Rozmawiamy z Franco Varriano z RareLogic odpowiedzialnym za aplikację Rare.io, która automatyzuje budowanie
Transkrypcja
Jesse: Co się dzieje, Richard? Jak się masz?
Richard: Świetnie. Znów się cieszę. Zawsze o tej porze tygodnia.
Jessego: Zawsze jesteśmy podekscytowani rozmową
Richard: Tak, to nie tylko dlatego, że jest piątek, bo nagrywamy w piątek, to nie jest powód, prawda?
Jessego: Więc dzisiaj porozmawiamy o automatyce
Richard: Tak, mam na myśli, że usłyszysz mnóstwo ludzi mówiących o tym, żeby być w mediach społecznościowych, i masz, wiesz, słyszeliście we wstępie, uważamy, że powinieneś być też na Instagramie, powinieneś być wszędzie tam, gdzie są twoi klienci. Ale jest jedna kluczowa rzecz – to są twoi klienci, ale są na czyjejś platformie, a e-mail to zawsze sposób, żeby ich z powrotem na twój plac zabaw.
Jessego: Tak. Tak więc Instagram, Facebook, wszystkie są niesamowite i oczywiście zachęcamy Cię do tego, ale to nie jest Twój plac zabaw. To nie jest twoja piłka nożna, jeśli Instagram mówi, wiesz, jutro to jest moja piłka. Wracam do domu, wiesz, nie masz szczęścia. Zatem jednym ze sposobów, aby temu zapobiec, jest oczywiście posiadanie własnej witryny internetowej, ale jest jeszcze więcej, więc musisz zbudować własną listę e-mailową i kropka. Nie ma takiej możliwości, jeśli naprawdę chcesz się tam dostać
Richard: Tak, a dzisiejszy gość będzie świetny. Zawsze słyszeliśmy tradycyjne, no wiesz, „Załóż biuletyn” i tak dalej. Wspaniale jest usłyszeć od kogoś, kto stworzył oprogramowanie, które tak naprawdę opiera się na myśleniu
Jesse: Tak, absolutnie. A więc, zapraszamy naszego gościa, to Franco Varriano, dyrektor ds. rozwoju i partnerstw w Rare.io. Jak leci, Franco?
Franco: Wszystko w porządku, dzięki Jesse, dzięki Richard. Cieszę się, że tu jestem.
Richard: I to jest Rare.io.
Jesse: Rare.io. O, człowieku…
Franco: Kiedyś to było Salesforce.com, prawda. Czasami Rare, czasami Rare.io. Ale to jest adres URL, którego ludzie szukają.
Richard: I taki zespołowy gracz, że pominął „ja”.
Jesse: Wiesz, kiedy pracujesz w firmie o nazwie Ecwid, to jest Ecwid.com, wszyscy po prostu, wiesz, rozumiem wymowę, więc się tam zabraliśmy. Więc, Franco, wiesz, czym zajmuje się Rare.io?
Szczery: Tak, absolutnie. Mam na myśli, że jesteśmy w zasadzie spersonalizowaną usługą marketingu e-mailowego, stworzoną specjalnie dla
Jesse: To super, wiesz, dla tych, którzy jeszcze tego nie zrobili, że myślą sobie: „O tak, wiem, co to jest e-mail, wiem, co to jest newsletter”. Wiesz, co masz na myśli mówiąc o automatycznych e-mailach? Co, wiesz, wyjaśnij to komuś, kto jest zupełnie nowy.
Franco: Tak, absolutnie. Oczywiście, zagłębimy się w bardziej zaawansowane rzeczy, które można z tym zrobić. Ale zasadniczo, jak wspomnieliście we wstępie, wiecie, posiadanie listy e-mailowej, czyli bazy danych klientów, którzy należą do was. Możecie się z nimi skontaktować w dowolnym momencie, a przekonanie kogoś do ponownego zakupu jest o wiele łatwiejsze i tańsze niż próba pozyskania zupełnie nowego klienta. Utrzymanie i budowanie listy e-mailowej to prawdziwa wartość. Pomagamy sprzedawcom znaleźć możliwości i znaleźć złoto na tej liście e-mailowej poprzez spersonalizowaną segmentację danych opartą na algorytmach lub sztucznej inteligencji. Możemy o tym wspomnieć, możemy wskazać kilka rzeczy, które początkujący powinni zrobić, ale zasadniczo, kiedy już macie listę e-mailową klientów należących do waszej bazy danych, chcecie móc się z nimi kontaktować tak często, jak to możliwe. I właśnie tam będziesz tworzyć takie rzeczy, jak newslettery czy indywidualne kampanie dla konkretnych sprzedaży lub kamieni milowych, czasami powiązane z wydarzeniem w kalendarzu, na przykład zbliżającym się Halloween czy czymś podobnym. Ale automatyzacja to jest to, w czym tkwi prawdziwy skarb, bo teraz zarabiasz pieniądze nawet we śnie. Nie musisz już niczego specjalnie promować.
Jesse: I, Franco, więc tak, pierwszą rzeczą, o której mówimy, to to, co ludzie są bardziej zaznajomieni, czyli newslettery, które wymagają kreatywności i myślenia: „jest Halloween, więc zrobię wyprzedaż halloweenową”. Ale to, o czym teraz mówisz, czyli automatyzacja, to coś na wyższym poziomie. Jakie byłyby tego przykłady?
Szczery: Tak, absolutnie. Mam na myśli, że są wspólne miejsca, od których można zacząć, a Rare dobrze sobie radzi, ułatwiając Ecwidowi
Jessego: To jest idealne. To znaczy, to całe marzenie
Richard: Tak, Jesse dopiero zaczyna go używać, prawda. Zarabia na swoim
Jesse: Tak, automatyzacja, wtedy nie musisz się rozwijać, nie musisz być tak kreatywny co miesiąc, za każdym razem, gdy potrzebujesz pieniędzy, więc... Przykładem automatyzacji może być, na przykład, OK, wspominasz, że kiedy ludzie zapisują się do twojego newslettera, albo, wiesz, kiedy dokonują sprzedaży, czy to jest jeden z czynników wyzwalających przed uruchomieniem automatyzacji?
