Wszystko, czego potrzebujesz, aby sprzedawać online

Skonfiguruj sklep internetowy w ciągu kilku minut, aby sprzedawać na stronie internetowej, w mediach społecznościowych lub na rynkach.

Słuchaj

Od przyjaciół, przez wynalazców, po twórców marek

42 minut słuchania

Donna i Andrea sprzedają okulary do makijażu. Jeśli nie wiesz, co to jest, obejrzyj ten odcinek, aby dowiedzieć się, jak od podstaw stworzyli prototyp swojego produktu i jak teraz promują coś, czego ludzie nie znają.

Transkrypcja

Jesse: Hej, Richard. Dziś mamy dzień podcastów.

Richard: To ten dzień. Uwielbiam go. Słoneczny piątek, kolejny. San Diego.

Jesse: Tak. Piątek w studiu. A dziś jest super, bo uwielbiam ten podcast, ale najbardziej podoba mi się, jak rozmawiamy z prawdziwymi właścicielami sklepów Ecwid. Mamy dziś kilku właścicieli sklepów, którzy, co lepsze, wynaleźli produkt, stworzyli prototyp, który spełniał jedną z ich potrzeb. I wiecie, w zasadzie wynalazca poprzez budowanie marki i biznesu. Więc powinno być super.

Richard: Tak, chciałbym powiedzieć, że to amerykański sen, ale w Ameryce to się nie dzieje.

Jesse: Jedziemy do naszych międzynarodowych użytkowników. Jedziemy za ocean, do Wielkiej Brytanii. Więc dziś usłyszycie inny akcent. Zaprośmy naszych gości. To Donna i Andrea z Flipzeesglasses.com. Jak leci?

Donna i Andrea: Cześć! Dobry wieczór!

Jessego: Dobry wieczór dla ciebie i dzień dobry tutaj, w San Diego. Więc jest piątek. Skończyłeś. Czy masz teraz pracę na co dzień, czy jest to: pełny etat biznes?

Donna i Andrea: Okulary Flipzees to dla nas trochę poboczna sprawa. Oboje mamy pełny etat dzienne prace.

Jessego: W porządku. Doskonały. Nie jesteś sam. Swoją drogą, jest to bardzo częste. W porządku. Pozwól mi zapisać pisownię Flipzeesglasses. Jego FLIPZEESOKULARY DOT KOM. Do ludzi, którzy słuchają, więc nie piszcie tego podczas jazdy, wszyscy. Ale Donna i Andrea posłuchajmy o… Po pierwsze, razem prowadzicie interesy. Czy byliście przyjaciółmi zanim założyliście firmę?

Andrea: Tak. Tak. Przyjaźniliśmy się. Poznaliśmy się jakieś 15 lat temu. Zarówno Donna, jak i ja mieszkamy w tej samej dzielnicy Londynu, Brixton. Nie znaliśmy się, ale mieliśmy wspólnego znajomego, który mieszkał w Wietnamie. Tak się złożyło, że pracowałam w Wietnamie i miałam okazję go poznać. Znam go, a potem Donna i jej mąż przyjechali odwiedzić naszego wspólnego znajomego i spotkaliśmy się, i od tamtej pory jesteśmy przyjaciółmi. Tak się składa, że ​​mieszkamy teraz pięć minut od siebie.

Jesse: To świetnie. Poznaliście się na drugim końcu świata, a tak się składa, że ​​mieszkacie pięć minut drogi od siebie.

Andrea: Chyba tak.

Donna: Muszę pojechać do Wietnamu, żeby spotkać się z Andreą.

Jesse: Świetnie. A jak powstał ten produkt? Czy było na niego zapotrzebowanie?

Donna: Tak, zdecydowanie.

Andrea: Daję Donnie odpowiedź. To był jej pierwszy pomysł.

Donna: Obie jesteśmy kobietami w pewnym wieku. A kiedy już osiągniesz ten wiek, musisz nosić okulary do czytania, co jest w porządku. Wiesz, że to się zdarza. Ale jeśli lubisz się malować, to kiedy próbujesz się malować, nie widzisz bez okularów do czytania. A kiedy zakładasz okulary do czytania, nie możesz się pomalować, bo okulary przeszkadzają. To problem, bo oczywiście nie chcemy rezygnować z makijażu.

Jesse: I chcesz móc zobaczyć siebie nakładającego makijaż, to jest to, czego potrzebujesz (śmiech).

Donna: Musisz widzieć. To pomaga (śmiech).

Jesse: Wzrok jest ważny. Tak, zgadzam się. A tak przy okazji, noszę też czterdziestkę, kiedy tu rozmawiamy. Przeszedłem zabieg LASIK i noszę okulary. Nie noszę makijażu, ale rozumiem…

Donna: Na to jeszcze przyjdzie czas (śmiech).

Jesse: Chyba to prawda.

Andrzej: A więc tak to naprawdę wyglądało. Początkowy pomysł był taki, że musimy wymyślić coś, co naprawdę działa. Opracowałem produkty dla: główna ulica sprzedawcy w Wielkiej Brytanii, więc zasugerowałem: „Wymyślmy koncepcję. Jak to faktycznie miałoby działać?” I wtedy możemy to zdobyć. Potrafię to zmaterializować. Mogę to zrobić u jednego z moich dostawców, bo jestem pewien, że nie byłoby to problemem.

Jesse: Jasne.

Andrea: Donna jest bardzo techniczna. Z zawodu jest elektrykiem. Ma więc duże umiejętności, lubi majsterkować i jest bardzo kreatywna. Jest świetna, niesamowita. Pewnego dnia usiedliśmy przy kuchennym stole z pierwszym materiałem, jaki mieliśmy pod ręką, a mianowicie z instalacją elektryczną.

Jesse: Jest bardzo elastyczny, prawda?

Donna: Chociaż niezbyt wygodnie (śmiech).

Jesse: No cóż, racja. Tak. To może nie są najbardziej stylowe okulary, ale…

Andrea: Był niebieski. Tak się złożyło, że mieliśmy na naszej stronie zdjęcia naszego pierwszego prototypu, który powstał z ręcznie wykonanych drucianych szklanek. To nasza historia. I nie jest to ładny widok, ale jest po prostu zabawny.

Jesse: Cóż, to wspaniale. Myślę, że wiele produktów właśnie od tego zaczyna. Pierwszy prototyp jest zazwyczaj dość brzydki. Pierwsza strona internetowa też jest dość brzydka. Więc to całkiem normalne. To wspaniale. Czy nadal masz oryginalny prototyp?

