Prowadzący podcast Jesse rozmawia z Timem Osbornem, menedżerem treści w Ecwid, o nowościach w marketingu e-mailowym. Słuchacze Ecwid mogą znać Tima z filmów Ecwid na Youtube, jest on także odpowiedzialny za wiele e-maili wysyłanych przez Ecwida.
Odcinek dotyczy automatycznych wiadomości e-mail firmy Ecwid. Pozwól im automatycznie wysyłać dostosowane do Twoich klientów e-maile sprzedażowe, gdy wykonają określone czynności w Twojej witrynie, np. dodadzą nowy produkt do ulubionych lub sfinalizują zakup.
Włącz automatyczne e-maile w swoim sklepie
Pokaż Uwagi
- E-mail nie umarł
- Millenialsi nadal chcą poczty elektronicznej
- Trzymanie się z daleka od spamu
- Opcje marketingowych e-maili
Automatyczne e-maile Ecwid:
- Przypomnienie o ulubionym przedmiocie
- E-mail dotyczący odzyskiwania porzuconego koszyka ze zniżką
- Potwierdzenie zamówienia z powiązanymi produktami
- Prośba o opinię
- „Dziękujemy za zakupy u nas”
- Przypomnienie o nieaktywnym kliencie (z bestsellerami)
- Rocznica zakupu
Transkrypcja
Jessego: Co się dzieje, Timie? Mamy zastępcę
Tim: Nie jestem Richardem Oteyem.
Jesse: To prawda. Richard Otey mówiłby do mikrofonu jak profesjonalista. No dalej.
Tim: Spójrz na tego gościa, który wskazuje na mnie zza okna. Co ty sobie myślisz, że wiesz? Nic.
Jesse: Tak, nic. Zastąpiłeś go. Wally go wyprzedził. No cóż.
Tim: Dzisiaj z wielką przyjemnością opowiem o moich dziesięciu ulubionych rodzajach pizzy. Teraz zajmiemy się wieloma różnymi rodzajami ciasta. OK. Mało znany fakt o pizzy deep dish. Większość ludzi myśli, że to gruby spód. Nie jest. Wiecie, czasami jest gruby, ale tradycyjnie to bardzo cienki spód, dociśnięty do boków formy. Jest bardzo maślany. Jest bardzo chrupiący. Ale to właśnie wskazuje na dobrą tradycyjną pizzę deep dish.
Jesse: Wow.
Tim: Moglibyśmy porozmawiać o stylu nowojorskim. Możemy porozmawiać o stylu tawerny. Wiem dużo.
Jesse: Ciasto z kalafiora, czy to możliwe? Niestety, nie.
Tim: Nie, nie o tym rozmawiamy.
Jesse: Dobrze. Dobrze zaczynamy, Tim. Podoba mi się. Mam nadzieję, że słuchacze są już głodni i gotowi na dziesięć najlepszych rodzajów pizzy.
Tim: Tak. Właśnie o tym mówimy. Ale mówimy o czymś równie dobrym. Będziemy mówić o tym, dlaczego warto korzystać z e-mail marketingu w 2020 roku.
Jesse: Wow. Marketing e-mailowy. Słyszeliście kiedyś o marketingu e-mailowym?
Tim: Założę się, że tak. Jeśli masz e-mail, bo twoja skrzynka odbiorcza jest nim przepełniona.
Jesse: Tak. Więc jak wiele osób, prawdopodobnie spędzasz sporą część dnia na czytaniu maili. Jako właściciel sklepu prawdopodobnie myślisz sobie: „Stary, nie chcę wysyłać więcej maili. Nienawidzę maili”. Nie, powinieneś wysyłać więcej maili. Maile działają. Zawsze działały i będą działać jeszcze lepiej w 2020 roku.