Franco: Zgadza się. Tak, mam na myśli, że jest wiele typowych rzeczy, takich jak zapisanie się do newslettera, zakup nowego produktu, przeglądanie strony internetowej, może dodanie czegoś do karty i niesfinalizowanie zamówienia. Jest więc wiele typowych punktów zapalnych, w których, wiesz, przechodzisz od poziomu amatora do nowicjusza, przez średniozaawansowany, aż do eksperta, chcesz zapewnić lepszą obsługę swoim klientom i po prostu starasz się pomóc im przebić się przez szum informacyjny i zobaczyć, że w danym momencie dostępna jest dla nich specjalna oferta, i wykorzystać ich intencję zakupu, przeglądania, a nawet nagrodzić, wiesz, że złożyli określoną liczbę zamówień i chcesz przeprowadzić kampanię lojalnościową. Zawsze miło jest dać ludziom znać, że ich doceniasz i, jak mówiliśmy przed chwilą, łatwiej jest przekonać kogoś, kto ma ugruntowaną relację, do kupowania u Ciebie. Wiedzą, że Twoje produkty są legalne. Podoba im się jakość, podoba im się obsługa klienta, podoba im się szybkość, z jaką produkty do nich docierają. Znacznie łatwiej przekonać ich, żeby wrócili i dalej u Ciebie kupowali, niż powiedzieć: „Hej, nieznajomy, mam coś, co chcesz kupić, oto jest”. Wiesz, prawda, nie ma tu takiego związku. Właśnie tutaj z pomocą przychodzą zautomatyzowane e-maile. Zautomatyzowane, wiesz, mogą nieść ze sobą trochę negatywne konotacje, na przykład nie są spersonalizowane, ale właśnie tutaj Rare wkracza do akcji, aby sprawić, by te oferty, które są wysyłane, wydawały się bardzo realne, wyglądały bardzo realnie i były bardzo konkretne, w przeciwieństwie do tradycyjnego newslettera, w którym wysyłasz całą swoją listę mailingową: „Hej, chodź, weź 10% zniżki, wiesz, i zrób zakupy”. To nie jest super osobiste, jeśli wszyscy otrzymują tę samą ofertę na ten sam produkt. To nie jest zbyt interesujące.
Richard: A więc w pewnym sensie nie będziemy wchodzić zbyt głęboko, bo znowu będzie trochę skomplikowanie, ale tak samo
Franco: Nie, to trochę jedno i drugie, jak sądzę. Więc, jako produkt Rare, mamy mnóstwo gotowych szablonów startowych, które możesz zastosować w swoim sklepie. Mamy najpopularniejsze formuły lub punkty aktywacji skonfigurowane dla takich rzeczy, jak e-maile powitalne czy porzucone koszyki. Nie musisz sobie wyobrażać, jak to powinno pasować do mojej działalności. Zidentyfikowaliśmy już najpopularniejsze i najbardziej krytyczne obszary, dla których możesz bezpłatnie skonfigurować e-mail, więc wszystko jest w oprogramowaniu, kiedy się zarejestrujesz i zaczniesz go tworzyć.
Jesse: Tak, to mi się podoba, zwłaszcza dla nowicjuszy, którzy mogą, słuchając tego podcastu, mówić: „Tak. Dobra, automatyzacja, zrobię to”. I wtedy to wszystko, co masz, wiesz, to jest trudne.
Richard: Więc zasadniczo po prostu przeszliby do swojego języka potocznego, swojego języka potocznego, no dobrze. Masz więc swoje szablony, ale znowu się ekscytujesz. Masz więc szablony, prawie gotowe. Oto 80 procent tego, czego będziesz potrzebować, a teraz dodajesz 20 procent, które sprawią, że będzie to unikalne dla twoich klientów, twojego języka potocznego, twojej strony, twojego produktu.
Szczery: Dokładnie, zgadza się, tak. To znaczy, to jest w tym fajne i jestem pewien, że może trochę do tego dojdziemy, więc mam nadzieję, że nie przesadzę, ale wiesz, kiedy myślisz jeśli chodzi o marketing e-mailowy, może pojawić się wiele innych nazw, takich jak Mailchimp lub stały kontakt lub coś w tym rodzaju. I to świetnie, ponieważ podchodzisz do tego z perspektywy: „Mam listę e-mailową lub bazę danych klientów i chcę przekazać im jakieś wiadomości”. Tradycyjnie najlepszym sposobem na osiągnięcie tego był po prostu biuletyn, który, wiesz, w większości przypadków po prostu podsumowuje wiadomości firmowe lub posty na blogu, ale tak naprawdę nie jest skupiony na handlu. I tak, wiesz, przez długi czas, jeśli używasz tego rodzaju oprogramowania, tego rodzaju narzędzia, próbujesz zrozumieć, w stylu: „OK, cóż, jak mogę szybko wyciągnąć, wiesz, moje zdjęcie produktu, a teraz potrzebuję opisu i liczby zawartych tam recenzji lub potrzebuję ceny.” A co się stanie, jeśli ktoś to kupi, jak to się integruje z, wiesz, Ecwidem w zakresie zmniejszenia mojego stanu zapasów. Cóż, z Rare, który został zbudowany specjalnie dla
Jesse: Wygląda na to, że nawet jeśli macie mnóstwo zestawów funkcji, które mogłyby niemal objąć poziom korporacyjny, a nawet osiągnąć poziom korporacyjny, to początkujący może przyjść, skorzystać z waszego oprogramowania i, wiesz, później wskazać im Rare.io, gdzie mogą sprawdzić cenę i inne szczegóły. Ale z tego, co widzę, wygląda na to, że od razu zaczynają i dosłownie zastępują Mailchimpa, i mogą, ale nie muszą, korzystać ze wszystkich tych zestawów funkcji, ale nie będą musieli przechodzić na zupełnie nowe oprogramowanie i uczyć się nowego sposobu pracy, który mogliby rozwijać wraz z rozwojem firmy.