Donna: Tak, gdzieś w pudełku (śmiech).

Jesse: Lepiej to zachowaj. Kiedyś może stać się przedmiotem kolekcjonerskim.

Andrea: Mogłoby trafić do muzeum.

Jesse: Tak, dokładnie. Tylko upewnij się, że to wyciągnąłeś. Miałeś prototyp. Zacząłeś i to było… Może opisz to słuchaczom. Czym właściwie są Flipzeesglasses? Bo kiedy pierwszy raz zobaczyłem stronę, pomyślałem, że to coś w rodzaju okularów przeciwsłonecznych, które się podnosi do góry, ale tak nie jest. Czy możesz to opisać słuchaczom?

Donna: Ok. Zasadniczo okulary mają tylko jedną soczewkę, jedną soczewkę powiększającą, która odpowiada sile okularów do czytania. Soczewki są dopasowane z jednej strony szkła do drugiej, dzięki czemu możesz… Masz soczewkę na jednym oku, patrzysz przez nią, żeby zobaczyć, zrobić makijaż na drugim oku. A potem możesz obrócić soczewkę o 180 stopni do pierwszego oka, spojrzeć przez nią, żeby zobaczyć drugie oko. Ale jest powód, dla którego nasze okulary różnią się od podobnych produktów z tej serii. Po prostu nie działają, bo je wypróbowaliśmy. Możesz wtedy odwrócić cały zestaw okularów do góry nogami, dzięki czemu masz dostęp do brwi, żeby zrobić brwi i tusz do rzęs. Ale możesz też użyć eyelinera lub korektora. I to właśnie sprawia, że ​​nasze okulary całkowicie różnią się od wszystkiego, co jest dostępne na rynku.

Jesse: Okej. Rozumiem. Tak. A kiedy spojrzałem na zdjęcie, dostrzegłem pomysł, żeby je zdjąć i całkowicie odwrócić do góry nogami, ale można też przesunąć soczewkę, jeśli chce się ją zostawić. Można ją też przełożyć na drugie oko.

Donna: Dokładnie. Dokładnie. Oprawka jest smukła, więc nie przeszkadza. I odkryliśmy, że daje to o wiele więcej możliwości nakładania makijażu z użyciem soczewki powiększającej.

Jesse: Wow. To niesamowite.

Richard: Od jak dawna to robisz?

Andrea: W listopadzie obchodziliśmy pierwsze urodziny, rok od wprowadzenia produktu na rynek.

Donna: Tak, posiadanie produktu. Ale myślę, że rozwój zajął…

Andrea: Rozwój trwał dłużej, bo tak naprawdę nie traktowaliśmy tego zbyt poważnie. Długo o tym rozmawialiśmy i często się tym bawiliśmy. Piliśmy wino, śmialiśmy się z tego, nakręciliśmy kilka śmiesznych filmików. I po prostu stwierdziliśmy: właściwie to ma sens. To ma sens. Zróbmy to. Spróbujmy.

Jesse: Myślę, że to się... No dalej.

Andrea: No dalej.

Jesse: Powiedziałem, że to idealny sposób na stworzenie produktu. Myślę, że musi on przez jakiś czas istnieć w twojej głowie, a wino trzeba wypić, żeby naprawdę głęboko o nim pomyśleć.

Richard: A kiedy to ciągle powraca, prawda, kiedy ciągle wraca i po prostu nie możesz odpuścić tego pomysłu. To jest część tego. Mam na myśli, że w pewnym sensie, nie w pewnym sensie, w wielu aspektach, trudniej było ci zdobyć produkt niż prawdopodobnie większość sklepu Ecwid. Dobra, nie chcę cię straszyć, ale jestem pewien, że to zajęło trochę czasu. Chodzi mi o to, czy opatentowałeś to i przeszedłeś przez cały ten proces, czy nie?

Donna: Tak, to znaczy… to chyba zajęło nam trochę czasu. Zebraliśmy sporo rad dotyczących tego, czy powinniśmy to opatentować. Rozważaliśmy to i był to dość kosztowny i długotrwały proces, a nie wiedzieliśmy, dokąd to prowadzi. Postanowiliśmy więc znaleźć rozwiązanie pośrednie i zarejestrowaliśmy projekt oraz znak towarowy FlipZees. I uznaliśmy, że to najlepsze, co możemy zrobić. Wiesz, to musi być po prostu równowaga.

Jesse: A potem zajmij się budowaniem i sprzedażą.

Donna: Dokładnie. Kiedy zyskamy sławę i zaczniemy sprzedawać miliony, wtedy możemy się tym martwić. Ale wiesz, że nic z tego nie byłoby możliwe bez Andrei i jej niesamowitych kontaktów, ponieważ uważam, że Andrea musi znać każdą osobę, która odegrała w tym rolę i która Tzw sprzyja. Nie wiem, jak ona to robi. Ona jest niesamowita.

Andrea: Dziękuję, Donna.

Donna: Nigdy byśmy tu nie dotarli, gdyby nie ona.

Andrzej: Myślę, że ona przesadzasz troszeczkę.

Jesse: Cóż, nikt nie mówi, że nie możesz wykorzystać swojego doświadczenia, aby zbudować tu biznes. Jeśli masz kontakty, wykorzystaj je. Nie ma czegoś takiego jak nieuczciwa przewaga, prawda? Więc zrobiłeś prototyp, a potem jak go zlecić? Wysyłasz prototypy? Czy musisz wykonać rysunki CAD, czy jak zabrać się za przekształcenie czegoś, od przewodu elektrycznego, do faktycznego wykonania, do zlecania produkcji w jakimś miejscu? Jak wygląda ten proces?

Andrea: Cóż, kiedy mieliśmy już projekt i mechanizm, jak moglibyśmy pracować i mogliśmy to komuś wytłumaczyć, skontaktowałam się ze znajomym, który produkuje okulary i okulary przeciwsłoneczne w Wielkiej Brytanii dla całej sieci sklepów High Street i Eye Contact. Jeden z moich kontaktów był bardzo entuzjastycznie nastawiony i powiedział, że to świetny pomysł. W tych okularach też niewiele się dzieje. Więc sam bardzo chciał to zbadać. Zlecił nam to w Chinach. Zrobiliśmy kilka próbek. Mieliśmy na początku problemy techniczne. Staramy się to przezwyciężyć, a Factoring bardzo chętnie z nami współpracował, ponieważ mieli inne zdanie i tak to się stało.

