanujemy Twoje prawo do prywatności, możesz nie zezwalać na niektóre rodzaje plików cookie. Kliknij nagłówki różnych kategorii, aby dowiedzieć się więcej i zmienić nasze ustawienia domyślne. Jednakże zablokowanie niektórych rodzajów plików cookie może mieć wpływ na korzystanie z witryny i usług, które jesteśmy w stanie zaoferować. Więcej informacji

Więcej informacji

Niezbędne pliki cookie (zawsze aktywne)
Te pliki cookie są niezbędne do funkcjonowania witryny, w związku z czym ich wyłączenie w naszych systemach nie jest możliwe. Zazwyczaj są one ustawiane wyłącznie w odpowiedzi na działania użytkownika, które stanowią prośbę o świadczenie określonych usług, takich jak ustawienia preferencji dotyczących prywatności, logowania się lub wypełniania formularzy. Możesz skonfigurować swoją przeglądarkę w taki sposób, aby blokowała te pliki cookie lub ostrzegała Cię o ich wykorzystywaniu, niemniej jednak w takim przypadku niektóre elementy witryny nie będą działać. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych umożliwiających identyfikację użytkownika.
Pliki cookie służące do targetowania
Te pliki cookie mogą być umieszczane w naszej witrynie przez naszych partnerów reklamowych. Firmy te mogą je wykorzystać do zbudowania profilu Twoich zainteresowań oraz do wyświetlania Ci odpowiednich reklam w innych witrynach. Nie przechowują one bezpośrednio danych osobowych, lecz opierają się na jednoznacznej identyfikacji przeglądarki i urządzenia internetowego. Jeśli nie zezwolisz na wykorzystywanie tych plików cookie, wyświetlane reklamy będą w mniejszym stopniu dopasowane do Twoich preferencji.
Pliki cookie związane z funkcjonalnością
Te pliki cookie umożliwiają witrynie zapewnienie zwiększonej funkcjonalności i personalizacji. Mogą być one ustawiane przez nas lub przez zewnętrznych dostawców, których usługi dodaliśmy do naszych stron. Jeśli nie zezwolisz na te pliki cookie, niektóre lub wszystkie z tych usług mogą nie działać prawidłowo.
Pliki cookie związane z wydajnością
Te pliki cookie pozwalają nam zliczać wizyty i źródła ruchu, dzięki czemu możemy mierzyć i poprawiać wydajność naszej witryny. Pomagają nam dowiedzieć się, które strony są najpopularniejsze i najmniej popularne, a także pozwalają zobaczyć, w jaki sposób odwiedzający poruszają się po witrynie. Wszystkie informacje gromadzone przez te pliki cookie są agregowane i dlatego anonimowe. Jeśli nie zezwolisz na te pliki cookie, nie będziemy wiedzieć, kiedy odwiedziłeś naszą witrynę.