Franco: Tak, absolutnie. Chodzi mi o to, że celem jest, wiesz, jak już wspomnieliśmy, budowanie listy e-mailowej, która jest twoim złotem, bazą danych klientów i prawie klientów, aby móc w pełni wykorzystać jej potencjał i za każdym razem tworzyć inteligentniejsze rekomendacje produktów oraz utrzymywać relację z każdym klientem z osobna. Właśnie w tym obszarze nasza sztuczna inteligencja i wszystkie inne działania, które wykonujemy za kulisami, skupią się na inteligentnym synchronizowaniu i inteligentnych rekomendacjach produktów. Aby upewnić się, że każdy wysyłany przez nas e-mail nie będzie wymagał siedzenia i godzinnego myślenia, na przykład: „Hej, wiesz, Richard kupił to ostatnio, więc lepiej się upewnię, że tym razem, kiedy się z nim skontaktuję, zrobię to”. To po prostu pozwala robić to na dużą skalę w sposób automatyczny.
Jesse: Tak. Mam na myśli Jesse'ego, który ma pytanie. Załóżmy, że ktoś ma sklep, wiesz, sprzedaje rowery i odzież, prawda. Więc może ktoś, kto kupuje rower, będzie zainteresowany kilkoma rzeczami i kupi części itp., ale ktoś, kto kupił odzież, może pozostanie przy odzieży. Czy wasze oprogramowanie daje komuś możliwość: „OK, kupił rower. Powiedzmy, że za miesiąc lub coś koło tego damy mu, wiesz, oferty na opony rowerowe i tym podobne rzeczy”. Czy o to nam chodzi?
Szczery: Tak, absolutnie. Mam na myśli, że wszystkie tego rodzaju ustawienia są konfigurowalne i tak naprawdę zależy to od sprzedawców i tego, czego potrzebują, ile produktów mają w swoim sklepie i tego rodzaju sytuacji, ale w kontekście, który opisałeś, tak, dokładnie. Jeśli ktoś przychodzi i kupuje rower, to nie ma sensu, wiesz, za tysiąc pięćset dolarów czy coś takiego, nie ma sensu polecać rowerów za każdym razem, gdy przychodzi e-mail. Oczywiście potrzebują więcej rzeczy, a jest tylko określona liczba rowerów, które można kupić w ciągu roku, chyba że naprawdę dokonujesz złych wyborów, ale wiesz, całkowicie będziesz potrzebować rękawiczek do kasku, no wiesz, koszulki wyścigowej, może jakieś obuwie, może potrzebne będą nowe pedały, może potrzebna będzie butelka wody. Więc tego rodzaju powiązane produkty lub inne sprytne rzeczy, wiesz, jeśli ktoś kupuje na przykład kolekcję jednej konkretnej marki, spójrz, nie jestem zapalonym rowerzystą, więc nie jestem pewien. Ale wiesz, wyobrażam sobie, że producent artykułów odzieżowych i akcesoriów, wiesz, jeśli jesteś ich fanem i często kupujesz te produkty, nie ma sensu pokazać Ci produkty marki, no wiesz, marki B, które mogą Ci się nie spodobać tak bardzo jak marki A. Zatem, gdy system to widzi, wiesz: „Hej, ten klient, szczególnie na Twojej liście klientów na Twojej liście e-mailowej, ma tendencję do kupować, no wiesz, markę A. Cóż, pokażmy im więcej rzeczy marki A. A jeśli, wiesz, ktoś jest ogólnie kupującym, to dostaje wszystkiego po trochu, ale ludzie mają zwykle ulubione rzeczy i rzeczy, których szukają, prawda, mam na myśli zabawną część dotyczącą
Jesse: Tak, to super, bo jako sprzedawca możesz mieć przeczucie co do kilku z tych rzeczy, ale najpierw musisz mieć przeczucie, a potem musisz skonfigurować wszystkie te różne e-maile, które brzmią: „Jeśli osoba X kupi produkt Y, wyślij e-mail do Z” i, wiesz, moja głowa już eksploduje od tego. Więc myślę, że to niesamowite, że to oprogramowanie ma w sobie sztuczną inteligencję, która może po prostu zacząć to za ciebie rozwiązywać.
Franco: Tak, absolutnie. To znaczy, nie musi to być aż tak skomplikowane, ale możesz skończyć, wiesz, gdybyś próbował śledzić to wszystko ręcznie, wiesz, skończyłbyś z podręcznikiem do gry w piłkę nożną z mnóstwem różnych rzeczy. Ale, mam na myśli, jeśli twój biznes nie jest prosty i wygląda tak: „Hej, to jest miesięczna subskrypcja i wiesz, musisz ją odnawiać co kwartał, podzielić się swoją opinią albo, wiesz, jest kilka produktów, które się nie sprzedają”, Rare z łatwością sobie z tym poradzi, tak samo dobrze, jak poradzi sobie z czymś bardzo skomplikowanym, gdzie wiesz, możesz wysyłać wiele różnych części i akcesoriów rowerowych za granicę do wielu różnych stref czasowych i w różnych walutach. Więc Rare zdecydowanie jest w stanie pomóc to skalować poprzez te różne próbki.
Jesse: Tak, to idealne rozwiązanie, zwłaszcza dla osób, które, wiesz, zaczynają rozumieć, o czym mówimy, ale mówią: „Stary, naprawdę nie chcę tego konfigurować, chcę po prostu nacisnąć prosty przycisk i pozwolić e-mailom zarabiać dla mnie”. To jest sztuczna inteligencja, a sztuczna inteligencja potrzebuje danych, żeby działać… Ile czasu zajmuje Rare dostrzeżenie tych powiązań i wysłanie odpowiednich e-maili?