Tim: Tak, myślę, że e-maile to jedna z tych rzeczy, które ludzie zwykle zaniedbują, albo myślą, że e-maile, to już wychodzi z mody. Mamy te wszystkie nowe rodzaje reklamy tradycyjnej i cyfrowej, różne rzeczy, ale to po prostu nieprawda. Marketing e-mailowy dopiero się rozwija. Nie wiem, jakie to były statystyki, ale tylko w 2019 roku na marketing e-mailowy wydano około trzysta pięćdziesiąt miliardów dolarów. Jest to zatem wielka, wielka szansa i wielka, wielka szansa, aby porozmawiać z klientami w miejscu, z którym mają styczność na co dzień. Myślę, że około 50 procent Amerykanów sprawdza swoją pocztę e-mail przynajmniej raz dziennie. I
Jesse: Lubią pocztę. Sprawdzają pocztę, wysyłają ludziom maile. Oczywiście mówimy tu dzisiaj o e-mailach. Chcemy podać kilka konkretnych przykładów. Pewnie już słyszeliście, że marketing e-mailowy – warto go stosować. „O tak, tak. Mam pomysł na newslettery. Muszę wysłać kilka maili”. Pokażemy wam kilka prostszych opcji. Omówimy kilka naszych poprzednich gości w e-mailach, które naszym zdaniem powinni wysłać. I oczywiście w Ecwid jest kilka nowych, niesamowitych funkcji, które ci w tym pomogą. Więc, Tim, od czego powinniśmy zacząć?
Tim: Oczywiście. Cóż, myślę, że powinniśmy zacząć od krótkiego omówienia różnych rodzajów marketingu e-mailowego. Myśląc o marketingu e-mailowym, mam na myśli trzy główne kategorie. Mamy newslettery, które firmy tradycyjnie wysyłają raz w tygodniu lub raz w miesiącu w regularnych odstępach czasu. Są to wiadomości o firmie, ewentualnie oferty, ale są też e-maile transakcyjne. To e-maile, które otrzymujesz, powiedzmy, gdy składasz zamówienie i mówisz: „Hej, potwierdzenie zamówienia” lub „Hej, właśnie wysłaliśmy Twój produkt” – tego typu e-maile. Są też e-maile promocyjne, w których naprawdę masz okazję promować więcej produktów wśród swoich klientów, informować ich o nowych ofertach i zachęcać do powrotu na swoją stronę internetową w celu dokonania zakupów.
Jesse: Ok. No cóż, Tim, myślę, że możemy zacząć od newsletterów, bo każdy, kto to wymienia, prawdopodobnie jest na liście newsletterów Ecwid. A te e-maile pisze ktoś bardzo wyjątkowy.
Tim: Ja je piszę. Jestem tym wyjątkowym facetem.
Jesse: Tak. Tim jest specjalnym redaktorem e-maili, pisarzem. Miłośnikiem e-maili. Nie wiem, czy to w ogóle możliwe.
Tim: Ten podcast zboczył z kursu. (śmiech)
Jesse: Dobrze. Więc newslettery. To chyba jeden z najważniejszych; nie wiem, to proste wiadomości e-mail. Może nie dla każdego są łatwe. Ale myślę, że kiedy robisz zakupy w sklepie, spodziewasz się, że w pewnym momencie otrzymasz newsletter. Powinieneś mieć na swojej stronie link do zapisu, żeby zapisać ludzi do newslettera. Możesz zbudować listę osób, które już coś kupiły, i być może nie będziesz zaczynał wysyłać newslettera, mając trzech klientów. To może być dużo czasu dla tych trzech klientów. Ale warto zacząć o tym myśleć. To regularna komunikacja, która pozwala budować społeczność z klientami.
Tim: Tak. Myślę, że prawdziwą wartością newslettera jest to, że zapewnia on spójne punkty styku i daje możliwość nawiązania kontaktu i zbudowania relacji z klientem w sposób, którego nie oferuje na przykład e-mail z ofertą promocyjną w stylu „Hej, zyskaj 50% zniżki na swoje produkty”. Możesz dzielić się różnymi wiadomościami i prezentować różne spostrzeżenia. Jesse, jakie przykłady dobrych okazji do wysyłania newslettera zaobserwowałeś u klientów Ecwid?