Jesse: Ok. Znałeś więc kogoś z okolicy, kto miał już doświadczenie w produkcji okularów i sprowadzaniu ich do Chin. Ile prototypów musiałeś wysyłać tam i z powrotem? Wiem, że to może być dość uciążliwe.

Andrea: Może cztery na cztery. Tak. OK. Nie za dużo. Właściwie to nie było za dużo.

Jesse: O, to dobrze. A jakie było minimalne zamówienie, którego wymagali przy pierwszym uruchomieniu?

Andrea: Tysiąc dwieście jednostek.

Jesse: Tysiąc dwieście jednostek, OK.

Andrea: Sto. To właściwie niewiele, biorąc pod uwagę, że mamy dwa kolory, a każdy kolor i pełną moc, moc szkła do czytania. Więc to nie jest aż tak dużo, jak na moje osiem wymówek w organach.

Jesse: Okej. Rozumiem. Każdy zestaw okularów ma swoją moc. Nie są one wymienne. Więc musisz zamówić. OK. Rozumiem. Więc teraz masz nadzieję, że dobrze zgadłeś i że wszystkie te różne powiększenia są równomiernie rozłożone między Twoich klientów.

Andrea: Myślę, że na tym etapie to zgadywanka, nie mając historii sprzedaży, a co nie. Nie wiedzieliśmy.

Donna: Właściwie całkiem interesujące było to, że pomyśleliśmy, że możemy sprawić, by aplikacje stały się nieco bardziej popularne. Większe powiększenie, które zyskało na popularności, może wskazywać, że nasza grupa docelowa jest w rzeczywistości starsza od nas, ponieważ nie potrzebujemy jeszcze trójek. Tak. Więc.

Richard: To może głupie pytanie, ale czy zazwyczaj trzeba zwiększać powiększenie? Czy może powinniście sprawić, by były one wymienne w następnej wersji? Nie znam liczb, ale powiedzmy od 1 do 5, bo jeszcze nie mam okularów. Jeśli 1 to najsłabsze, a 5 to najmocniejsze, jeśli co dwa lata będą potrzebować nowej soczewki, być może w pewnym momencie będziecie chcieli, żeby mogli sprzedawać soczewki osobno.

Andrea: Tak, rozważaliśmy to, ale nie jesteśmy do końca zmienni w tej kwestii. Radzimy klientom, którzy przychodzą do nas i mówią: „Och, jedno oko jest o wiele silniejsze od drugiego”. Można pójść do optyka, żeby wypisał receptę i zmienił ją w oprawce, ponieważ oprawka jest na tyle elastyczna, że ​​specjalista może włożyć do niej nową soczewkę, o ile jest gruba. Nie jestem jednak pewna, jak to zadziałałoby z obrotem okularów, ponieważ są one 360 ​​stopni, więc to może nie zadziałać. W takiej sytuacji należy skontaktować się z optykiem. Cóż, zazwyczaj mówimy naszym klientom, kiedy zadają pytania, że ​​jeśli mają bardzo różną receptę na każde oko, mogą kupić dwie pary i używać jednej na jedno oko, a drugiej na drugie. Oczywiście nie jest to idealne rozwiązanie, ale wiadomo, że to jedyny sposób. Na razie.

Jesse: To jest odpowiedź, która mi się podoba. Kup dwa.

Donna: Po prostu kup więcej par. To jest nasz pierwszy, wiesz, pierwszy cykl produkcyjny. Są też rzeczy, które zmienimy przy kolejnej serii produkcyjnej. Musimy także porównać koszt produkcji pary okularów z wymiennymi soczewkami w porównaniu z kosztem standardowych okularów i sprawdzić, czy będzie to uniemożliwiać, czy nie są one szczególnie wysoka wartość produkt. Więc wiesz, może po dwóch latach to zrobisz i po prostu kupisz kolejną parę.

Richard: To ma sens. Miałem na myśli to, że kiedy na to spojrzysz, a zwłaszcza po rozmowie, ktoś usłyszał ten podcast, a potem odwiedził Twoją witrynę, obejrzał wideo i zobaczył, jak to działa. Wydaje się, że z marketingowego punktu widzenia edukacja odgrywa w tym dużą rolę, ponieważ przed chwilą nawiązałeś do znajomego, który pracował i powiedział, że na rynku okularów przeciwsłonecznych niewiele się dzieje. Chodzi mi głównie o pytanie: „Czy dobrze na mnie wyglądają”, prawda? Zwykle tak mówią ludzie. A jednak tacy są przystojny już. Naprawdę są przystojny okulary po prostu tam leżą, gdy patrzę na stronę internetową, zajęło mi chwilę, zanim w ogóle zorientowałem się, co się naprawdę dzieje, ponieważ prawie spodziewałem się, że zobaczę, kiedy Jesse mi o tym po raz pierwszy powiedział, nie spodziewałem się, że będzie to wyglądało jak z jakiegoś powodu niezła para okularów. I rzeczywiście wyglądają jak ładne okulary. Czy zatem edukacja jest główną częścią tego, co według ciebie bardziej niż cokolwiek innego skłania ludzi do przeniesienia się lub zakupu tych obiektów?

Donna: Tak, myślę, że tak, i to jest naprawdę trudne, ponieważ próbujesz sprzedać produkt, o którym musisz też poinformować ludzi. Mogą nawet nie wiedzieć, że to właśnie ich potrzebują, że istnieje rozwiązanie tego problemu. Myślę, że to jest wyzwanie, przed którym stoimy. Poza tym nigdy nie będziesz ich nosić idąc ulicą, więc nosisz je w łazience lub toalecie, żeby poprawić makijaż. Więc to chyba trochę ukryty produkt.

Richard: To właśnie mi się w tym podobało. Wiesz, kiedy pierwszy raz to powiedziałem, zaskoczyli mnie, bo nie spodziewałem się, że w mojej głowie pojawi się pytanie: „Dlaczego nadal mieliby je robić jak ładne okulary?”. A potem sam sobie odpowiedziałem: „No cóż, chcesz zobaczyć, jak wygląda twój makijaż z ładnymi okularami”, prawda. Więc nie zrobisz jakichś wielkich pomarańczowych czy czegoś w tym stylu.

Andrea: Dokładnie. Andrea bardzo nalegała i myślę, że miała rację. Myślę, że skoro produkt ma być tworzony nawet wtedy, gdy nie będzie widoczny, to dlaczego nie zrobić go ładnym i eleganckim, żeby chciało się go używać? Więc ma rację.

Jesse: To dla stylowych kobiet, które robią sobie makijaż. Wiesz, że musisz. Tak, dokładnie.