Franco: Tak, absolutnie. Mam na myśli to, że w back-endzie usuwamy wiele z tych komplikacji dla sprzedawców. Działamy na rynku od ponad sześciu lat i, jak już wspomniałem, na kilku różnych platformach, z których część obsługuje sprzedawców i wiele różnych branż, więc udało nam się zebrać mnóstwo naprawdę interesujących danych, które trafiają do szablonów i do predefiniowanych rekomendacji, gdy mówisz: „Hej, potrzebuję kampanii powitalnej”. Dbamy więc o to, abyś był mniejszym sklepem, dając Ci na początek dane oparte na tym, co zaobserwowaliśmy. Zakładając, że Twoi klienci zaczną wchodzić w interakcje z tymi e-mailami, odwiedzają Twoją stronę internetową lub dokonują zakupów za pośrednictwem tych e-maili, możemy zacząć dostosowywać to do nich nieco bardziej indywidualnie. Ale wiesz, jeśli jesteś zupełnie nowy, dopiero dziś zakładasz swój sklep Ecwid i zdajesz sobie sprawę, że chociaż nie jest to super atrakcyjne, e-mail marketing jest prawdopodobnie dobrym kanałem, który możesz rozwijać i utrzymywać z czasem, a także w który możesz inwestować, możesz od razu włączyć Rare, a on zacznie się uczyć, gdy zaczniesz dodawać nowych klientów, gdy ludzie zaczną zapisywać się na Twój powitalny e-mail, wiesz, gdy ludzie porzucą swoje koszyki, wiesz, wrócą i dokonają zakupu, system dowie się, kim są ci ludzie, co się dzieje i jakie są najlepsze produkty, które można im pokazać.
Richard: Chociaż nie jest to w niczym podobne do Google Analytics , to jednak jest do niego podobne, ponieważ lepiej mieć połączenie ze swoją witryną – nawet jeśli początkowo nie korzystasz z tych danych, będą one przydatne później. W tym konkretnym przypadku możesz nie korzystać ze wszystkich zestawów funkcji, ale w tle, bez Twojej ingerencji, Rare uczy się więcej o Twoich klientach, więc gdy zdecydujesz się na korzystanie z innych zestawów funkcji, wszystko jest gotowe.
Franco: : Tak, absolutnie. Dokładnie.
Jessego: Tak, myślę, że coś, co jest dla mnie naprawdę interesujące, to patrzę, wiesz, oczywiście, że wcześniej mówiliśmy ludziom, aby tworzyli listy e-mailowe i zwykle ludzie umieszczali
Franco: Tak, absolutnie. I myślę, że wiesz, w dzisiejszym świecie, gdzie wszyscy są przyklejeni do Instagrama i, wiesz, Facebooka czy czegokolwiek innego, konkurujesz o uwagę klientów, konkurujesz z powiadomieniami z aplikacji do przesyłania wiadomości z sieci społecznościowych. Więc jeśli ktoś jest na twojej stronie i widzi wystarczająco dużo wartości, albo rabat, wiesz, ofertę etyczną w newsletterze, albo jakąś specjalną ofertę, którą tylko on zobaczy, albo sekcję tylko dla członków, albo słowo, w zależności od twojego modelu biznesowego i tego, jak to organizujesz, masz tylko ułamek sekundy, aby przyciągnąć jego uwagę i wejść na jego stronę, a on nie widzi żadnej wartości w podawaniu ci swoich danych osobowych, adresu e-mail, pod którym mógłbyś zacząć budować z nim relację, bo to właśnie na to wyraża zgodę, mówiąc: „Hej, masz coś, czego chcę, albo jest coś w twojej marce, co naprawdę mi się podoba i chcę być tego częścią”. To rodzaj ruchu społecznego, ale są zajęci i zapomną o tobie. I tak, 74% osób, które znają tę zmianę statusu, spodziewa się natychmiastowego powitalnego e-maila i czegoś w rodzaju: „Hej, dziękujemy za rejestrację. Odezwiemy się za miesiąc”. Nie chodzi o to, żebyś nadal przyciągał ich uwagę. Spraw, by to było superwykonalne. Zacznij dzielić się swoją misją i tym, czym się zajmujesz. Daj im punkt wyjścia, zwłaszcza jeśli masz obszerny katalog lub coś w tym stylu, bo mogą nie wiedzieć, jakie są najlepsze produkty, co lubią inni członkowie społeczności, wiesz, co powinienem kupić, czy są jakieś zestawy startowe, czy coś w tym stylu. Są podekscytowani, poświęcili ci tyle uwagi, ile ci dali, więc ułatw im zrobienie kolejnego kroku i nie czekaj miesiąc ze sprzedażą, śmiało zacznij, wiesz, w pozytywny i motywujący sposób, po prostu daj im znać: „Hej, jesteśmy tu dla ciebie. Oto kilka fajnych rzeczy, które mogą cię zainteresować, czy to o nas, czy o społeczności, do której dołączasz, lub o niektórych produktach, które mamy na stronie, które naszym zdaniem mogą ci się spodobać, jako komuś, kto jest tu nowy”.
Richard: Czy w Rare śledzisz również działania użytkowników i zastanawiasz się, co warto im polecić? Czy biorą pod uwagę innych użytkowników i ich wzorce zachowań, i czy polecasz im coś w stylu: „Inni też tak robią, może warto to sprawdzić?”. Nawet jeśli są lojalni wobec marki, zaczynasz widzieć, że inni też używają i mówisz: „Shimano, wróć do roweru”. A potem przechodzą na inną markę lub widzą coś, co dobrze się z nią sprawdza. Czy zaczynasz też korzystać z danych innych użytkowników?