Jesse: Osoby, które regularnie słuchają podcastu, słyszały o tym od niektórych naszych klientów. Być może już wysyłają newslettery. Mam nadzieję, że tak, bo mam nadzieję, że robią to, co trzeba. Ale na przykład mieliśmy prawdopodobnie jeden z poprzednich podcastów, tuż przed tym, „Prairie Melody Birdseed”. To organiczna karma dla ptaków. Więc myślisz sobie: „OK, no cóż, nie wiem. Newsletter? Co możecie wysyłać?”. Cóż, zawsze są jakieś nowości. Cotygodniowy newsletter z organiczną karmą dla ptaków. To chyba trochę przesada. To trochę przesada. Zgadzam się. Nie otwierałbym tego maila co tydzień, ale gdybym otwierał raz w miesiącu i byłbym osobą, która już kupiła organiczną karmę dla ptaków, mógłbym być zainteresowany. Jakie są najnowsze wiadomości? To kwestia sezonowa. OK. Nie wiem. Kardynały tu latają. Steki powinny być gotowe, żeby nakarmić niektóre kardynały. Miałem powiedzieć, że zapadają w sen zimowy, ale nie sądzę, żeby kardynały zapadały w sen zimowy. Nie jesteśmy ornitologami. W porządku. Więc dużo wielkich słów, Tim. Nie miałem tego w naszych notatkach. To przykład. Wracając pamięcią do poprzedniego gościa, mieliśmy Akilah z Kissed By a Bee. To były różne produkty zdrowotne, które pomagają w pielęgnacji skóry. Może newsletter. Mógłby być raz w miesiącu, co dwa miesiące. „Hej, mamy nowy produkt, który świetnie się do tego nadaje”. Albo „Oto historia klienta, którą otrzymaliśmy. Ktoś używał naszego produktu. Oto zdjęcie jego łokcia, który jest całkowicie wyleczony”. Powodem, dla którego to mówię i potykam się o moje historie, jest to, że każdy sklep ma powód, aby przygotować jakiś e-mail i wysłać go do swojej bazy klientów. Nawet jeśli myślisz, że możesz spamować ludzi lub nie chcą usłyszeć, że zapisali się do twojego newslettera, kupili twój produkt. Zależy im i nie każdy go otworzy. W porządku. Zobaczyli e-mail w swojej skrzynce odbiorczej, to może zadziałać. Przypomnieli im, że istniejesz jako firma. Są z Tobą połączeni. I mam na myśli, że często newslettery – co dostają? Może 20% współczynnika otwarć to dobry wynik. Tim, jaki jest nasz współczynnik otwarć w newsletterze?
Tim: Tak, nasze wskaźniki otwarć oscylują w okolicach 20%. To nie jest 100 procent. To w porządku.
Jesse: Nie płacz nad tym.
Tim: Tak. Czasami płaczę. OK. Ale z różnych powodów.
Jesse: Płaczesz, gdy temperatura spada poniżej 20?
Tim: To zależy od dnia. Może jest wtorek. Ale tak, myślę, że kluczem jest po prostu nie bać się być w skrzynce odbiorczej. Mam tu trochę więcej statystyk, które mi się podobają. Są po prostu nieskończenie interesujące, ponieważ są sprzeczne z tym, co instynktownie uważamy za prawdę.
Jesse: Tim, wiem, że jesteś tu Naczelnym Millenialsem. Często wysyłasz mi SMS-a, a ja wolę, żebyś wysłał mi go e-mailem, a teraz może odeślę ci zeskanowany faks, żeby dać ci znać – to moja preferowana metoda.
Tim: Po prostu żyjemy w mrocznych czasach. (śmiech)
Jesse: Tak. Wolę e-mail. I wiele osób tak robi.
Tim: Kolejna szybka statystyka tutaj.
Jesse: Tak, dostaję mnóstwo maili i rzadko je otwieram. Ale dostaję maila z Home Depot, prawdopodobnie jeśli nie codziennie, to co drugi dzień, wiesz, na przykład z Bed, Bath and Beyond. Nie mam tam nic od lat, ale wiem, że dostaję te maile. I tak przy okazji, gdybym kiedykolwiek miał iść do Bed, Bath and Beyond, nie wiem, po co miałbym to robić. Ale gdybym miał, wiem, że gdzieś w mojej skrzynce mailowej jest 20-procentowa zniżka. Więc nie wypisuję się. Po prostu jej nie czytam. Nie jestem zły na żaden z tych sklepów za wysyłanie mi maili. Wiem, że to po prostu część gry i muszę pozbyć się tego szumu.