Andrea: Zasadniczo, chyba nie chciałabym być widziana w tych okularach. Tak, to mi pomaga. Nie na co dzień, więc nie narzekam.

Richard: Masz więc urodziny, w listopadzie dostałeś swój produkt. Kiedy sklep w ogóle ruszył?

Donna: Zostały jakieś dwa dni do Świąt Bożego Narodzenia. Było naprawdę źle oparte na czasie.

Andrea: Żadna z nas nie ma doświadczenia. Zamiast tego, opracowałam produkt. Wszyscy go kupiliśmy i pomyśleliśmy: „OK, wprowadzamy produkt do Wielkiej Brytanii”. I wtedy możemy robić rzeczy, na które nie mieliśmy żadnej strategii marketingowej . Nie mamy planu marketingowego ani kalendarza. Kiedy, jak wystartujemy? Po prostu powiedzieliśmy: „Och, zacznijmy od strony na Facebooku. OK”. Więc zrobiliśmy to dzisiaj i pomyśleliśmy: „OK, jest filmik. Jest strona na Facebooku, to filmik, staniesz się viralem” (śmiech).

Jesse: Tak. Po prostu wrzucę filmik i stanie się viralem. Uwielbiam to. Nigdy…

Richard: To trochę jak losy na loterii.

Andrea: Mam na myśli to, że ile razy zaglądam na Facebooka i widzę tylko ten niesamowity film, który ma miliony widzów, to my! To nie wydarzyło się tak po prostu. To znaczy, nie dzieje się zbyt często z biegiem czasu. Tak. Myślę, że od tego czasu poczyniliśmy postęp.

Jesse: Myślę, że poczyniłeś spore postępy. Właściwie, myślę, że strona wygląda świetnie. Widzimy tu wiele filmów i myślę, że ten, który bym zobaczył, był dla ciebie bardzo ważny. Zauważyłem… Ile filmów nakręciłeś?

Andrea: Cóż, pierwszy film, który nakręciliśmy, nakręciliśmy na naszą stronę internetową jako film demonstracyjny, żeby pokazać klientom, jak działa produkt. Trwał około 50 sekund. To był film z modelką. I wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że wygląda świetnie, ale ludzie nie wiedzieli, o co chodzi. Więc w zasadzie zdaliśmy sobie sprawę: „Och, nie mamy problemu, który pokazuje problem, a potem rozwiązanie, teraz jest tylko rozwiązanie”. Więc nakręciliśmy kolejny film z prawdziwą profesjonalną modelką, żeby pokazać problem i rozwiązanie. I krótszą wersję, bo potem odkryliśmy, że w mediach społecznościowych, takich jak Facebook czy Instagram, nie może trwać dłużej niż 15 sekund, zanim uwaga ludzi zniknie. To była również nauka organizowania pełnej profesjonalnej sesji zdjęciowej. To było nie lada wyzwanie. Nie jestem menedżerem budżetu.

Jesse: A 15 sekund to zawsze… Ja też kręcę filmy i myślę sobie: „Stary, chcę to zrobić, zrobię tamto, chcę i skończę z tym”. A ty na to: „O tak, ale to jakieś 45 sekund, musisz zrobić 15 sekund”.

Andrea: Naprawdę nie sądziłam, że uda się zrobić to, co chcieliśmy przedstawić i pokazać w 15 sekund. Wiesz, myślę, że nam się udało. Zawsze myślałam: „Ale to musi potrwać trochę dłużej. Czy możemy zrobić tylko 20 sekund?”. Myślę, że nie. Media rządzą.

Richard: Można, ale nie można używać tej platformy w ten sposób. Ale nadal można. Wspominaliśmy o tym wcześniej, mówiąc, że uwielbiamy rozmawiać z klientami Ecwid, ponieważ kiedy czytasz książkę biznesową, słuchasz wykładu biznesowego lub uczestniczysz w jakimś kursie pisania biznesplanu, to wydaje się to bardzo liniowe. Wydaje się, że to działa na zasadzie: „Zrób to, a potem zrób tamto”. Ale kiedy słuchasz ludzi, którzy naprawdę przez to przechodzą, to ma to wiele zwrotów akcji. I po pierwsze, to dowód na to, że wam, panie, gratuluję, że nie poddaliście się i w końcu to zrobiliście, a teraz, w okresie świątecznym, macie rocznicę, więc zdecydowanie powinniście spodziewać się większej sprzedaży w tym roku niż w zeszłym. Jestem pewien.

Donna: Tak, trochę lepiej zorganizowaliśmy się pod kątem promocji, ale nie do końca, bo faktycznie coś robimy. Więc zaczynajmy.

Jesse: Co sprawdziło się u Ciebie w marketingu?

Donna: Cóż, to ciekawe. Wysłaliśmy list z produktem do drukowanych magazynów, żeby sprawdzić, czy byliby zainteresowani, żeby nas zaprezentować. I jeden list wrócił. To był magazyn o nazwie „News Magazine”, prawdopodobnie dla starszych od nas pań. Zrobili tam po prostu małą sekcję pomocy, na przykład „Pani J. nie potrafi się malować, ale jak można jej pomóc?”, a potem zaprezentowali FlipZees i zaoferowali kod rabatowy. Mieliśmy sporo wyprzedaży. I nic nas to nie kosztowało, tylko parę okularów, a wciąż mamy powtarzające się zakupy. Myślę więc, że starsza klientka zatrzymuje magazyn, pokazuje go znajomej lub leży w gabinecie lekarskim, więc tak naprawdę media drukowane są prawdopodobnie, powiedziałabym, najlepsze jak dotąd, co jest ciekawe, bo nie są takie, jakich się spodziewałyśmy.

Andrea: Myśleliśmy, że nasza grupa demograficzna liczy od 40 do 60 lat, ale w rzeczywistości jest to od 70 do 80 osób.

Donna: Mamy nawet klientów, którzy mówią: „No cóż, nie mam internetu, więc jak mam zamówić wasz produkt?”

Andrea: Ludzie pytają: „Czy mogę wysłać ci czek?”, a ja się pytam: „Co to jest czek?”

Jesse: To dobrze. Ale te panie naprawdę tego chcą. Więc są gotowe, jak to nazywamy, przeczołgać się po potłuczonym szkle, żeby je zdobyć, żeby zdobyć produkt.

Donna: Tak. No cóż, zazwyczaj sugerujemy: „Czy twój syn lub córka ma internet? — O tak. To dlaczego nie poprosisz ich, żeby go zamówili i za niego zapłacili? — To dobry pomysł”.