Franco: Tak, zdecydowanie. Występuje więc pewien rodzaj wzajemnego zapylenia, zwłaszcza jeśli katalog jest ograniczony lub jeśli niektórzy klienci wydają się zwalniać, w zależności od tego, co dzieje się globalnie na stronie, można zacząć dostrzegać pewne elementy w rekomendacjach, ale staramy się jak najlepiej dopasować je do indywidualnych potrzeb, ale tak naprawdę zależy to od firmy i wielkości sklepu. Każdy otrzymuje coś innego, w zależności od tego, kim jest i komu próbuje sprzedać.
Jesse: Tak, to świetnie. Myślę, że powiedziałeś też coś, Franco, że ważne jest, aby podkreślić ludziom, że kiedy ludzie są na twojej stronie, jeśli podadzą ci swój adres e-mail, oczekują wiadomości od ciebie i prawdopodobnie oczekują wiadomości ode mnie kilka razy, więc naprawdę… myślę, że wiele osób czasami boi się wysyłać e-maile, czują, że spamują, albo, wiesz, „naprawdę nie powinienem tego robić”, ale wiesz, dobrze powiedziałeś, że ludzie oczekują wiadomości od ciebie i to jest okazja, gdzie ta uwaga, którą ci teraz poświęcili, ma swój żywot, jeśli nie dasz im znać, wiesz, powiedzmy, że czekasz miesiąc na kolejny newsletter, naprawdę straciłeś okazję i tej osoby tam nie ma. Nie lubią cię szanować za to, że czekasz miesiąc z wysłaniem tam e-maila. Mówią coś w stylu: „Nie, zapisałem się, chcę usłyszeć twoją historię”, więc…
Franco: Z pewnością, a prawdopodobnie kupili od konkurencji, wiesz, 30 dni to zdecydowanie za długo. W dobie szybkiej wysyłki i możliwości znalezienia wszystkiego na wyciągnięcie ręki, wiesz, pominąłbym to i poszedł do następnej osoby, gdybym nie usłyszał, wiesz, od konkretnego sprzedawcy czy czegoś takiego. Tak więc, wykorzystaj te okazje, wykorzystaj lub po prostu skup się na tym i sfinalizuj sprzedaż.
Richard: Tak, szczególnie dla tych, którzy czasami z tego korzystają, gdy to otrzymują, podaj nam swój adres e-mail, a my damy ci to do pobrania w wersji cyfrowej, a oni nawet nie, wiesz, nie są na tropie czegoś innego. Nawet nie sprawdzają jeszcze wersji cyfrowej. Teraz czekasz chwilę, wysyłasz e-mail i nic nie robisz. Czasami, jestem pewien, nie znam dokładnych statystyk, ale jestem pewien, że jest dość duży odsetek osób, które myślą: „Kto to znowu, nie pamiętam, kto to jest?”. Nie przeprowadzasz żadnej serii indoktrynacji.
Franco: Tak, dokładnie. Chodzi mi o to, że wiesz, mówiąc o wysyłaniu e-maili w 30 dni czy o starym paradygmacie newsletterów w marketingu e-mailowym, wiesz, każdy człowiek jest inny, nie tylko jeśli chodzi o rekomendacje produktów, które chce zobaczyć, na podstawie historii zakupów, tego, co szuka na stronie, listy życzeń czy czegokolwiek innego, ale każdy człowiek teraz, wiesz, wszyscy wiemy, że świat jest zabiegany. Każdy z nas żyje własnym harmonogramem, więc wiesz, nie powinieneś wysyłać e-maili w każdy poniedziałek o 9:00. Wiesz, robię zakupy wieczorem i wtedy mam wolny czas, a robię to na moim iPhonie, kiedy siedzę na kanapie. Rare bierze też pod uwagę ten inteligentny element czasowy, wiesz, e-maile powitalne, zdecydowanie chcesz wysyłać natychmiast, jak już wspomniałem, zwracają twoją uwagę na inne rzeczy, inne kampanie, inne zautomatyzowane e-maile, chcesz, żeby pojawiły się, gdy dana osoba jest na to gotowa i gdy jest najbardziej prawdopodobne, że dokona zakupu w twoim sklepie. Rare bierze to również pod uwagę, mówiąc: „Hej, wiesz, mamy kilka e-maili, które trzeba wysłać natychmiast”. I to jest wbudowane w szablon, zalecamy, aby go nie zmieniać. Ale są też inne e-maile, w których, wiesz, jako właściciel sklepu myślisz: „Hej, wyślę wszystkim, wiesz, we wtorek o 9:00 rano lub w poniedziałek o 9:00 rano i zacznę tydzień, no wiesz, w poniedziałek rano o 9:00 rano opróżniam skrzynkę odbiorczą ze wszystkich e-maili, które dostałem w weekend, aby zacząć nowy tydzień od nowa, wiesz, to kolejny element, o którym należy pamiętać.
Jesse: Wiem, że gdzieś tam wspominałeś o kodach rabatowych, więc wyobrażam sobie, że musisz samodzielnie utworzyć te kody na stronie, a Rare po prostu je wyciągnie. Opowiedz mi w skrócie, jak to działa?
Szczery: Tak, absolutnie. Mam więc na myśli tzw
Richard: Rozumiem. Załóżmy, że masz tam kod, który brzmi: 10 tam, zróbmy coś tutaj. Jest kod na 5%, jest kod na 10% zniżki i jest kod na 15% zniżki. Możesz go ustawić tak, że jeśli ktoś będzie wracał na stronę i ciągle coś kupuje, to dosłownie to teraz wymyślam, powiedzmy, może to zrobisz, na przykład, że ta będzie miała 15% zniżki, damy większy rabat, ale w tekście będzie to brzmiało: „Ponieważ jesteś lojalnym klientem, naprawdę chcemy ci podziękować i nie możemy ciągle dawać marży”, cokolwiek. No cóż, to oczywiście nie jest najlepszy e-mail, ale chcemy podziękować, prawda, w ramach pewnego rodzaju lojalności, a potem, może ktoś inny, przychodził już wiele razy i chcesz mu dać 5% zniżki, wiesz, przyszedł tu trzy razy, a nie przyszedł. I nadal z tego nie korzysta, a potem mijają kolejne dwa tygodnie i może teraz dostaje 10% zniżki. I wiesz, wyobrażam sobie, że są chwile, kiedy to działa świetnie, ale wyobrażam sobie, że są też takie, kiedy to jest prawie jak: „Cholera, teraz ciągle czekają na kod rabatowy”. Więc ta sztuczna inteligencja jest naprawdę fajna. Czy można tam uzyskać taką szczegółowość?