Tim: Myślę, jak niefortunne byłoby, gdyby statystyki mówiły, że masz klienta, który nie otwiera żadnego z twoich e-maili, a ty po prostu mówisz: „Och, nie będę mu wysyłał maila”. A kiedy raz zechce maila, powie: „Och, jestem gotowy na zakup. Chciałbym sprawdzić, czy mam kupon na któryś z nowych produktów”. Nie ma maila w jego skrzynce odbiorczej; przegapiłeś tę okazję. Jeśli nie chce być na twojej liście, wypisze się. Dlatego umieszczamy w e-mailach przyciski wypisania się. Po prostu bądź.
Jesse: Po prostu bądź. Wysłałem kilka e-maili. Rozmawialiśmy tam głównie o newsletterach. A to wymaga trochę kreatywności. Musisz usiąść i założyć swój kapelusz pisarza, czy cokolwiek to jest, cokolwiek robisz, żeby pisać. Musisz to zrobić. Jasne. Myślę, że teraz chcemy porozmawiać z tobą o innym sposobie, który jest naprawdę zautomatyzowany, gdzie nie musisz się tym wszystkim przejmować, nie musisz naciskać „wyślij”, jak w przypadku wysyłania e-maili z Mailchimp. To jak mała małpia dłoń naciskająca przycisk. Nie musisz się tu wysilać. To po prostu e-maile, które pojawiają się cały czas.
Tim: Mailchimp, o co chodzi z tą małpą, która się poci? Stresuje mnie za każdym razem.
Jesse: Ale nadal naciskasz ten przycisk.
Tim: Jak w tym sloganie z gry, gdzie włączają pager i pytają: „Po co ludzie muszą tam być?”. Po prostu go wyłącz i mniej się denerwuj tym doświadczeniem. Tak, odbiegam od tematu. Wracając do uwagi Jessie, załóżmy, że jesteś sprzedawcą, masz sklep i mówisz, że to moje dodatkowe zajęcie. Rozumiem, że muszę być w skrzynce odbiorczej. Muszę być tam, gdzie moi klienci chcą widzieć moje wiadomości. Ale nie mam czasu, żeby pisać newsletter co tydzień, a nawet co miesiąc. Nie mam zdjęć. Nie mam zasobów. Co mam zrobić w takiej sytuacji? Jeśli jesteś sprzedawcą Ecwid, masz szczęście. Ecwid właśnie wydał nowy…
Jesse: Z wielu powodów, nawiasem mówiąc.
Tim: Wiele powodów, a jednym z nich jest nowe narzędzie Ecwid – automatyczne wiadomości e-mail. Myślę, że każdy zna jeden z automatycznych e-maili: e-mail o porzuconym koszyku. To wiadomość e-mail, którą otrzymuje klient, gdy dodaje produkt do koszyka, a następnie opuszcza sklep bez zakupu. Ecwid wysyła do niego e-mail z informacją: „Hej, dodałeś to do koszyka. Czemu nie dokończysz zakupu?”. Może dorzucisz kod kuponu, żeby uatrakcyjnić ofertę. Są one bardzo, bardzo skuteczne. To narzędzie e-mail, które nawet przed pojawieniem się tego nowego, zautomatyzowanego narzędzia wymagało tylko kliknięcia – wystarczyło je włączyć i działało. Mieliśmy nawet sprzedawców Ecwid, którzy zgłaszali nawet 17-procentowy współczynnik konwersji w przypadku tych e-maili o porzuconych kartach. To o 17 procent więcej sprzedaży dzięki włączeniu tego narzędzia, które wysyła e-mail z informacją: „Hej, nie dokończyłeś zakupu X, Y, Z. Czemu nie dokończysz?”.
Tim: Stali słuchacze podcastu z pewnością klikali już ten przycisk, bo słyszeli, jak o tym rozmawialiśmy. A jeśli czytasz wszystkie świetne e-maile Tima, to masz już włączoną opcję powiadomień o porzuconych koszykach i to oczywiste. Zrób to, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Chcesz dodatkowe 17 procent? Kliknij ten przycisk. Automatyczne e-maile. Gotowe.