Jesse: Tak, dostałem go. To prezent od syna lub córki.

Richard: Cóż, wracamy do tego, co powiedziałeś wcześniej, że wideo nie miało sensu. Zawierało tylko rozwiązanie, ale nie zawierało też problemu. Jednym z powodów, dla których możesz być postrzegany jako sukces w mediach drukowanych, jest to, że Twoi klienci patrzą na wydruk. Zgadza się. I prawdopodobnie mają na sobie okulary do czytania, kiedy czytają magazyn. Nigdy nic nie wiadomo. A więc to naprawdę do nich trafia, bo niekoniecznie trafiasz w sam środek problemu, bo nie malują się, czytając magazyn. Ale to po prostu pokazuje, gdzie chcesz skierować marketing do klienta. Nie oznacza to, że właśnie to robią, ale tak, racja.

Jesse: Tak, rozumiem. Jeśli uważasz, że OK. Mój klient będzie miał od 40 do 60 lat, a potem okazuje się, że jest sporo starszy i trzeba się dostosować. Jasne.

Andrea: Za każdym razem, gdy widzisz jeden z tych produktów, myślisz sobie: „O mój Boże, potrzebuję tego”. Ale dopóki go nie zobaczysz, nie zdasz sobie sprawy, że w ogóle nie zdawałaś sobie sprawy, że tego potrzebujesz.

Jesse: Och, zdecydowanie, zdecydowanie. To znaczy, to nowa kategoria. I tak naprawdę, rozmawialiśmy przed podcastem o tym, co powiedziałem: „Richard, jak myślisz, czego ludzie szukają, żeby znaleźć ten produkt?”. Czy wiesz, czego szukają w Google, żeby znaleźć twój produkt?

Donna: No cóż, kiedy szukałam, dodałam coś w stylu „okulary do makijażu”. I to były wszystkie okulary do makijażu, może lupa. Chyba właśnie czegoś takiego się szuka.

Jesse: Rozumiem. Tak. Szklanka do makijażu, tak mi się wydawało. Dobra. Teraz wchodzę w umysł twojego klienta.

Donna: Uważaj na to oko pokryte tuszem do rzęs.

Jesse: Okulary do makijażu, żeby poprawnie nałożyć tusz do rzęs. Wiesz, że nigdy nie chcę tego mieć. Więc co robisz po stronie Google? Czy masz… Czy umieszczasz reklamy w Google? A może masz rankingi wyszukiwania, w których się pojawiasz? Jak śledzisz klientów po tej stronie?

Donna: No cóż, wiesz, wciąż się trochę uczymy. Zrobiliśmy kilka reklam w Google, ale myślę, że jednym z problemów jest to, że nasz produkt jest dość drogi w porównaniu z innymi podobnymi produktami, które w zasadzie nie działają. Więc kiedy trafiliśmy na szokującą sytuację, po prostu czuliśmy, że jesteśmy superdrodzy i tak naprawdę niewiele zyskaliśmy, ponieważ w reklamie Google nie da się wyjaśnić, dlaczego jest tak drogo. Dlaczego ludzie mieliby płacić dwa razy więcej za twój produkt, a nie taki, który wyrzucą do kosza? Więc w pewnym sensie przestaliśmy to robić, ponieważ po prostu czułam, że to nam nie pomaga. Tak. Więc musimy być gdzieś, gdzie możemy lepiej wyjaśnić różnicę, dlatego przyglądamy się Amazonowi. Wiesz, tak jak reklamy na Facebooku i tym podobnym.

Richard: Ok, to sprowadza mnie z powrotem do tego filmu, o którym rozmawialiśmy na początku i który już kilka razy omawialiśmy w kontekście edukacji klienta. Jednym z powodów, dla których uważam, że Google nie odniosłoby jeszcze sukcesu, jest to, że oni nawet nie wiedzą, że mają problem, o którym mówiłeś wcześniej. Nie wiedzą nawet, co wpisać, żeby go znaleźć. Więc to nie jest tak, że wybierają jakąś markę, którą już znają. Jasne. W końcu to zrobią.

Jesse: Z czasem FlipZees będzie… Wszyscy będą szukać FlipZees po ukazaniu się tego podcastu.

Donna: Trzymam kciuki…

Richard: Tak. Ale jeśli na przykład wspomniałeś w filmie, że wystarczy 15 sekund. To prawda tylko w tym momencie, z algorytmem Instagrama. Zgadza się. W chwili, gdy Instagram zdecyduje się to zmienić, możesz przejść na 30 sekund, a jeśli zrobiłeś to na Facebooku, możesz wydłużyć. Więc znowu, znajdź tego klienta i wyjaśnij to w jakiś sposób, nawet jeśli wydaje się, że druk nie działa. Rozumiem, dlaczego druk również działa, ponieważ byłoby interesujące, prawdopodobnie powinieneś zdobyć egzemplarz tego magazynu. Czy dostałeś go i zobaczyłeś, jak działa aplikacja, to byłoby interesujące, ponieważ fakt, że był w druku i nadal opisali go w sposób, który spowodował sprzedaż czegoś, co trudno edukować, warto rozważyć jako potencjalny tekst do wideo z drobnymi poprawkami.

Donna: Tak, to dobry pomysł.

Andrea: Tak. Wszystko takie. Wszelkie wydruki, cokolwiek. Wszelkie wzmianki, które mamy. To po prostu daje nam dostęp do treści ze wszystkich mediów społecznościowych, więc to zawsze jest dla nas dobre.

Jessego: Tak, widziałem to. Widzę, że może istnieje idealna wpływowa osoba, którą znasz, na przykład aktorka 50-letni aktorka nakładająca makijaż i potrzebująca takich okularów musiałaby oczywiście zapłacić dużo pieniędzy, aby ktoś mógł skorzystać z tanich sposobów, tak jak to zrobiłeś przed wysłaniem okularów za darmo. Ale wiesz, że jest w tym sporo trzymania kciuków i tak naprawdę nie wiesz, czy wiesz, że nie wiesz, czy coś z tego wyniknie.

Andrea: A skoro o tym mowa, jeśli znacie kogoś, kogo lubicie.

Jesse: Podoba mi się. Jasne.

Donna: No cóż, korzystamy z tego kontaktu.

Jesse: Tak, nie jesteśmy aż tak daleko od Los Angeles, ale ja nie.