Franco: Tak, mówisz o segmentacji, czyli o tym, co nazywa się segmentacją w marketingu e-mailowym lub segmentacją wiadomości e-mail. I to właśnie tam, w zależności od tego, z której platformy korzystasz, jest to już wbudowane w Rare, na niektórych innych platformach możesz przeprowadzić segmentację zewnętrzną lub cokolwiek innego, ale my mamy to, o czym mówisz, wbudowane w platformę, gdzie mamy te segmenty, które ciągle się pojawiają lub które możesz utworzyć, jeśli szukasz czegoś bardzo szczegółowego, możesz to zrobić bardziej szczegółowo, mówiąc: „Hej, wszyscy ludzie, których pozyskałem, wiesz, dzięki kampanii reklamowej na Facebooku”, bo nie mówię: nie róbcie reklam, mówię tylko: upewnijcie się, że macie ich adresy e-mail. Jeśli reklamujesz się i masz specjalną ofertę, którą chcesz, wiesz, kupić za pomocą kodu kuponu lub czegoś innego, możesz powiedzieć: „Hej, Rare, pokaż mi wszystkich klientów, którzy skorzystali z tej oferty i wykorzystali ten kod kuponu, a potem pokaż mi, jakie inne produkty kupili w przeszłości, ile pieniędzy od tego czasu wydali, z jakich miast pochodzili i tak dalej”. Właśnie tutaj nasz zespół ds. obsługi klienta może pomóc Ci poruszać się po tych wodach, ponieważ istnieje tak wiele różnych sygnałów, na które należy zwracać uwagę. Dobrze prezentujemy, jak już wspomniałem, podstawowe rzeczy, które zidentyfikowaliśmy w Twojej firmie i które każdy powinien uwzględniać, jeśli chcesz odnieść sukces w sprzedaży online. A potem, jeśli naprawdę przejdziesz do następnego kroku, wiesz, mamy tu zespół ekspertów, którzy pomogą Ci ustalić: Jak przeprowadzić tę segmentację? Jak automatycznie wysłać, wiesz, kod rabatowy na pięć procent, jeśli odwiedzają nas codziennie i nie dokonują konwersji? Jak zwiększyć ten rabat? Jeśli ktoś dużo kupuje, jak utrzymać jego zaangażowanie, ale nie przesadzać? To coś, co na pewno możemy pomóc w rozwoju, a to wszystko, wiesz, pojemność jest wbudowana w system.
Jesse: Świetnie. To nie jest tak naprawdę projekt DIY, to po prostu, wiesz, skontaktuj się z pomocą techniczną, zadaj im pytania, a oni też ci pomogą.
Szczery: Tak, mam na myśli, piękną rzeczą w Rare jest to, że jest to całkiem duży, otwarty zestaw narzędzi, więc jeśli masz wiedzę na poziomie korporacyjnym, wiesz, e-mail marketingu lub
Jessego: To niesamowite. Więc rozmawialiśmy trochę o niektórych, no wiesz, o niektórych
Franco: Tak, absolutnie. Mamy mnóstwo historii z Ecwid na platformie Rare, ale zdecydowanie polecam sprawdzić stronę coffeeroasters.com.hk. Firma nazywa się Coffee Roasters Asia i wykonała naprawdę niesamowitą robotę. Są na platformie dopiero od czterech miesięcy, korzystają z Rare, a my pomogliśmy im zarobić ponad 10 000 dolarów dzięki marketingowi e-mailowemu. To, wiesz, jest bezpośrednio związane z wysyłanymi przez nich e-mailami. Teraz prowadzą wiele kampanii, więc ustawiają konkretne wyprzedaże lub wydarzenia, ale mają też skonfigurowane pewne automatyzacje, które szybko się rozwijają i są gotowe na automatyzację, czyli zarabianie pieniędzy nawet we śnie, bez konieczności czekania w gotowości, aby wysłać osobnego e-maila do każdej osoby, która podejmie różne działania w Twoim sklepie. Rare zajmie się tym za Ciebie, więc możesz się wyspać, ale i zarobić trochę pieniędzy. Możesz też wziąć sobie wolny weekend i wiedzieć, że nadal zarabiamy dla Ciebie pieniądze i że będziesz mieć pewność, że wrócisz, ale przynajmniej otrzymasz zamówienia.
Z pewnością. Tak, właśnie sprawdziłem tę stronę. To jest adres Coffeeroasters.com.hk dla wszystkich i myślę, że jest to dobry przykład dla ludzi, którzy mogą pomóc sobie to zwizualizować, wiesz, tak, żeby sprzedawali kawę speciality, szczególnie w Hongkongu. Faktycznie mają wersję chińską i angielską. Właściwie to całkiem fajnie. Ale przypuszczam, że ludzie, którzy kupują tutaj jedną konkretną kawę, na przykład specjalny świeży chleb pomerleau ze złotymi jabłkami, mogą być gotowi na ponowne zamówienie w ciągu, powiedzmy, 14 lub 30 dni czy coś takiego, więc to jest oczywiste , na przykład, ten e-mail ma sens, na przykład: „Ok, kupili taką kawę, prawdopodobnie chcą ją ponownie za określoną liczbę dni, więc mam na myśli to, co dla nich zrobiliście, tego rodzaju automatyzacja?