Tim: Tak. Ale myślę, że fajne jest to, że Ecwid to rozwinął. Był to po prostu zautomatyzowany e-mail o porzuconym koszyku, co jest świetne. Ale twórcy Ecwid poszli dalej i zapytali: „Hej, jakie są inne możliwości, jakieś działania, które klienci mogliby podjąć w Twoim sklepie? Ich zachowania, które moglibyśmy wykorzystać do automatycznego wysłania im e-maila w momencie, w którym chcieliby go otrzymać”. I tak opracowali nowe narzędzie do zautomatyzowanego e-mail marketingu z siedmioma oddzielnymi, zautomatyzowanymi e-mailami dla różnych interakcji ze sklepem.
Jesse: Tak. Pomyślmy o tym, co zrobiliśmy z e-mailami o porzuconych koszykach, co ma sens. To działa na sterydach lub w innych aplikacjach, gdzie klienci robią różne rzeczy w sklepie. I w pewnym momencie, w zależności od tego, co skonfigurujesz w sklepie, co jest dość proste, wysyłane są kolejne e-maile. A kiedy wysyłasz e-maile, zazwyczaj generujesz ruch i sprzedaż. No dobrze. Zajmijmy się tym. Jakie są przykłady takich zautomatyzowanych e-maili?
Tim: Jedną z nowych funkcji jest przypomnienie o ulubionych produktach. Załóżmy, że klient przychodzi do sklepu i myśli: „O, podoba mi się ten produkt. O, podoba mi się ten produkt. Podoba mi się ten produkt”. Klika więc serduszko. Dodaje ten produkt do ulubionych. I wychodzi. Niekoniecznie dodał go do koszyka, ale okazał zainteresowanie produktem i zapisał go na później. Dodaje produkty do ulubionych. Automatyczny e-mail pojawiałby się w określonych odstępach czasu, np. dwa dni po dodaniu produktu, a może dwanaście godzin po dodaniu go do ulubionych, i wysyłałby mu wiadomość e-mail z treścią: „Hej, dodałeś te produkty do ulubionych. Nadal jesteś zainteresowany?”. Masz możliwość ponownego dodania kuponu, oferty lub czegoś innego, aby uatrakcyjnić ofertę, zachęcić klienta do powrotu i sfinalizowania transakcji.
Jesse: Rozumiem. Na przykład, jeśli myślisz sobie: „Dobra, kto lubi produkty, prawda?” Prarie Melody Birdseed. Ludzie prawdopodobnie nie są ulubieńcami Birdseed, prawda? To prawdopodobnie mniej prawdopodobne, żeby teraz je lubili. ScouterWear, który mieliśmy, te spersonalizowane ubranka dla psów, które ludzie noszą cały czas, gromadząc te różne psie ubranka. Ubranka dla psów prawdopodobnie cieszą się większą popularnością niż Birdseed, tak tylko mówię. Ale to jedna z tych rzeczy, których możesz nie być gotowy kupić, bo myślisz sobie: „Wow, to dużo pieniędzy dla mojego psa”. Ale potem, dwa lub trzy dni później, dostajesz tego e-maila, który jest podobny do e-maila o porzuconym koszyku. Myślisz sobie: trochę puchate tam wygląda trochę zimno. Myślę, że czas, żeby potrzebował skórzanej kurtki. Tak więc, to tylko przykład, prawdopodobnie lepiej sprawdzi się w sklepach, które prawdopodobnie mają ulubione produkty. Ubrania i biżuteria.
Tim: Akcesoria i tak dalej. To jest jedna z nowości. Kolejną nowością jest potwierdzenie zamówienia z powiązanymi produktami. Zazwyczaj kupujący otrzymują wiadomość e-mail o treści: „Hej, otrzymaliśmy Twoje zamówienie. Hej, Twoje zamówienie zostało wysłane”. Ta nowa, zautomatyzowana wiadomość e-mail daje możliwość otrzymania potwierdzenia zamówienia, które, jak donoszą anegdoty, często jest najbardziej otwartą wiadomością e-mail od sprzedawców.
Jesse: Tak. Tim, ukradłeś mi tę statystykę, to miał być mój cios.