Richard: Właściwie to przychodzi mi do głowy kilka. Odezwę się. Znam kilka. Nie pamiętam teraz dokładnej nazwy strony, ale zajmują się makijażem i to jest makijaż. I kilka dla starszych kobiet, o których właściwie chcą, żeby robiły. Modelki mają siwe włosy. Nie próbują ich ukrywać, chcą zachować naturalny kolor, ale chcą też robić makijaż. Nie wiem. Może będzie jakaś synergia albo coś, co mogłoby się wydarzyć między wami. Odezwę się i zobaczę, co u nich słychać.

Andrea: Niesamowite, dziękuję.

Jesse: Zajmiemy się kontaktami tutaj.

Andrea: A moi rodzice twierdzą, że chodzi o nawiązywanie kontaktów i zadawanie bezpośrednich pytań.

Jesse: Tak. Tak. I widzę opinie na stronie. Myślę, że opinie byłyby naprawdę ważne. I będą też bardzo ważne, gdy przejdziesz na Amazon. Widzę cenę. Cena na stronie internetowej to 19.50 funta, czyli chyba 39.25 dolara. Tak. To wszystko. Rozumiem. Trudno się reklamować w Google, bo żeby móc sobie pozwolić na reklamę, to zazwyczaj jest to mniej więcej taki próg poniżej. Ale tak, na Amazonie wygląda na to, że ludzie wpisują „okulary do makijażu”, jeśli dominujesz w tym obszarze. No i oczywiście, musisz mieć dużo recenzji. To zawsze jest problem z Amazonem – recenzje.

Richard: Mam na myśli…

Donna: To znaczy… Nie zdawałam sobie sprawy, że to trochę jak z Google – trzeba płacić w Amazonie, żeby znaleźć się w rankingu. To jak: „Co?!”.

Jesse: Jest powód, dla którego jest wart miliardy dolarów. Trzeba płacić za reklamę, trzeba płacić sklepowi, a potem trzeba płacić za wysyłkę, gdy już ją wyślą.

Andrzej: Naprawdę pomyśleliśmy: mamy jego świetny pomysł, zrobimy to, zrobimy to i to się po prostu sprzeda. I tak nie jest. W tej chwili potrzebujemy po prostu skarbnicy bez dna, bo wiadomo, że to się robi naprawdę szybko i to już całkowicie samofinansujący się i jest nas tylko dwóch. Oboje nie chcemy przez to wpaść w długi. Po prostu myślimy, że damy radę ze wszystkim, ale byłoby wspaniale, gdybyśmy wygrali na loterii.

Jessego: Cóż, myślę, że jesteś na dobrej drodze, myślę, że to twoja własna loteria, ale to nigdy nie jest łatwe.

Donna: I myślę, że tak to jest, kiedy prowadzi się własny biznes – jest ciężko, są wzloty i upadki, i to naprawdę długa droga. Ale myślę, że to naprawdę miłe, kiedy można sobie pozwolić na to z kimś innym. Gdybym robiła to sama, czułabym się bardzo samotna.

Andrzej: Absolutnie. Myślę, że zarówno Donna, jak i ja mamy różne mocne strony i naprawdę dobrze się uzupełniamy. Prowadzi już własną instalację elektryczną
biznes, a ja jestem kreatywny. Zatem wszystko nie ma związku z pieniędzmi i kontami Amazon i to jest… „To mnie przerasta”. I wszystkie ładne rzeczy, takie jak wideo i organizacja sesji zdjęciowych. A skoro już mowa o mediach społecznościowych… myślę, że oboje możemy zająć się swoimi rolami.

Jesse: Tak, właśnie tak powinieneś to robić. Budowanie firmy bywa samotne, więc dobrze, że masz znajomego, który również docenia twoje umiejętności, więc myślę, że jesteś na dobrej drodze. Amazon to kolejna rzecz, którą prawdopodobnie będziesz musiał pokonać, ale dobrą rzeczą jest to, że widziałem, jak wysyłają do reszty świata, jeśli masz je w Stanach Zjednoczonych, w magazynach Amazona. Jeśli ktoś w Stanach to kupi, możesz to tam wysłać i nie musisz płacić za wysyłkę z twojego miejsca zamieszkania, co byłoby świetne. Wykorzystaj wszystkie dostępne filmy, wszystkie te ładne filmiki i media społecznościowe, jesteś na dobrej drodze.

Richard: Myślę, że to znowu Richard, myślę, że jest genialny i nawet ich nie potrzebuję. To co zrobiłam, kiedy o tym rozmawialiście, właśnie sprawdziłam na YouTubie wymyślone coś w rodzaju „makijażu dla starszych kobiet” i pięć, które mi wyskoczyło, jeden ma prawie milion wyświetleń, drugi ma 2.1 miliona wyświetleń, jeden ma milion wyświetleń, drugi 2.2 miliona wyświetleń. Nie wiem, czy, ale mógłbyś nagrać mały film, który będzie pojawiał się specjalnie przed tymi filmami. Teraz idą do filmu, aby obejrzeć taki film o tym, jak wykonać makijaż starszej kobiety. W tym filmie nie są zdezorientowani. Każdy wie, co się wydarzy w filmie, i możesz zrobić jedno z nich Przedpremier reklamy, które faktycznie pojawiają się przed filmem i których nie można pominąć przez 2 sekundy. Oto sprawa, jeśli zrobisz to dobrze, masz markę w tle i zaczniesz od problemu do momentu z wcześniejszego filmu. Zamierzam po prostu utrzymać gwóźdź i to, ponieważ to ważna kwestia. Jest to problem, który mają przez tak krótki czas i w tym momencie odczuwają tylko frustrację, a potem nie myślą już o tym problemie przez resztę dnia. Ale kiedy nie myślą o tym problemie, pojawia się ogromny potencjał, gdy masz wrażenie, że pojawiasz się przed filmem, który ma 1.2 miliona widzów i mówisz: „Hej, widziałeś kiedyś, widziałeś kiedykolwiek próbowałeś… i po prostu od razu przechodzisz do problemu, próbując nałożyć makijaż, i jest to starsza, starsza osoba. Jeśli klikną „pomiń reklamę”, kiedy w końcu będą mogli pominąć reklamę, nawet za to nie zapłacisz. Jeśli dobrze zadbasz o swoją markę, możesz powoli zacząć edukować ludzi przed tymi wszystkimi filmami. A nawet jeśli to pominą, zmieścisz się w budżecie. Więc nie wydajesz pieniędzy. Jeśli tego nie pominą i będą oglądać dalej, prawdopodobnie będzie to dla ciebie całkiem niezły główny kandydat.