Franco: Tak, dokładnie, tego typu rzeczy, znowu e-mail powitalny, więc wiesz, ludzie chcą czegoś spróbować, zwłaszcza, wiesz, że ci ludzie wysyłają za granicę . Więc, zwłaszcza jeśli chcesz spróbować czegoś nowego, co pochodzi z różnych miejsc, gdzie nie jesteś pewien, czy zauważysz coś innego niż idąc do sklepu spożywczego i po prostu biorąc jakieś foldery czy coś w tym stylu. Wiesz, chcesz zachęcić ludzi do spróbowania czegoś nowego, więc takie produkty, które możesz spożyć i sprawić, że ludzie będą wracać i odkrywać nowe rzeczy lub, wiesz, tworzyć nowe profile smakowe i chcieć je ponownie zamówić, to rodzaj automatyzacji, którą możemy dla ciebie zorganizować, więc automatycznie, wiesz, jeśli wiesz, że twoje produkty zazwyczaj wystarczają na miesiąc, może 25. dnia wysyłasz komuś wiadomość: „Hej, zaraz ci się skończy kawa, to byłoby okropne, gdybyś obudził się w poniedziałek rano i nie wypił kawy, co powiesz na to, żebyś złożył zamówienie teraz, a ona dotrze do ciebie, wiesz, zanim ci się skończy”, coś w tym stylu. Albo możesz powiedzieć: „Hej, zauważyliśmy, że często próbujesz takich rodzajów ziaren kawy, może chcesz spróbować czegoś trochę ciemniejszego, może czegoś trochę jaśniejszego” albo: „Hej, wprowadzamy nowy rodzaj palenia!”. To tylko jeden przykład, wiesz, produktu konsumpcyjnego. To samo dotyczy kosmetyków i, wiesz, odzieży, wiesz, chyba że wprowadzasz je na rynek, chyba że zmienia się pora roku w miejscu, w którym mieszkasz i potrzebujesz cięższych lub lżejszych ubrań, albo pojawia się nowa kolekcja, wiesz, musisz stworzyć okazje, aby sprzedać i trafić do ludzi. Natomiast jeśli chodzi o produkty konsumpcyjne, jak kawa czy kosmetyki, gdzie ludzie używają szamponu, makijażu, żelu pod prysznic, piją kawę, wiesz, możesz skonfigurować o wiele więcej tego typu automatyzacji, gdzie uzupełniasz produkty. Ale istnieją możliwości automatyzacji w każdym rodzaju firmy, w każdym modelu biznesowym, niezależnie od tego, co robisz, a kiedy już to skonfigurujesz, to jest to praca, której nie musisz powtarzać, po prostu się powtarza. Dzięki temu oszczędzasz mnóstwo czasu i możesz skupić się na innych aspektach swojego biznesu.
Richard: Wow, to niesamowite. Franco, wiem, że pracujesz nad innym produktem i nie chcę teraz w to wchodzić, porozmawiamy innym razem. Ale właśnie o tym myślałem, bo sporo nad tym pracowałeś, a potem przeszedłeś do segmentacji. Czy segmentacja listy jest dość prosta i czy możesz ją wyeksportować, np. do osób, które chcą reklamować się tylko tym, którzy kupili tego typu produkty, czy to temat na inny raz?
Franco: Możliwości są ogromne i właśnie tutaj wkraczam w obszary, które uwielbiam robić, bo, wiesz, jestem marketerem wzrostu i specjalistą od e-maili. I właśnie wtedy, kiedy masz już ten adres e-mail lub klienta, budujesz relację, którą możesz wykorzystać, wiesz, do retargetowania reklam lub do tworzenia podobnych odbiorców na Facebooku. Tak właśnie rozwija się swój biznes, ale wszystko zaczyna się od listy e-maili. Wszystko zaczyna się od listy e-maili, to ciężka praca nad budowaniem relacji i, wiesz, nie chcesz, żeby to zabrzmiało złośliwie, czy coś w tym stylu, jeśli chodzi o to, że nie wygląda na to, że odbiorcy stosują retargeting, czy coś w tym stylu. To są narzędzia, które musisz wykorzystać, aby konkurować z innymi markami, ale upewnij się, że Twoi lojalni klienci pozostają w kontakcie z Twoją grupą docelową, w przeciwnym razie ktoś się tym zajmie. Nie przeszkadza mi oglądanie reklam marek produktów, które kocham, zwłaszcza jeśli pojawia się coś nowego albo powinienem spróbować czegoś, czego jeszcze nie wypróbowałem. To działa jak przypomnienie i wiesz, kiedy jestem gotowy to wykorzystać, widziałem tę reklamę, było wystarczająco dużo punktów styku, ufam im, jestem gotowy do zamówienia. Wiesz, więc trzeba o tym myśleć w ten sposób, to znaczy, zawsze są, oczywiście, mniej pozytywne lub mniej idealne sposoby i, wiesz, rezultaty, ale wiesz, starasz się skupić na dobrych stronach budowania prawdziwej firmy, budowania prawdziwej marki i bycia tam, aby spełniać potrzeby i pragnienia swoich klientów.
Jesse: I myślę, że najważniejsze jest to, że wszystko zaczyna się od e-maila. Więc wiecie, wszyscy powinni już wiedzieć, jeśli słuchacie całego podcastu, że musicie otrzymać e-mail, ale nie tylko musicie otrzymać e-mail od osoby, która zapisała się do waszego newslettera lub korzysta z innej automatyzacji, i ta osoba musi zostać w pewien sposób wtajemniczona w waszą firmę. Nie możecie po prostu wysłać jednego e-maila, a potem myśleć, że będzie u was dalej kupować. Więc zdecydowanie, odbierzcie tego pierwszego e-maila i myślę, że dajemy wam wszystkie potrzebne do tego narzędzia. Potrzebujemy tylko, żebyście po prostu pomogli wam na każdym kroku.