Tim: Wiem, zapisałem to i pomyślałem: „To moja szansa, żeby zabłysnąć”.
Jesse: Totalnie skradł mi tę statystykę. Potwierdzenie zamówienia, ludzie otwierają tego maila. Właśnie coś kupili. Chociaż wiedzą, jak to będzie wyglądać w ich e-mailu. To w zasadzie coś w stylu: „Dziękujemy za zamówienie. Oto numer zamówienia, adres, bla bla”. Ale ponieważ jest najczęściej otwierany, to najlepsza okazja, żeby wcisnąć tam trochę marketingu, bo i tak go otworzą. A jeśli po prostu kupiłeś coś w sklepie, może ludzie nie oglądali każdego produktu w twoim sklepie. Zobaczyli tylko tę niesamowitą kurtkę jeansową, taką jak ma na sobie Tim. I myślą: „Muszę kupić tę kurtkę jeansową”. Nie rozglądają się. A potem dostają te małe powiązane produkty i myślą: „O, patrz, jest tam czapka, która idealnie pasuje do tej kurtki”. I wtedy myślą: „Muszę wskoczyć i kupić tę czapkę”.
Tim: Tak. Albo powiedzmy, że masz jakiś dodatek. Może sprzedajesz buty i masz zamszowe, a ktoś je kupuje i mówi: „Och, te buty się zabrudzą”. Wysyłasz im potwierdzenie zamówienia, ewentualnie z dodatkiem. Robią małe spraye, którymi można spryskać buty, żeby chronić je przed brudem i wodą. Więc myślę: „O, to przydatna rzecz. Powinienem to kupić, żeby chronić moją nową inwestycję”.
Jesse: Tak, mnóstwo pomysłów na produkty powiązane. Możesz to skonfigurować w Ecwid. Jeśli nie skonfigurujesz produktu pośredniego, to po prostu zrobi to automatycznie. Więc znowu, to dosłownie jedno kliknięcie. Możesz skonfigurować produkty powiązane jednym kliknięciem.
Tim: Tak. Zasadniczo dzieje się tak, jeśli nie chcesz nic robić, jeśli chcesz ręcznie skonfigurować powiązane produkty, po prostu chcesz, aby Ecwid po prostu wybierał produkty, wysyłał je i po prostu otrzymywał e-mail. To tak proste, jak wejście do Panelu sterowania i kliknięcie „Włącz pocztę e-mail”. I to się po prostu dzieje. Jeśli jesteś naprawdę stary, nie musisz poświęcać czasu na powiedzmy 30 sekund
Jesse: Jeśli zapomnisz hasła. OK. To zajmie kolejne 30 sekund. Ale tak. Dosłownie, to są dwie opcje, każda wymaga tylko jednego kliknięcia. Nie chcę mówić, że gwarantują Ci zarobienie pieniędzy, ale gwarantują wysyłanie większej liczby e-maili. Więc daję Ci gwarancję, że wysyłanie większej liczby e-maili z bardzo, bardzo, bardzo dużym prawdopodobieństwem przyniesie Ci więcej pieniędzy i więcej sprzedaży.
Tim: Tak. Kolejny nowy e-mail, bardziej nastawiony na długą rozgrywkę, ale wciąż bardzo, bardzo ważny. To e-mail z prośbą o recenzję. Możesz go teraz zautomatyzować za pomocą Ecwid. Ktoś kupuje produkt. Zazwyczaj trzeba poczekać, aż ten produkt dotrze do sprzedawcy. Załóżmy, że średni czas wysyłki wynosi sześć dni. Nie chcesz więc wysyłać tego e-maila przez co najmniej sześć dni. Prawdopodobnie raczej siedem, osiem, dziewięć dni. Daj im szansę na interakcję, zapoznanie się z nim, a następnie wyślij e-maila z treścią: „Hej, mam nadzieję, że podobają Ci się Twoje produkty. Chciałbym Cię poprosić o recenzję”. I znowu, jest to zautomatyzowane. Po prostu ustawiasz średni czas wysyłki produktów, a Ecwid zajmuje się resztą.
Jessego: Tak. Uwielbiam to. Zakupy w Internecie, w Internecie
Tim: Mam nadzieję, że macie już jakiś system, w którym można prosić o recenzje. Ecwid właśnie bardzo to ułatwił.