Andrea: Wiemy, że tego typu rzeczy…

Donna: Czuję, że czeka mnie jeszcze jedna praca.

Jessego: Dodamy to do Twojego do zrobienia lista.

Andrea: To kolejna sytuacja. To zabawne, pomyśleliśmy: „Okej, mamy filmy, musimy je wrzucić na nasz kanał na YouTube”. Zrobiliśmy to, wszystkie nasze filmy są na YouTube, a potem zdaliśmy sobie sprawę: „Dlaczego nikt ich nie ogląda?”. Na naszym kanale na YouTube mamy jakieś sześć wyświetleń, to pewnie ja, Donna i nasze mamy. Rozmawiam z wieloma ludźmi o różnych rzeczach, zwłaszcza o okularach, bo w moim życiu ostatnio niewiele się dzieje. Wszyscy pytają: „Jak masz zrobione SEO na YouTube?”. A ja na to: „Nie”. Wiesz, to są konkretne rzeczy, które musisz zrobić, żeby ludzie pojawiali się w wyszukiwarkach. To dla nas zupełna nowość! Skąd wiedziałaś, że musisz to robić? Nic dziwnego, że nikt nas nie ogląda.

Jessego: Powiedziałbym, że zawsze można się czegoś nauczyć. Nie zaglądam teraz na Twój kanał YouTube, ale widzę, że Richard go tu umieścił, ale na pewno będziesz chciała użyć słowa „okulary do makijażu”. Zdecydowanie, w całej ofercie powinno znaleźć się słowo „okulary do makijażu”. Podoba mi się pomysł Richarda na reklamę, miałem go już w przeszłości. Masz pięć sekund, oni nie mogą tego pominąć, a ty w ciągu pięciu sekund możesz w pewnym sensie pokazać problem ze swoimi okularami. Nawet jeśli będą oglądać kolejne trzydzieści sekund czterdzieści pięć sekund, możesz opowiedzieć całą swoją historię i koszt obejrzenia tego filmu, jeśli ktoś obejrzy film zwykle za pięć centów, dziesięć centów, od groszy do dziesięciu centów.

Donna: Bo myślę, że zastanawialiśmy się, jak dotrzeć do tych influencerów. No cóż, po prostu w taki sposób, że kiedy ktoś, komu mogliśmy zapłacić za użycie naszych produktów w filmie, a którego wcześniej nie widziałam, wtrąca się przed filmem, to…

Richard: To influencerzy, mają wpływ. Jest ktoś, kto to zauważy. Wpływ to wpływ. Po prostu wskakujesz im prosto przed twarz.

Jesse: Płacisz pięć centów, nie musisz płacić influencerowi pięciu tysięcy dolarów.

Donna: Świetnie! Dziękuję. Już się tym interesuję.

Jesse: Myślę, że my też… Kiedy podcast się ukaże, znajdziemy sposób, żeby promować cię w naszej społeczności Ecwid dla wszystkich słuchaczy. Myślę, że to prezent dla mojej mamy, myślę, że mama go dostanie, byłby to dla niej prezent świąteczny.

Donna: To dobry prezent świąteczny. Zastanawiamy się, czy ktoś nie powie: „A co, jeśli nie znam recept mojej mamy?”. Chcemy po prostu być z Tobą w kontakcie, aby pomóc tym osobom w tworzeniu bonów podarunkowych. Dzięki temu ludzie będą mogli kupić bony podarunkowe, a następnie zamówić odpowiednią receptę. Uważamy, że to może być dobre rozwiązanie.

Jessego: Dobry pomysł. Właściwie to też nie wiedziałabym, co kupić mamie, więc myślę, że teraz dostanie certyfikat. A swoją drogą zajmą się tym online. Wspaniały! Czy jest coś, o co powinniśmy byli Cię zapytać, a zapomnieliśmy zapytać?

Andrzej: Nie sądzę. Odkąd zaczęliśmy, słowa się rozchodzą, pokazujemy okulary. Ludzie zaczęli o nas mówić. W tym tygodniu wystąpiliśmy w Ann-Louise magazyn będący magazynem internetowym. Dzisiaj byliśmy cechą
w magazynie optycznym w Wielkiej Brytanii, który jest magazynem dla optyków i magazynem branżowym. Mamy nadzieję, że zapytania od optyków będą napływać. Sytuacja nabiera tempa, mamy obecnie ponad 200 sztuk. Więc wchodzimy na górę. Zanim się o tym dowiemy, zrobimy furorę.

Jesse: Super, jesteś na dobrej drodze, trafisz do kilku magazynów. Promujesz kilka reklam na Facebooku i Instagramie i jesteś na dobrej drodze.

Andrea: Muszę przyznać, że bycie wyróżnionym to dla mnie ogromny impuls, że naprawdę robimy coś dobrze. Ludzie chcą o nas mówić. To dla nas motywujące, żeby iść naprzód i nie zniechęcać się małymi promocjami.

Donna: Słysząc inną perspektywę, wiesz, nigdy bym nie pomyślała o YouTube. Więc milion razy dziękuję za to. Będziemy się temu przyglądać.

Jesse: Wspaniale. Zbliża się okres świąteczny, a wtedy zwykle przez kilka tygodni wyprzedaże idą jak szalone.

Richard: A propos… Przepraszam, że przerywam, wiem, że zbliżamy się do końca. Podczas naszej rozmowy nie mają aż tak wielu wyświetleń, ale szukałem też w różnych sklepach materiałów na świąteczny makijaż i wciąż jest ich całkiem sporo. Więc nigdy nie wiadomo, może uda się nawet namówić osoby, które po prostu szukają pomysłu na świąteczny makijaż, żeby się wystroiły, prawda? Idą na kolację, gdzieś i od razu korzystają z tego filmiku.

Jesse: Dobra robota. A jak nasi klienci mogą dowiedzieć się o Tobie więcej? Gdzie możemy ich znaleźć?

Donna: Do naszej strony internetowej.

Jesse: Podaj nam jeszcze raz tę stronę.

Donna: Jego Flipzees-z Z-glasses.com. Mamy też Facebooka, Instagram i YouTube.

Jesse: Zwłaszcza teraz na YouTube. W porządku.

Andrea: Jesteśmy tam i chcielibyśmy zaoferować dziesięcioprocentową zniżkę wszystkim naszym klientom Ecwid. Wystarczy odwiedzić naszą stronę i podać kod ECWID podczas finalizowania transakcji, a otrzymają Państwo dziesięcioprocentową zniżkę.