Szczery: Tak, dokładnie. To znaczy, tak jak mówimy, wiesz, przechodząc całą drogę, możemy naprawdę się w to zagłębić i stać się maniakami na
Jesse: Och, jasne. To znaczy, to jest cały podręcznik, który wszyscy tam mają, więc, Franko, to świetna treść. Mam nadzieję, że wiele osób robi notatki, zatrzymując się w drodze, żeby, wiesz, pomyśleć o planie na e-mail. Ale, oczywiście, najlepszym miejscem dla klientów Ecwid jest Ecwid App Market i szukasz Rare.io, skoro wcześniej to zmasakrowałem, ale, Franco, gdzie indziej ludzie mogą się o was dowiedzieć? Zakładam, że macie serię e-maili, która może kogoś zainteresować?
Franco: Tak, absolutnie. To znaczy, ludzie mogą również odwiedzić naszą stronę internetową, linkujemy do niej w sklepie z aplikacjami Ecwid, ale można nas też znaleźć na Rare.io, i tam, wiesz, mamy bloga, mamy serię newsletterów, w których edukujemy ludzi, nasz zespół obsługi klienta i zespół ds. sukcesu są cały czas do dyspozycji. Chętnie pomogą, jeśli masz pytania, na przykład: „Hej, wiesz, jak zacząć, na co zwrócić uwagę?”. Mamy mnóstwo przydatnych informacji, którymi możemy się podzielić lub z Tobą porozmawiać podczas sesji coachingowej i Ci pomóc.
Jesse: Super. A Frank, a jeśli będą chcieli usłyszeć od ciebie więcej, czy jest jakieś miejsce w sieci, gdzie mogą cię znaleźć?
Franco: Tak, absolutnie. Najlepiej znaleźć mnie online, wiesz, na Twitterze: @francovarriano i oczywiście @rareio.
Jesse: Super. Rich, jakieś ostatnie pytania?
Richard: Nie, po prostu się śmiałem, bo już zacząłem ich obserwować na Twitterze, jakieś trzy minuty przed tym, jak to powiedział.
Jesse: Super, oglądamy to teraz na Twitterze, Franco, super, doceniam to. Miłego dnia.
Franco: Wielkie dzięki, chłopaki. Naprawdę miło było tu dzisiaj być.
Richard: Będziemy czekać na Twój powrót.
Jesse: Dobrze, Rich…
Richard: To dobry materiał. Tak, nie mogę się doczekać, wiesz, małego przecieku na temat tego, co inni będą robić trochę więcej z reklamą i retargetingiem.
Jesse: Nie straszmy wszystkich naszych słuchaczy, Rich. No dalej.
Richard: Nie, nie boję się, nie, nie.
Jesse: Chcielibyśmy, żeby wszyscy byli podekscytowani możliwością napisania tego e-maila, ponieważ...
Richard: To inspirujące, ludzie dążą do bycia lepszymi, do rozwoju, mają to coś, wiedzą, gdzie zacząć. Wszystko jest w porządku.
Jesse: Masz swój sklep. Musisz pomyśleć o e-mailu, a potem o reklamie, a może najpierw reklama, potem e-mail.
Richard: Rozumiesz, o co mi chodzi? Rozumiesz, o co mi chodzi? Nie zagłębiam się w szczegóły, po prostu nie mogę się doczekać.
Jesse: Zgadzam się. Ale tak, mam na myśli kilka rzeczy, które utkwiły mi w pamięci z tego, co powiedział Franko. Myślę, że szczególnie dla początkujących, omówiliśmy tu dogłębnie pewne kwestie, ale myślę, że piękno polega na tym, że szablony już istnieją w oprogramowaniu, więc nie musisz ich zmieniać, jeśli nie zrozumiałeś połowy z tego, co powiedzieliśmy, to nic.
Richard: To nie ma znaczenia.
Jesse: Tak, wiesz, jestem trochę podekscytowany. Chyba muszę się teraz na to zapisać i po prostu to przejrzeć. Myślę, że szablony oznaczają, OK, mówiliśmy o serii powitalnej, albo mówiliśmy, wiesz, o serii o porzuconych koszykach, no cóż, to już jest dla ciebie napisane. Musisz tylko zmienić kilka słów, wiesz.
Richard: Dokładnie, jakieś 80 procent jest napisane. Teraz po prostu wpisujesz nazwę swojego sklepu zamiast nazwy tego szablonu i wpisujesz nazwę swojego produktu czy cokolwiek innego. Ale prawdopodobnie 80 procent jest napisane za ciebie. Nie musisz niczego konfigurować.
Jesse: Tak. Tak, jestem teraz w trakcie projektu, w którym przechodzę przez pewne rzeczy, piszę to wszystko i zastanawiam się, kiedy wysłać tego maila, robię to na twardo. Chcę łatwego sposobu.
Richard: To właśnie jest piękne w Ecwid. Wydaje się, że wszystko, począwszy od samego Ecwid, a skończywszy na partnerach, zawsze pamiętacie o kliencie. Tak, chcecie się rozwijać, ale postaramy się ułatwić wam rozpoczęcie pracy, sprzedaż, podstawy.
Jessego: Tak, myślę, że to kolejny przykład tego, że w zasadzie wszystkie te rzeczy to sprawy korporacyjne. Dziesięć lat temu, a nawet pięć lat temu wyglądałoby to tak, że musiałbyś przejść przez proces sprzedaży, płacisz tysiące dolarów, żeby ktoś to sprawdził, wiesz, więc teraz z
Richard: Dobra robota. Jasne. W porządku. Zapisujemy się.
Jessego: W porządku. Rare.io, Franco, masz tu dwóch klientów, więc to wspaniale. Dobra, wszyscy z Ecwidem