Jesse: Podejrzewam, że ludzie nie mają systemu, a teraz to będzie w systemie, żeby zbierać recenzje. Więc znowu, wystarczy jedno kliknięcie, żeby skonfigurować automatyczne e-maile z recenzjami.
Tim: Dobrze. Jeszcze kilka. E-mail z podziękowaniami za zakupy. To e-mail, który wysyłasz zazwyczaj do klientów, którzy kilka razy robili u Ciebie zakupy. I służy on do dalszego wzmacniania lojalności. Załóżmy, że ktoś był u Ciebie trzy razy. Pokazał, że ten klient mógłby zostać na dłużej. Dobrze jest sprawić, by klient poczuł się doceniony. Wyślij mu więc e-mail z podziękowaniami za zakupy, za to, że jesteś klientem. Oto zniżka. Samo podziękowanie za to, że jesteś, może wiele zdziałać. Tak, to całkiem proste.
Jesse: Wspominaliśmy o newsletterach i e-mailach promocyjnych. Można mieć kupony. To tak, jakbyś ustawił i zapomniał, dzięki czemu nie musisz ich ciągle wysyłać, jeśli martwisz się, że jest ich za dużo. Możesz ustawić, żeby trafiały tylko do wybranych osób. Jeśli kupią trzy razy, otrzymają ten kupon, a może tylko ten z powiadomieniem o darmowej wysyłce. Może to być prezent, a może po prostu wszystkie Twoje media społecznościowe na dole, gdzie piszesz: „Dzięki, oto kupon. A tak przy okazji, oto link do Facebooka i Instagrama”. Mogą dać znać całemu światu. Czemu nie? To bardzo proste.
Tim: Dlaczego nie?
Jesse: „Dlaczego nie?” – to jest sedno sprawy.
Tim: Dobrze. A więc jeszcze dwa nowe. Ten jest bardzo ważny. Przypomnienie dla nieaktywnych klientów, zawierające nowe bestsellery na Twojej stronie internetowej. To było całe mnóstwo słów. Zasadniczo ten e-mail jest skierowany do klientów, którzy nie byli na stronie od jakiegoś czasu. Może ich ostatni zakup był sześć miesięcy temu. A może dwa lata temu. To okazja, aby dotrzeć do klientów, którzy już byli zaangażowani w Twoją markę, którzy znają Cię, którzy wykazali wystarczające zainteresowanie, aby dokonać zakupu i powiedzieć: „Hej, minęło trochę czasu. Mamy kilka nowości”. Możesz też linkować do bestsellerów. I znowu, to Ty możesz wybrać. Można to zautomatyzować za pomocą Ecwid, ale linkuj do tych produktów, jeśli chcesz. „Oto kilka nowości w sklepie. Możecie wrócić, sprawdzić nas”. I znowu, możesz dodać ofertę, aby to zachęcić. Tak, po prostu przyciągnij tych klientów z powrotem.
Jesse: Okej. Tak. Podoba mi się to. Pomyśleć, kto by z tego skorzystał. Jeśli masz produkty, które kupuje się w określonych, regularnych odstępach czasu. Więc ten facet od karmy dla ptaków… Cóż, prawdopodobnie nie. Ile czasu zajmuje ptakom zjedzenie pięciu funtów karmy? Nie wiem. Dwa miesiące. Trzy miesiące. Wielkość ptaka może mieć znaczenie. Mogą to być jakieś duże ptaki. Nie wiem. Ale może, wiesz, z twoim biznesem, to ogarniesz. Zwykle to mniej więcej co dwa miesiące. Więc ktoś nie wraca w trzecim miesiącu. Może to dobry moment na tego e-maila teraz. Jeśli to coś, co jest raczej jednorazowym zakupem, może to nie zadziałać dla ciebie, prawda? Nie jest to idealne rozwiązanie dla każdego. Jeśli sprzedajesz, nie wiem, skrzynie biegów do VW Jetty. Przepraszam, drażliwy temat. Prawdopodobnie nie chcesz otrzymywać tego e-maila z przypomnieniem po sześciu miesiącach. Bo już kupiłeś tę skrzynię biegów.