Jesse: Kod kuponu to ECWID dla wszystkich słuchaczy i to świetnie. Flipzeesglasses.com

Richard: Na wszystkich innych platformach społecznościowych też widnieje napis Flipzees.

Donna: Tak, to Flipzeesglasses.

Richard: Flipzeesglasses na wszystkich innych platformach, ok. Świetnie, po prostu chcemy, żebyś wykorzystał każdą możliwą okazję.

Jesse: Chłopaki, uwielbiam historię, którą tworzycie, nie zniechęcajcie się. Kontynuujcie i sprawcie, żeby się spełniła. Dzięki za udział w programie.

Andrea i Donna: Dziękuję, pa!

Sprzedawaj online

Dzięki Ecwid Ecommerce możesz łatwo sprzedawać w dowolnym miejscu i każdemu – przez Internet i na całym świecie.

Bądź na bieżąco!

Subskrybuj nasz podcast, aby co tydzień otrzymywać motywację i praktyczne porady dotyczące budowania wymarzonego biznesu.

E-commerce, który Cię wspiera

Tak prosty w obsłudze – poradzi sobie nawet z moimi najbardziej technofobicznymi klientami. Łatwy w instalacji, szybki w konfiguracji. Lata świetlne przed innymi wtyczkami sklepowymi.
Jestem pod takim wrażeniem, że poleciłem go klientom mojej witryny i teraz używam go w moim własnym sklepie wraz z czterema innymi, dla których jestem webmasterem. Piękne kodowanie, doskonałe wsparcie na najwyższym poziomie, świetna dokumentacja, fantastyczne filmy instruktażowe. Dziękuję bardzo Ecwid, jesteś rockowy!
Używam Ecwid i uwielbiam samą platformę. Wszystko jest tak uproszczone, że aż szalone. Podoba mi się, że masz różne możliwości wyboru przewoźników i możesz przedstawić tak wiele różnych wariantów. To dość otwarta brama e-commerce.
Łatwy w użyciu, niedrogi. Wygląda profesjonalnie, wiele szablonów do wyboru. Aplikacja to moja ulubiona funkcja, ponieważ mogę zarządzać swoim sklepem bezpośrednio z telefonu. Bardzo polecam 👌👍
Podoba mi się, że Ecwid był łatwy w uruchomieniu i obsłudze. Nawet dla osoby takiej jak ja, bez zaplecza technicznego. Bardzo dobrze napisane artykuły pomocy. A zespół wsparcia jest moim zdaniem najlepszy.
Biorąc pod uwagę wszystko, co ma do zaoferowania, ECWID jest niezwykle łatwy w konfiguracji. Gorąco polecam! Przeprowadziłem wiele badań i wypróbowałem około 3 innych konkurentów. Po prostu wypróbuj ECWID, a będziesz online w mgnieniu oka.

Chcesz być gościem?

Chcemy podzielić się ze społecznością ciekawymi historiami, wypełnij ten formularz i powiedz nam, dlaczego byłbyś świetnym gościem.

Twoje marzenia dotyczące e-commerce zaczynają się tutaj

Klikając „Akceptuj wszystkie pliki cookie”, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy korzystania z witryny i pomocy w naszych działaniach marketingowych.
Twoja prywatność

Kiedy odwiedzasz dowolną witrynę internetową, może ona przechowywać lub pobierać informacje w Twojej przeglądarce, głównie w formie plików cookie. Informacje te mogą dotyczyć Ciebie, Twoich preferencji lub Twojego urządzenia i są wykorzystywane głównie do tego, aby witryna działała zgodnie z oczekiwaniami. Informacje te zazwyczaj nie umożliwiają bezpośredniej identyfikacji użytkownika, ale mogą zapewnić bardziej spersonalizowane korzystanie z Internetu. Ponieważ szanujemy Twoje prawo do prywatności, możesz nie zezwalać na niektóre rodzaje plików cookie. Kliknij nagłówki różnych kategorii, aby dowiedzieć się więcej i zmienić nasze ustawienia domyślne. Jednakże zablokowanie niektórych rodzajów plików cookie może mieć wpływ na korzystanie z witryny i usług, które jesteśmy w stanie zaoferować. Więcej informacji

Więcej informacji

Niezbędne pliki cookie (zawsze aktywne)
Te pliki cookie są niezbędne do funkcjonowania witryny, w związku z czym ich wyłączenie w naszych systemach nie jest możliwe. Zazwyczaj są one ustawiane wyłącznie w odpowiedzi na działania użytkownika, które stanowią prośbę o świadczenie określonych usług, takich jak ustawienia preferencji dotyczących prywatności, logowania się lub wypełniania formularzy. Możesz skonfigurować swoją przeglądarkę w taki sposób, aby blokowała te pliki cookie lub ostrzegała Cię o ich wykorzystywaniu, niemniej jednak w takim przypadku niektóre elementy witryny nie będą działać. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych umożliwiających identyfikację użytkownika.
Pliki cookie służące do targetowania
Te pliki cookie mogą być umieszczane w naszej witrynie przez naszych partnerów reklamowych. Firmy te mogą je wykorzystać do zbudowania profilu Twoich zainteresowań oraz do wyświetlania Ci odpowiednich reklam w innych witrynach. Nie przechowują one bezpośrednio danych osobowych, lecz opierają się na jednoznacznej identyfikacji przeglądarki i urządzenia internetowego. Jeśli nie zezwolisz na wykorzystywanie tych plików cookie, wyświetlane reklamy będą w mniejszym stopniu dopasowane do Twoich preferencji.
Pliki cookie związane z funkcjonalnością
Te pliki cookie umożliwiają witrynie zapewnienie zwiększonej funkcjonalności i personalizacji. Mogą być one ustawiane przez nas lub przez zewnętrznych dostawców, których usługi dodaliśmy do naszych stron. Jeśli nie zezwolisz na te pliki cookie, niektóre lub wszystkie z tych usług mogą nie działać prawidłowo.
Pliki cookie związane z wydajnością
Te pliki cookie pozwalają nam zliczać wizyty i źródła ruchu, dzięki czemu możemy mierzyć i poprawiać wydajność naszej witryny. Pomagają nam dowiedzieć się, które strony są najpopularniejsze i najmniej popularne, a także pozwalają zobaczyć, w jaki sposób odwiedzający poruszają się po witrynie. Wszystkie informacje gromadzone przez te pliki cookie są agregowane i dlatego anonimowe. Jeśli nie zezwolisz na te pliki cookie, nie będziemy wiedzieć, kiedy odwiedziłeś naszą witrynę.