Tim: Ale powtórzę, e-mail zawsze jest bardziej opłacalny, aby odzyskać starych klientów niż szukać nowych. Więc korzystaj z tej okazji, gdziekolwiek się pojawi.
Jesse: Całkowicie się zgadzam. Robimy dużo podcastów o marketingu, który zazwyczaj polega na pozyskiwaniu nowych klientów, ale to kosztowne i trudne, a Ty już wykonałeś całą pracę. Wystarczy, że zachęcisz ich do powrotu i ponownego zakupu.
Tim: A teraz ostatnia nowa automatyczna wiadomość e-mail, o której chcemy porozmawiać, i to interesująca. To e-mail z okazji rocznicy zakupu. Może nie każdemu przypadnie do gustu, ale to fajny e-mail. To świetna okazja, aby nawiązać stały kontakt i nawiązać kontakt z poprzednimi klientami. Załóżmy, że ktoś kupił… Wróćmy do przykładu z niesamowitą kurtką dżinsową, którą mam na sobie. Możesz powiedzieć: „Och, minął rok, odkąd kupiłeś tę kurtkę dżinsową. Mam nadzieję, że ci się podoba. Może wrócisz i zobaczysz inne nowości, które mamy. Mamy nową kurtkę dżinsową i coś w tym stylu, np. indygo”.
Jesse: Tak, podoba mi się. To bardzo kreatywne, Tim.
Tim: Dziękuję. Lubię kurtki jeansowe.
Jesse: Tak. Naprawdę lubisz kurtki jeansowe, to pewnie zakup raz na rok, a może raczej co dwa lub trzy. Ale chcesz, żeby ktoś kupił tę samą w następnym roku. I teraz, w zasadzie, właśnie stworzyłeś pretekst, żeby wysłać maila. To wszystko jest po prostu pretekstem, żeby wysłać sensownego maila. Staramy się pomóc Ci uzyskać pozwolenie na wysyłanie tych maili, ponieważ wiemy, że działają. Gdybyś musiał przejrzeć listę klientów i dowiedzieć się, kto to kupił, i nadszedł czas, żeby wysłać im maila z okazji rocznicy… Nie zrobisz tego. Po prostu tego nie zrobisz. Więc to tylko kolejna wymówka. Chcemy, żebyś nie bał się wysyłać maili. Więc zdecydowanie powinieneś wysyłać maile z newsletterami. Jasne. Wiem, że to trochę więcej pracy. E-maile promocyjne, trochę więcej pracy. I będziesz musiał się namęczyć, kiedy klikniesz „Wyślij”. Więc to rozumiesz. Ale wszystkie te e-maile są automatyczne, oparte na wyzwalaczach w sklepie. Automatyzacja, którą możesz skonfigurować, ustawić i zapomnieć o niej. Zacznij zarabiać więcej pieniędzy. Tim?
Tim: Wszystko, o czym mówił Jesse, zależy nam na tym, żebyś był obecny w e-mailach. Chcemy, żebyś trafiał do tych skrzynek odbiorczych i wysyłał spójne wiadomości do swoich klientów. Ale jeśli się martwisz, na przykład, że może za dużo wysyłam; że może męczą odbiorców. Te automatyczne e-maile to świetny sposób na wysyłanie spójnych wiadomości, które będą aktualne i trafne. Nie musisz się nad tym w ogóle zastanawiać. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby trafiały do odpowiednich osób we właściwym czasie.
Jesse: Więc jeśli mnie słuchasz, po prostu musisz wejść do swojego sklepu. To jest to. To płatna funkcja. Wejdź tam. Znajdź automatyczne e-maile, kliknij kilka przycisków i ulepsz go. To będzie prosty sposób na zwiększenie sprzedaży.
Tim: Tak. Jeśli masz jakieś pytania dotyczące spodów do pizzy, skontaktuj się ze mną. Wiem o nich sporo i myślę, że to wszystko, co mamy na dziś.
Jesse: Czeka cię mnóstwo ekspertów. W porządku. Ruszaj. Otwórz swój sklep. Spraw, żeby się udało.
Tim: Dziękuję wszystkim.





